Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
Ivan Mauger - zapomniana legenda
 18.09.2017 17:19
Praktycznie każdy kibic żużla w Polsce słyszał o złotym medalu mistrzostw świata Jerzego Szczakiela wywalczonym w 1973 roku. Jednak nie wszyscy kibice (zwłaszcza ci młodsi) pamiętają, że zwycięstwo w tamtym finale Szczakiel wyrwał Nowozelandczykowi Ivanowi Maugerowi - człowiekowi, który kilka dekad temu był dominatorem światowego żużla.

Ivan Mauger był dla historii speedwaya taką samą postacią jak Jack Brabham dla Formuły 1 – „pokaż mi trofeum, a ja je zdobędę”. Sześciokrotny mistrz świata na torach klasycznych. Trzykrotny mistrz świata na torach długich. Dwukrotnie wygrał mistrzostwo Australii, czterokrotnie – Nowej Zelandii, swej ojczyzny. Nic więc dziwnego, że za swoje dokonania został uhonorowany Orderem Imperium Brytyjskiego.

Mauger zachował wszystkie pamiątki z okresu swej kariery. Od swych (licznych) motocykli, aż po skóry, programy meczowe, a nawet bilety na zawody. Jednak podeszły wiek oraz choroba Alzheimera sprawiły, że wielki mistrz spędza jesień swojego życia w domu opieki, zaś jego wspaniałe zbiory zostały przekazane do Bonhams, jednego z najstarszych domów aukcyjnych w Londynie. Dzięki temu świat żużla ponownie przypomniał sobie o Ivanie Maugerze.

Jego córka, Julie Mauger, powiedziała że rodzina regularnie otrzymywała od fanów pytania, co stało się z pamiątkami Maugera – stąd decyzja o wystawieniu ich na aukcję. „Ludzie z Bonhamsa są bardzo podekscytowani” – powiedziała – „Z tego, co mówili, nie mieli jeszcze w ofercie tak bogatego zbioru należącego do motocyklisty”.

 

Ivan Mauger nigdy nie ukończył szkoły. Dumny i uparty, poświęcił swoje życie wyłącznie swojej wielkiej pasji – motocyklom, którą uprawiał wbrew wszelkim przeciwnościom. Wkrótce, gdy realia żużla w Nowej Zelandii zrobiły się za niego za ciasne, postanowił zasmakować jazdy na Wyspach Brytyjskich.

 

Pokazując pierwsze zdjęcie z motocyklem żużlowym, Mauger powiedział „Miałem wtedy 14 lat. Na egzaminie na licencję żużlową powiedziałem sędziemu, że mam 15, inaczej nie mógłbym zdawać. Wtedy to naściemniałem sędziemu po raz pierwszy w karierze – dokończył i zachichotał.

 

„Kiedy moi rodzice się pobrali, tata miał 17 lat, a mama 16.” – opowiada Julie Maguer – „Będąc jeszcze dzieciakami, wsiedli na statek na drugą stronę globu, mając w ręku tylko karteczkę z nazwiskiem osoby, która miała ich przejąć na miejscu. To była prawdziwa miłość. Mama była z ojcem w każdym momencie, w każdym miejscu. Tata nie robił tego wszystkiego z chęci zysku, tylko z chęci wygrywania. Ona to uwielbiała.”

 

Mauger uważany był za zawodnika bezwzględnie jadącego po swoje. On sam nie przejmował się krytycznymi opiniami. Dążył wyłącznie do mistrzostwa, a takie psychologiczne zagrywki były dla niego jednym z elementów rywalizacji. Chciał przekonać rywali, że jest niepokonany. Złamać ich wolę walki. Z drugiej strony sam poświęcał dużo czasu na analizowanie drogi do sukcesu we własnej głowie. Fascynował się psychologią

 

Życie Maugera obfituje w wiele ciekawych historii. Był jednym z pionierów malowania żużlowych skór w barwne wzory. Przysyłano po niego prywatne odrzutowce, obdarowywano prezentami i słodyczami od zakochanych w nim fanów. W 1970 roku Mauger zmierzał po swój trzeci z rzędu tytuł mistrza świata. Ostatnim przystankiem na drodze do medalu był turniej finałowy na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu. Przed tym finałem dwaj mężczyźni z Ameryki złożyli obietnicę, że jeśli Mauger wygra trzeci z rzędu tytuł, oni pokryją jego zwycięski motor złotem. Nowozelandczyk tej sztuki dokonał, a Amerykanie dotrzymali obietnicy. Z kronikarskiego obowiązku należy przypomnieć, że II i III miejsce zajęli wtedy odpowiednio Paweł Waloszek i Antoni Woryna. Co zaś się tyczy złotego motocykla – dziś można go podziwiać w muzeum w Christchurch, rodzinnej miejscowości żużlowca.

 

W trakcie swej kariery Mauger wygrał ponad 1000 zawodów, rozgrywanych w 26 krajach świata. Sportową karierę zakończył w 1986 roku, by oddać się życiu rodzinnemu. Na temat jego życia i kariery powstało wiele książek.

 

Źródła: nzherald.co.nz / smh.com.au

Podobał Ci się ten artykuł?
Daj plusa autorowi, by zwiększyć jego szanse na nagrodę!
Aktualna ocena: 6
Tomasz Jastrzębski (za: inf. własna)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (9)
11 miesięcy temu
Polki, 3-ci set 21-18 dla Polski
  Lubię
  Nie lubię
11 miesięcy temu
Tomaszu :)
Zdecydowanie za krótka ta opowieść...
a jego relacje z Briggsem :)
a te wpienianie wszystkich dookoła ciągłym najeżdżaniem na taśmę startową...

Mauger...Nielsen...i trzeci Rickardsson...
To...oprócz Golloba największe gwiazdy tej dyscypliny...

Pozdrawiam.
Radek.
  Lubię
  Nie lubię
11 miesięcy temu
Bardzo fajny artykuł .Świetnie wspomnieć wielkiego mistrza.Miałem tą przyjemność widzieć go na żywo.Zdobył 6 tytułów i choćby Tony zrobił 10 uważam Ivana za lepszego.Miał groźniejszych rywali i gdyby wtedy było GP to jego tytułów było by więcej.Potrafił wszystko.
  Lubię
  Nie lubię
11 miesięcy temu
Konto usunięte
W odpowiedzi na komentarz:
Cześć. Ten artykuł to tak naprawdę kolaż artykułów z australijskich stron, które dostałem od redakcyjnego kolegi z prośbą o przetłumaczenie na polski. Przy czym przyznam, że w trakcie pracy historia Maugera mocno mnie wciągnęła, więc jeżeli uda mi się dostać którąś z książek o nim, to kto wie, może pokuszę się o szerszy materiał :)
Też bym chętnie sie zapoznał:)
  Lubię
  Nie lubię
11 miesięcy temu
Konto usunięte
Myśle że Rickardsson by go pobił w tamtych czasach finały były jednodniowe...jednak Ricky nie był MŚ na torach długich...Dla mnie i Mauger i Rickardsson są n równi,ktoś powie że teraz kasa jest wpompowywana w sprzęt,i kt go ma to przeważnie wygrywa,więc ja odpowiem że Rickardsson wygrał ponad 20 turniejów GP i gdyby tak odjął połowe to byłby ponad 10-krotnym MŚ,a wtedy turnieje były jjednodniowe.

RIckardsson i Mauger są dla mnie na równi,i ikonąświatowego żużla...
Artykuł super xd
  Lubię
  Nie lubię
11 miesięcy temu
Konto usunięte
Legenda ikona tego sportu
  Lubię
  Nie lubię
11 miesięcy temu
W odpowiedzi na komentarz:
Cześć. Ten artykuł to tak naprawdę kolaż artykułów z australijskich stron, które dostałem od redakcyjnego kolegi z prośbą o przetłumaczenie na polski. Przy czym przyznam, że w trakcie pracy historia Maugera mocno mnie wciągnęła, więc jeżeli uda mi się dostać którąś z książek o nim, to kto wie, może pokuszę się o szerszy materiał :)
Fajnie by było, bo to rzeczywiście zapomniana legenda.
Tak samo jak Ove Fundin.
  Lubię
  Nie lubię
11 miesięcy temu
W odpowiedzi na komentarz:
Cześć. Jakoś tak skrótowo.
Czyżbyś myślał o następnych odcinkach ?
Cześć. Ten artykuł to tak naprawdę kolaż artykułów z australijskich stron, które dostałem od redakcyjnego kolegi z prośbą o przetłumaczenie na polski. Przy czym przyznam, że w trakcie pracy historia Maugera mocno mnie wciągnęła, więc jeżeli uda mi się dostać którąś z książek o nim, to kto wie, może pokuszę się o szerszy materiał :)
  Lubię
  Nie lubię
11 miesięcy temu
Cześć. Jakoś tak skrótowo.
Czyżbyś myślał o następnych odcinkach ?
  Lubię
  Nie lubię
© 2002-2015 Zuzelend.com