Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
Elitserien: Lejonen Gislaved - Speedway Vetlanda 45:45
 12.06.2018 21:32
Dziś odbyła się 5. kolejka szwedzkiej najwyższej klasy rozgrywkowej, w której Lejonen Gislaved zremisowała na własnym torze z Speedway Vetlandą.

W tym meczu wzięło udział aż 6 Polaków, najskuteczniejszy z nich był zawodnik ekipy gości - Bartosz Zmarzlik, który zdobył 14 punktów w pięciu startach.

 

 

 

 

 

 

Lejonen Gislaved:45
9. Piotr Pawlicki (2,3,w,2,1) 8

10. Maksym Drabik (w,3,2*,1*,2) 8+2
11. Jarosław Hampel (3,2,1,2,3) 11
12. Chris Holder (1,1*,3,3,0) 8+1

13. Timo Lahti (1*,0,-,0) 1+1

14. Tohan Tungate (3,2,2,0) 7

15. Viktor Berstrom (1,0,1) 2


 

Speedway Vetlanda:45

1.Artem Laguta (3,3,3,3,1) 13
2. Szymon Woźniak (1,0,1,1*) 3+1
3. Thomas H. Jonasson (0,0,2,1,0) 3
4. Brady Kurtz (2,2,1,0,2) 7
5. Bartosz Zmarzlik (3,2,3,3,3) 14
6. Filip Hjelmland (0,1*,2*) 3+2
7. Robert Miśkowiak (2,0,0) 2


 

Bieg po biegu:
1. Laguta, Pawlicki, Woźniak, Drabik (w) 2-4
2. Tungate, Miśkowiak, Berstrom, Hjelmland 4-2 (6:6)
3. Hampel, Kurtz, Holder, Jonasson 4-2 (10:8)
4. Zmarzlik, Tungate, Lahti, Miśkowiak 3-3 (13:11)
5. Drabik, Kurtz, Hjelmland, Berstrom 3-3 (16:14)
6. Laguta, Hampel, Holder, Woźniak 3-3 (19:17)
7. Pawlicki, Drabik, Kurtz, Jonasson 5-1 (24:18)
8. Holder, Zmarzlik, Hampel, Miśkowiak 4-2 (28:20)
9. Laguta, Tungate, Woźniak, Lahti 2-4 (30:24)
10. Zmarzlik, Hjelmland, Berstrom, Pawlicki (w) 1-5 (31:29)
11. Holder, Jonasson, Woźniak, Tungate 3-3 (34:32)
12. Laguta, Drabik, Hampel,. Kurtz 3-3 (37:35)
13. Zmarzlik, Pawlicki, Jonasson, Lahti 2-4 (39:39)
14. Hampel, Kurtz, Pawlicki, Jonasson 4-2 (43:41)
15. Zmarzlik, Drabik, Laguta, Holder 2-4 (45:45)

Karolina Swora (za: informacja własna)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (3)
4 miesiące temu
Po dwunastu biegach wydawało się, że jest już po meczu, bowiem goście prowadzili z bezpieczną przewagą ośmiu punktów. W ostatnich trzech wyścigach tarnowianie przypuścili jednak decydujący atak. – Jak to mawiają, dopóki piłka w grze wszystko jest możliwe. Wiedzieliśmy, że jeszcze mamy cień szansy na zwycięstwo i dzięki znakomitej końcówce udało nam się to zrealizować. W 14. I 15. biegu wykonaliśmy znakomitą robotę – potwierdza lider „Jaskółek”.
Przed piętnastym biegiem na tablicy wyników widniał remis 42:42. O końcowym wyniku miał zadecydować ostatni wyścig. – Zapadły szybkie ustalenia. Kenneth startował z wewnętrznego pola, więc miał za zadanie zwyciężyć start i czekać na mnie aż dojadę do niego po zewnętrznej części toru. Udało się to zrealizować w stu procentach – przyznaje Duńczyk.
Pedersen nadal nie uporał się z kontuzją ręki jakiej nabawił się kilka tygodniu temu podczas ligowego meczu w Gorzowie. W trakcie przerwy między wyścigami, Duńczyk nie rozstaje się z kubłem wypełnionym lodem, w którym chłodzi obolałą kończynę. – Dłoń nadal puchnie i odczuwam spory dyskomfort podczas jazdy, stąd nie mogę sobie pozwolić na występy we wszystkich ligach. We wtorek znów zabraknie mnie w rozgrywkach ligi szwedzkiej. Priorytetem są dla mnie starty w Polsce i temu poświęcam całą swoją uwagę. Póki co z dobrym skutkiem – kończy Pedersen.
  Lubię
  Nie lubię
4 miesiące temu
Przed rozpoczęciem Speedway of Nations Hans Nielsen, menedżer reprezentacji Danii, tłumaczył przed kamerami, że nie zdecydował się na skorzystanie z usług Nicki Pedersena ze względu na jego kontuzję dłoni. Jak się okazuje nie jest to do końca prawdą, przynajmniej Pedersen ma nieco odmienne zdanie w tej kwestii. – Mogłem wystąpić w tych zawodach, ale nie chciałem ze względu na fakt, że Hans Nielsen jest menedżerem reprezentacji Danii – wypalił w rozmowie z nami Pedersen. – Prosili mnie abym wystartował, ale odrzuciłem to zaproszenie – przedstawia swoją wersję trzykrotny mistrz świata.
Co znaczy obecność Pedersena w drużynie, doskonale wiedzą w Tarnowie. W niedzielę Duńczyk po raz kolejny poprowadził Grupę Azoty Unię Tarnów do zwycięstwa w rozgrywkach PGE Ekstraligi. Wygrana „Jaskółek” jest tym cenniejsza, że odniesiona przeciwko niepokonanej do tej pory Fogo Unii Leszno. Dla Pedersena to mały rewanż na byłym pracodawcy. – To zawsze jest wyjątkowe uczucie kiedy stajesz naprzeciwko najlepszej drużynie w lidze. Taka jest prawda, Leszno to znakomity zespół, a przy tym aktualny mistrz kraju. Dla nas to wielkie wydarzenie pokonać takiego rywala. To z pewnością zbuduje jeszcze lepszą atmosferę w drużynie – uważa Pedersen
  Lubię
  Nie lubię
4 miesiące temu
slaby mecz
tylko wynik dobry
  Lubię
  Nie lubię
© 2002-2015 Zuzelend.com