Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
LIVE
Leicester
vs
Kings Lynn
Dzisiaj o 20:30
LIVE
Wolverhampton
vs
Swindon
Dzisiaj o 20:30
Polecamy
Najlepsi mają tu sporo kłopotów
 12.07.2018 18:27
Cykl TAURON Speedway Euro Championship przenosi się na północny-wschód Niemiec. Güstrow, już czwarty raz w historii Indywidualnych Mistrzostw Europy, ugości piętnastu najlepszych zawodników Starego Kontynentu.
Zarówno zawodnicy, jak i kibice, wyczekują zawodów na tamtejszym owalu. Dlaczego? 298-metrowy tor ma niespotykaną geometrię, a liczbę ścieżek pozwalających na wyprzedzanie można by podzielić na kilka obiektów.
 
- Tor w Gustrow jest tak specyficzny, że nawet najlepsi żużlowcy mają tu sporo problemów. Naprawdę ciężko wytypować zawodnika, który mógłby tutaj wygrać. Możemy być świadkami kapitalnego ścigania – powiedział Indywidualny Mistrz Świata z 1993 roku, Sam Ermolenko.
 
Cykl TAURON Speedway Euro Championship zawita do Gustrow czwarty raz. Pierwsze zawody odbyły się tam 6 lipca 2014 roku. Zwycięzcą został wówczas Duńczyk, Nicki Pedersen, który w wyścigu finałowym pokonał Petera Kildemanda, Janusza Kołodzieja oraz Tomasza Golloba. Podczas tych zawodów, większość zwycięstw (60%) odnosili zawodnicy, którzy startowali z czwartego pola startowego.
 
Indywidualne Mistrzostwa Europy powróciły do Gustrow dwa lata później. W rundzie inauguracyjnej cyklu SEC 2016, kibice zgromadzeni na stadionie byli świadkami kapitalnego widowiska, którego zwycięzcą został Martin Vaculik. Ku uciesze miejscowej publiczności, na najniższym stopniu podium znalazł się Kai Huckenbeck, który wystartował w tych zawodach dzięki jednorazowej „dzikiej karcie”. O tym, jak wyrównane były to zawody niech świadczy fakt, że różnica pomiędzy trzecim Kaiem Huckenbeckiem, a dwunastym Nickim Pedersenem wyniosła zaledwie dwa punkty.
 
Zeszłoroczne zmagania w Gustrow również dostarczyły kibicom mnóstwo sportowych emocji. Kapitalne widowisko zakończone zwycięstwem Artema Laguty pozwala myśleć, że i tym razem zobaczymy świetne ściganie.
 
Niemieccy kibice z pewnością liczą na Kaia Huckenbecka. Zawodnik z Wuppertal zajął trzecie miejsce podczas inauguracyjnej rundy TAURON Speedway Euro Championship 2018 w Gnieźnie. 
 
- Tor w Gustrow to mój ulubiony obiekt. Uwielbiam się tam ścigać. Bardzo się cieszę, że będę miał kolejną okazję do występu na tym torze – powiedział Kai Huckenbeck.
 
Zawody w Gustrow zapowiadają się równie ciekawie ze względu na fakt, że nie wielu zawodników ma okazję do regularnych startów na tym obiekcie.
 
- Kiedyś startowałem w Gustrow, geometria toru jest bardzo zaskakująca. Myślę jednak, że w momencie, w którym zawodnik jest w formie i wszystko idzie tak, jak powinno, to geometria toru nie ma większego znaczenia. Zawsze przed zawodami jest trening, wtedy zapoznam się z tym obiektem, a podczas zawodów postaram się pojechać na jak najwyższym poziomie – powiedział lider klasyfikacji przejściowej cykli TAURON SEC 2018, Jarosław Hampel.
 
Zmagania w Gustrow odbędą się w ramach drugiej rundy Indywidualnych Mistrzostw Europy. W czterorundowym cyklu, każdy najmniejszy popełniony błąd może kosztować wiele punktów.
 
- Myślę, że zawody w Gustrow będą kluczowymi w tegorocznej serii. Nikt nie może pozwolić sobie na stratę punktów – zakończył Sam Ermolenko.
 
 
Lista startowa:
1. Leon Madsen #66 
2. Kevin Woelbert
3. Vaclav Milik #225
4. Andzejs Lebedevs #129
5. Kai Huckenbeck #744
6. Mikkel Michelsen #155
7. Andrey Kudryashov #91
8. Piotr Pawlicki #777
9. Emil Sajfutdinov #89
10. Krzysztof Kasprzak #507
11. Jarosław Hampel #33
12. Josef Franc #444
13. Antonio Lindbaeck #85
14. Andreas Jonsson #100
15. Peter Kildemand #25
16. Robert Lambert #505
17. Max Dilger
18. Tobias Busch
Redakcja (za: inf.prasowa)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (6)
4 dni temu
Prezesi klubów PGE Ekstraligi podjęli decyzję, że kluby, które pozostają z nią w sporze sądowym mają zamknięte drzwi do najlepszej żużlowej ligi świata. Co to znaczy? Wyobraźmy sobie, że Ekstraliga mocno skrzywdzi swojego potencjalnego udziałowca. I co wtedy? Taki klub nie może dochodzić w sądzie swoich praw? To w mojej ocenie zbyt daleko idące ustalenie.
Dla mnie ustalenia Ekstraligi są mocno niejasne. A co, jeśli ROW Rybnik zapewni sobie awans w rywalizacji sportowej i spór zakończy się tydzień po ostatnim meczu sezonu? Oczywiście rozumiem prezesów, że nie chcieliby zrzucać się na odszkodowania. Spory trzeba starać się rozstrzygać polubownie.
Prezes Wojciech Stępniewski użył w dyskusji porównania do małżeństwa. W przypadku sporu małżeńskiego nie możemy mówić o rozstaniu tylko na dwa miesiące. Potem małżonkowie mają znowu być szczęśliwi razem? A ROW? Za rok wróci przyjaźń z Ekstraligą czy już do końca życia będzie spór?
Wzajemna przepychanka słowna prezesa Krzysztofa Mrozka i Wojciecha Stępniewskiego nie pomaga ani ROW-owi, ani Ekstralidze. Profesjonalizm wymagałby, żeby nie używać mocnych sformułowań. Zawsze trzeba atakować kluby, a nie ludzi. Nikomu nie są potrzebne utarczki słowne. Z pewnością kibice z Rybnika czują się niezbyt dobrze i tak samo byłoby w przypadku fanów każdego innego klubu.
  Lubię
  Nie lubię
4 dni temu
Prognoza punktowa:

Plan optymistyczny:
(w) Orzeł Łódź (50:40) - 2+1
(w) Speed Car Motor Lublin (43:47) - 0
(d) Euro Finannce Polonia Piła (48:42) - 2+1
(w) Arge Speedway Wanda Kraków (64:26) - 2+1
Punkty na koniec sezonu: 17

Plan realny
(w) Orzeł Łódź (50:40) - 0+1
(w) Speed Car Motor Lublin (43:47) - 0
(d) Euro Finannce Polonia Piła (48:42) - 2+1
(w) Arge Speedway Wanda Kraków (64:26) - 2+1
Punkty na koniec sezonu: 15
  Lubię
  Nie lubię
4 dni temu
Najważniejszy mecz: Orzeł Łódź vs Zdunek Wybrzeże Gdańsk

To spotkanie zainauguruje nowy łódzki stadion. Żużlowcy Orła już tam trenują, jednak często w warunkach meczowych nawierzchnia, szczególnie ta nowa, zachowuje się różnie. Czym innym jest też ściganie się we własnym gronie, czym innym z rywalem, który nie ma nic do stracenia.

Będzie to starcie z cyklu być albo nie być. Zdunek Wybrzeże nie jest jego faworytem, ale musi zwyciężyć, jak chce myśleć o czymkolwiek. Mecz w Lublinie będzie w końcu jeszcze cięższy, a same wygrane u siebie z Euro Finannce Polonią i na wyjeździe w Krakowie, to może być zdecydowanie za mało.
  Lubię
  Nie lubię
4 dni temu
Kluczowy zawodnik: Oskar Fajfer

Na początku sezonu był kapitanem, jednak niekoniecznie udźwignął tę rolę. Był moment, w którym praktycznie nic mu nie wychodziło, a trasę Gniezno - Gdańsk mógł pokonywać praktycznie w ciemno. Sam prosił o możliwość treningów, a tor był dostępny właśnie na jego życzenie, gdzie ścigał się często z powietrzem.

O ile o formę gdańskich Duńczyków można być względnie spokojnym, od Oskara Fajfera wiele zależy. Jak w kluczowych spotkaniach zakręci się w okolicach 10 punktów, przy doskonałych Mikkelu Michelsenie i Andersie Thomsenie, Zdunek Wybrzeże w tej lidze może wygrać z każdym. Ostatnimi czasy forma Fajfera wydaje się iść w górę, czego dowodem są występy w Daugavpils, czy u siebie z ROW-em Rybnik. Teraz musi to potwierdzić, jeśli chce zarabiać pieniądze również podczas play-offów. Nikt nie chciałby kończyć sezonu jeszcze w wakacje.
  Lubię
  Nie lubię
4 dni temu
Gdyby - to słowo w Gdańsku używane jest w tym sezonie niezwykle często. Kontuzje Andersa Thomsena, Patricka Hougaarda i Mikkela Michelsena pozbawiły w końcu zespół szans na wiele punktów. Do tego nierówno jeździł Oskar Fajfer, którego punktów zabrakło przede wszystkim podczas przegranego różnicą dwóch punktów meczu w Gnieźnie, co pozbawiło drużynę trzech "oczek" do ligowej tabeli. Można też mieć obiekcje co do samej budowy składu. W zespole jest tylko dwóch polskich seniorów, juniorzy nie błyszczą, a forma Michała Szczepaniaka jest daleka od oczekiwanej. Wielu gdańszczan zraziło się po kolejnych porażkach do drużyny.
Przy najlepszym układzie, bez kontuzji odniesionych podczas trwających spotkań lub jadąc w pełnym składzie, gdańszczan stać było na wygraną w Pile, w Gnieźnie i w Daugavpils, a także u siebie z Lokomotivem. Możliwe było też zdobycie bonusu z rybniczanami i gnieźnianami. Mając 10 punktów więcej, nikt by się obecnie nie zastanawiał nad tym, czy zespół awansuje do play-offów, tylko spokojnie by się do nich przygotowywał.
Teraz to Zdunek Wybrzeże potrzebuje fury szczęścia. Nie tylko do wygrywania ostatnich spotkań w sezonie, również do tego, by inne zespoły jechały pod Zdunek Wybrzeże. Jedynie komplet zwycięstw i to z bonusem - co obecnie wydaje się być misją niemożliwą, może w miarę bezpiecznie myśleć o play-offach.
  Lubię
  Nie lubię
4 dni temu
ten tor jest chory
bez sensu zaowdy na tym badziwiu
  Lubię
  Nie lubię
© 2002-2015 Zuzelend.com