Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
Przepis na wspaniałą zabawę
 04.08.2018 22:33
Z Wami, czyli z Nami

Nie ma niczego bardziej irytującego niż zawody sportowe, które nie dostarczają żadnych pozytywnych wrażeń. Seria przerwanych biegów, wykluczeń czy innych losowych zdarzeń wybijających z rytmu meczowego bardziej drażnią i budzą negatywne emocji aniżeli zachęcają do kolejnego przyjścia na stadion. Kibice są spragnieni żużlowych emocji. Nie tylko oni. Tych pozytywnych wrażeń dostarczają żużlowcy, którzy sami się pozytywnie nakręcają walką na torze, czyli rywalizacją. W sezonie jesienno – zimowym szlifują formę, aby w trakcie wiosenno – letniego okresu być u szczytu formy takiej, która gwarantować będzie podwyższone ciśnienie podczas spotkań żużlowych. Niestety, nie wszystko zależy od nich samych.

 

Dużą rolę odgrywa toromistrz, lub „toropsuj” który na wstępie potrafi zepsuć całe widowisko. O ileż żużlowy świat byłby piękny, gdyby taki funkcyjny dostawał gaże za ilość ścieżek na torze. Są niestety takie miejsca na żużlowej mapie, gdzie liczy się tylko i wyłącznie krawężnik a każda podróż po bandzie kończy się kilkumetrową stratą za ostatnim miejscem punktowanym. Na takim torze jedyne emocje towarzyszą na stracie a także wówczas, gdy zawodnik z ścisłego topu przegra start i na dystansie szybkością motocykla deklasuje rywali. Ale i to nie zawsze ma miejsce.

 

Nic zatem dziwnego, że pożądamy miejsc takich jak chociażby Częstochowa, gdzie walka na całej długości i szerokości toru wywołuje wrzawę nie tylko najwierniejszych kibiców ale i takich, którzy na zawody przychodzą sporadycznie. Ci ostatni przecież stanowią chyba najobiektywniejszą grupę ankietowanych. Ich obecność na kolejnych zawodach daje odpowiedź o poziomie zainteresowania jakie wzbudziła w nim poprzednia wizyta na stadionie.

 

Kibic zatem przychodząc na stadion liczy przede wszystkim na emocje płynące z toru. Zapomina jednak o czymś innym co także stanowi element bezpośredniego oglądania zawodów na stadionie, czego raczej uniknąć się nie da a co najwyżej w pewnym stopniu stonować. Nie ma niczego gorszego, niż oglądanie spotkania w towarzystwie innego kibica – komentatora. Każdy bieg to dla niego popis zdolności trenerskich, które uaktywniają się w momencie pierwszego biegu. Zapewne tylko on sam wie, dlaczego dziś nie jest menagerem żużlowym profesjonalnego ośrodka żużlowego. Taki żużlowy omnibus już na starcie wie, kto wygra a kto przyjedzie ostatni. Zabije w ten sposób całą przyjemność oglądania.

 

To może czas na jakąś alternatywę? Coraz więcej zawodów znajduje miejsce w ramówkach anten sportowych. Wybór staje się coraz szerszy ale nadal jesteśmy zdani na pewny, subiektywny wybór redakcji sportowej każdej z telewizji. Dodatkowy te kanały są płatne a zatem dostęp jest nieco ograniczony dla zwykłego kibica. Relacje radiowe, potrafią wypełnić tę lukę ale poza głosem sprawozdawcy i warkotu motocykla niczego więcej nie słyszymy.

 

Co ma zrobić kibic, kiedy brakuje mu dostępu do płatnej telewizji a do najbliższego stadionu ma sporo kilometrów lub z różnych przyczyn na stadion dotrzeć nie może? Są przecież różne powody dla których fani zostają w domu lub w tym samym czasie bywają w zupełnie innym miejscu. Z pomocą przychodzi portal zuzelend.com. Wyniki na żywo, na bieżąco aktualizowane dla osób dla których statystyka to rzecz święta przy każdych sportowych zawodach.  Dla tych co same wynik to za mało mamy kolejną niespodziankę. W każdym dniu spotkań ligowych jak i indywidulanych grupa zagorzałych fanów gromadzi się pod postem z „wynikami na żywo” aby wspólnie śledzić rezultaty. Wymieniają się przy tym najświeższymi informacjami, głownie ale nie tylko sportowymi. Towarzyszy temu wspaniała atmosfera oraz humorystyczne podejście do tematu. A to wszystko w kulturalnym klimacie. Jeżeli jeszcze Ciebie tam nie było to skorzystaj z okazji. Zaproszenie jest kierowane do wszystkich, dla których „czarny sport” to religia zajmująca szczególne miejsce w hierarchii zainteresowań a także do tych, którzy pragną wejść w tajniki żużlowego świata. Tutaj ZAWSZE coś się dzieje. Nudy nie ma.

 

 

Podobał Ci się ten artykuł?
Daj plusa autorowi, by zwiększyć jego szanse na nagrodę!
Aktualna ocena: 3
Michał Lewandowski (za: inf. własna)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (0)
Nie ma komentarzy związanych z tym artykułem. Twoja opinia może być pierwsza.
© 2002-2015 Zuzelend.com