Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
Zima z koroną na głowie
 02.12.2017 0:32
Maksym Drabik ma za sobą rok pełen sukcesów, osiągniętych na żużlowych torach. Oprócz wywalczenia tytułu Indywidualnego Mistrza Świata Juniorów czy Drużynowego Mistrzostwa Świata do lat 21, na szyi reprezentanta Polski zawisł także srebrny krążek Drużynowych Mistrzostw Polski. Jak mówi sam zainteresowany, jego okres wakacyjny zbliża się ku końcowi, a zima będzie czasem, w którym będzie szlifował formę na przyszły sezon.
Droga Drabika po tytuł najlepszego juniora na świecie rozpoczęła się świetnie. Podczas pierwszej rundy Eko-Dir FIM Speedway U21 World Championship 2017, która odbyła się w Poznaniu, „Torres” wygrał wszystkie siedem wyścigów i już po pierwszej rundzie zmagań, miał nad rywalami co najmniej sześć punktów przewagi. Inaczej było jednak w Gustrow. Zawodnik Żużlowej Reprezentacji Polski zanotował groźnie wyglądający upadek, który przypłacił urazem obojczyka. Po tych zawodach, nie było wiadomo, jak długa przerwa czeka zawodnika. 
 
- W tamtym momencie różne myśli przemykały mi przez głowę, zarówno te dobre, jak i te złe. Był to dla mnie trudny okres (w sezonie), ale dzięki opiece mojej rodziny, przyjaciół, a także dzięki wsparciu kibiców, ten czas stał się o wiele lepszy. Szczerze mówiąc, mentalnie byłem gotów wrócić na tor już pierwszego dnia po tej kolizji, ale obojczyk mocno mi doskwierał, więc potrzebowałem czasu, by dojść do siebie i zrehabilitować uszkodzone miejsce tak dobrze, jak tylko mogłem. Zarówno doktor, jak i mój fizjoterapeuta z Rehasport poświęcili mi wiele czasu, a bez nich, mój powrót na tor nie byłby możliwy – powiedział Maksym Drabik.
 
Drabik szybko powrócił na tor, a swoją postawą w meczu finałowym PGE Ekstraligi udowodnił, że po odniesionej kontuzji nie ma już śladu. W Pardubicach, gdzie odbyła się finałowa runda cyklu Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów, zdobył 18 punktów, wygrał rundę, a do tego stanął na najwyższym stopniu podium całorocznych zmagań.
 
- Cieszę się, że wróciłem i zakończyłem sezon cało i zdrowo, bo to jest najważniejsze – dodał świeżo upieczony mistrz świata.
 
Zima, to dla żużlowców czas odpoczynku, ale także przygotowań do nowego sezonu. Maksym Drabik podkreśla fakt, że odpowiednio przepracowane „wolne” dni, zaprocentują podczas miesięcy spędzonych na motocyklu.
 
- Najbliższe miesiące to okres odpowiedniego przygotowania do zbliżającego się sezonu. Powoli przenoszę się myślami na salę treningową we Wrocławiu, gdzie całą drużyną będziemy ćwiczyć pod okiem Mariusza Cieślińskiego, który z pewnością nie da nam złapać większego oddechu podczas treningów. Zapowiada się naprawdę owocna zima – dodał reprezentant Polski.
 
Drabik, swój urlop spędził na zachodnim wybrzeżu USA, w słonecznej Kalifornii. - Zima jest dla nas chwilą czasu, gdzie możemy zrelaksować się i  w pełni zapomnieć o obowiązkach związanych z naszym zawodem. Wykorzystuje ten czas, jak to tylko możliwe. Miałem przyjemność gościć w Kalifornii, cóż tu dużo mówić – było naprawdę świetnie. Podobało mi się tam.
Piotr Taskin (za: inf.prasowa)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (11)
tydzień temu
emocje żużlowe zimą:

1.ile lat paki przybiją toruńskim kupcom meczów

2.ekstraliga sp z oo też w pace po porażce z mrozkiem :D
  Lubię
  Nie lubię
tydzień temu
W odpowiedzi na komentarz:
W Toruniu juzmu pomnik stawiaja.Tak mowia:D
no to rada dla nich: spieszcie się stawiać pomnik holcie, tak szybko odchodzi... hahaha
  Lubię
  Nie lubię
tydzień temu
W odpowiedzi na komentarz:
a kibicom co chcieli stawiać pomnik norwega w częstochowie mogę napisać tylko: spieszcie się kochać holtę, tak szybko odchodzi...
W Toruniu juzmu pomnik stawiaja.Tak mowia:D
  Lubię
  Nie lubię
tydzień temu
a kibicom co chcieli stawiać pomnik norwega w częstochowie mogę napisać tylko: spieszcie się kochać holtę, tak szybko odchodzi...
  Lubię
  Nie lubię
tydzień temu
od fredki wolałbym lindbacka jakby gkm chciał się zamienić ;)
  Lubię
  Nie lubię
tydzień temu
nie wiem czemu ten fredka nigdy mi nie leżał, no ale po dobrym sezonie jest to optymistyczny transfer

jeśli miedziak będzie chciał zostać to fajnie, a liczę że tak bo nie skacze co rok po klubach i jak mu będzie pasować, wyniki ruszą ku dobremu, to po co zmieniać?

jesli musielak nie odpali to już nie odpali

i jeśli wróci maksym, to można niewiele ryzykując wziąć czaję za musielaka i tyle.

madsen
czaja
zagar
lindgren
miedziński
drabik
gruchalski

  Lubię
  Nie lubię
tydzień temu
choć oczywiście nic się nie dzieje i nikt nie zabiega o powrót taia, to mam nadzieję że kiedyś to nastąpi i woffie wróci tam gdzie zaczynał i ma nadal świetne relacje. a "chrzestny taia" marian już jakby mniej koło mrozka, częściej też w kontakcie ze świącikiem. z dużą symaptią dla drużyny sparty, to może kiedyś zrobi się sprzyjająca pogoda również dla odzyskania woffindena.
  Lubię
  Nie lubię
tydzień temu
temat powinien rozegrać się za rok, bo ciśnienie w częstochowie jest wyjątkowo duże na powrót torresa. sławek jest w stałym kontakcie z włókniarzem, zna sytuację, podobnie jak rusko który też już ją zna i wie że tego nie przebije i ten kontrakt we wrocku to jest bardziej lojalność za dotychczasową pomoc, ale finansowo to jest daleko za tym co czeka na drabików w częstochowie, a ci wiedzą że nieporównywalnie zyskają więcej na przejściu jeszcze jako junior niż dopiero na seniora.
  Lubię
  Nie lubię
+1
tydzień temu
Co czeka Frątczaka w Get Well po sezonie 2018?

- będą go nosili na rękach
- zostanie wyklęty

ostaf twoje teksty tradycyjnie ssą pałkę i jak je czytam to zastanawiam się gdzie jest limit

idź do drozda na korki z pisania! choć w sumie i tak głowa ci nie robi więc szkoda czasu
  Lubię
  Nie lubię
tydzień temu
maksym już wie jaki hajs i warunki czekają na niego w częstochowie, różnic nie trzeba nawet brać na kalkulator bo sparta nie ma startu w tym temacie nawet i czas maksyma jest tam policzony
  Lubię
  Nie lubię
© 2002-2015 Zuzelend.com