Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
Rybnicka sinusoida, czyli początek sezonu w wykonaniu ROW-u
 29.04.2018 0:42
Początek sezonu w wykonaniu ROW-u Rybnik to istna mieszanka nastrojów. Przed sezonem w rybnickim środowisku żużlowym rozbudzono apetyty na awans do PGE Ekstraligi. Jednak dotychczasowe spotkania ostudziły nawet największych optymistów.

Rekiny rozpoczęły rozgrywki ligowe od wysokiego zwycięstwa nad Euro Finannce Polonią Piła. Patrząc jedynie na wynik, można pomyśleć, że pilanie zostali zmiażdżeni. Jednak mecz był niesamowicie wyrównany i dopiero końcówka zawodów obnażyła błędy zawodników z Piły.

W drugim meczu ROW udał się do Daugavpils. Łotewska twierdza po raz kolejny nie została zdobyta i ROW musiał obejść się smakiem. Zabrakło naprawdę niewiele, o czym świadczy wynik 47:42. Rybniczanie przez długi czas byli na prowadzeniu, lecz w końcówce spotkania dali sobie wydrzeć cenne zwycięstwo.

W spotkaniu na szczycie trzeciej kolejki ligowej ROW zmierzył się z Orłem Łódź. Osłabiony brakiem Loktajewa Orzeł był bardzo blisko sprawienia niespodzianki w Rybniku. Jednak niezawodny duet Woryna-Batchelor poprowadził Rekiny do zwycięstwa.

Mecze z udziałem ROW-u Rybnik są bardzo emocjonujące, a rybnicki zespół jest bardzo atrakcyjnym produktem telewizyjnym. Kibice uwielbiają oglądać wyrównane pojedynki, w których nie brakuje walki na torze. Wyjazdowy mecz w Lublinie potwierdził tę tezę. ROW przegrał piątkowe spotkanie, jednak po raz kolejny toczył wyrównany bój na torze rywala.

W czym tkwi problem rybnickiej drużyny? Największym zmartwieniem jest "druga linia". Najskuteczniejszy żużlowiec poprzedniego sezonu Nice 1. Ligi Żużlowej Mateusz Szczepaniak w tym sezonie jest cieniem zawodnika z roku 2017, który rządził i dzielił na zapleczu PGE Ekstraligi. Starszy z braci Szczepaniaków jak na razie jest totalnym rozczarowaniem. Innym zawodnikiem, z którym wiązano ogromne nadzieje był Artrur Czaja. On również prezentuje się przeciętnie, a sam zawodnik podkreśla w każdej rozmowie, że nadal szuka optymalnych ustawień motocykli. Sensacyjny uczestnik tegorocznego cyklu Grand Prix - Craig Cook - wystąpił w jednym ligowym spotkaniu rybnickiej drużyny, w którym zdecydowanie zawiódł. Z taką formą Brytyjczyk nie ma czego szukać w Grand Prix.

Czy ROW powinien szukać ewentualnych wzmocnień? Niekoniecznie. Zawodników gwarantujących dobry wynik na pierwszoligowych torach, których klub mógłby ściągnąć, można policzyć na palcach jednej ręki. Jednak mając w składzie takie armaty jak Kacper Woryna czy Troy Batchelor można odetchnąć z ulgą. Tylko, kto i kiedy dołączy do tej dwójki? Może będzie to Andriej Karpow, który wysyła pierwsze sygnały powrotu do formy. Aktualnym celem powinien być awans do play-off. Wtedy zabawa rozpocznie się od nowa i nie będzie już miejsca na błędy.

 

Kacper Woryna po wygranym meczu przeciwko drużynie z Łodzi.

Podobał Ci się ten artykuł?
Daj plusa autorowi, by zwiększyć jego szanse na nagrodę!
Aktualna ocena: 4
Dominik Niczke (za: inf.własna)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (0)
Nie ma komentarzy związanych z tym artykułem. Twoja opinia może być pierwsza.
© 2002-2024 Zuzelend.com