Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
Mateusz Szczepaniak: Mamy w głowach finał z Lublinem
 10.10.2018 0:12
W niedzielę odbyło się rewanżowe spotkanie barażowe o PGE Ekstraligę. W nim ROW Rybnik zremisował z Falubazem Zielona Góra 45:45. Ostatecznie to drużyna z Zielonej Góry utrzymała się w Ekstralidze. Najjaśniejszą postacią tego spotkania był Mateusz Szczepaniak, który zdobył płatny komplet punktów.

Dla Mateusza Szczepaniaka niedzielny występ okazał się słodko-gorzki. Z jednej strony był najlepszym zawodnikiem spotkania. Na swoim koncie zapisał 12 punktów i 3 bonusy. Świetna dyspozycja przełożyła się na znakomity indywidualny wynik. Jednak z drugiej strony ROW jedynie zremisował mecz i ostatecznie nie uzyskał upragnionego awansu do PGE Ekstraligi. Jak Szczepaniak ocenia dwumecz barażowy?

- Końcówka meczu w Zielonej Górze nie ułożyła się po naszej myśli. Falubaz zdecydowanie nam odjechał. Przed dzisiejszym meczem byliśmy bardzo zmotywowani i chcieliśmy powalczyć o awans. Jednak Falubaz jest lepszy i utrzymał Ekstraligę. Mamy w głowach finał z Lublinem, ponieważ powinniśmy wygrać ten dwumecz i awansować. Dzisiejszy mecz barażowy powinniśmy oglądać przed telewizorem - powiedział.

Takiego Mateusza Szczepaniaka kibice w Rybniku chcieliby oglądać przez cały sezon. Jednak zawodnik ROW-u miał w tym sezonie spore problemy. Skąd więc wzięła się tak znakomita jazda Szczepaniaka w na koniec tego sezonu? - Spędziliśmy dwa dni na torze trenując. Ustawialiśmy motocykle bardzo różnie. Sprawdzaliśmy zupełnie inne ustawienia, na których dzisiaj jechałem. Jak widać, wszystko zadziałało, a motor był szybki na starcie i trasie. Szkoda, że tak późno nastąpiło przełamanie, ponieważ był to nasz ostatni mecz - ocenił.

Tegoroczne rozgrywki ligowe były bardzo trudne dla Mateusza Szczepaniaka. Przed sezonem kibice w Rybniku z jego transferem wiązali ogromne nadzieje. Wówczas był najskuteczniejszym zawodnikiem na zapleczu Ekstraligi, osiągając średnią 2,361. W tym roku młodszy z braci Szczepaniaków w trzynastu spotkaniach uzyskał średnią jedynie 1,491. Jak zawodnik ocenia tegoroczny sezon? - Ogólnie nie był to dobry sezon. Początek miałem słaby, nie jechałem we wszystkich meczach. Miałem problemy i strasznie się męczyłem. Na pewno tego sezonu nie zaliczę do udanych. Tym bardziej po poprzednim sezonie, który był naprawdę dobry. Końcówka tego sezonu była nieco lepsza, ponieważ zaczęło coś grać. Zdobywałem punkty, aczkolwiek nie zawsze takie jakbym chciał. Zdecydowanie za późno przyszło przełamanie. Na pewno jest dużo mojej winy, jeśli chodzi o brak awansu do Ekstraligi - powiedział.

Niedzielny mecz pokazał, że Szczepaniaka stać na wiele. Kibice „Zielono-czarnych” zastanawiają się, kto z obecnej drużyny nadal będzie jeździł w barwach ROW-u. - W Rybniku jest bardzo dobry klimat dla żużla. Na każdym meczu są pełne trybuny. Na pewno dobrze się tutaj czuję, ale nie wiem, jak to będzie dalej. Wizja prezesa musi być przemyślana. Nie awansowaliśmy do Ekstraligi, a to było celem w tym sezonie. Mogę jedynie przeprosić kibiców za moją postawę na początku sezonu, jak i rewanż w Lublinie - zakończył Szczepaniak.

 

Mateusz Szczepaniak tworzy znakomitą parę z Andrzejem Lebiediewem.

Dominik Niczke (za: inf.własna)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (183)
tydzień temu
W odpowiedzi na komentarz:
Wyniki głosowania kibiców Opcja krajowa - 20 %, Opcja zagraniczna - 60 %, Trudno powiedzieć - 20 % :)
może się okazać że gdy gorzów weźmie pp a zielona np i mv, to wówczas rywalizowalibyście o dunów z lublinem już tylko raczej

jeszcze nie wiadomo co wts zamierza zrobić z milikiem
  Lubię
  Nie lubię
tydzień temu
W odpowiedzi na komentarz:
Po blisko dwóch miesiącach od śmierci Jędrzejaka prezes Stali Ireneusz Nawrocki zdecydował się opowiedzieć nieco więcej o tym co przeżywał zawodnik w ostatnich tygodniach swojego życia. Jego zdaniem wyjątkowy stres u zawodnika był spowodowany zbliżającym się meczem jego macierzystej TŻ Ostrovii z rzeszowskim klubem.

– Jeśli ten temat został poruszony, to proszę posłuchać, bo Tomkiem rozmawialiśmy na ten temat wielokrotnie. On bardzo mocno przeżywał to, co działo się w Ostrowie. Ta nienawiść kibiców, zachowania różnych ludzi. Przecież on dostawał pogróżki i to bardzo poważne! Jego samochód został mocno porysowany. Zorganizowała się grupa kibiców, która groziła, że coś tam obrzuci fekaliami przed czy po spotkaniu. Sprawa najgorsza – Tomek był również szantażowany donosami do Urzędu Skarbowego i prokuratury. To tak tylko z grubsza. Reszta wiedzy dla mnie. W jednym z ostatnich wywiadów Tomek nic złego o Rzeszowie nie mówił i to pokazuje obraz całej sytuacji. Na pewno nie mógł się pogodzić, w jaki sposób został odebrany w Ostrowie, po przejściu do nas. W jednej z ostatnich naszych rozmów powiedział mi, że chce pojechać w Ostrowie jak najlepiej i wygrać. Ktoś pisał, iż chciał zrobić komplet i zremisować. Powtarzam: Tomek chciał wygrać i to powinno kibicom ostrowskim dać do myślenia. Zwłaszcza tym, którzy mu grozili. Donosy pojawiły się po tym, jak wyszło, iż przedmiotem naszych rozliczeń jest apartament. Nazwiska tych osób, pan pozwoli, zachowam dla siebie. Jędrzejak na pewno bardziej kochał swój Ostrów aniżeli Rzeszów, ale żużel to była jego praca. Przed sezonem zaproponowaliśmy mu większą stawkę i dlatego zdecydował się na transfer – mówi bez ogródek Ireneusz Nawrocki.

Prezes Stali Rzeszów wyjaśnił też wątpliwości dotyczące jego relacji z żużlowcem.

– Możecie wierzyć lub nie, ale byłem z Tomkiem zżyty. Nie chciałem o tym rozmawiać, ale też uznałem, że czas parę rzeczy upublicznić. Po pierwsze, prawdą jest plotka, że mieliśmy scysję. Później na kawie podaliśmy sobie ręce i od tego momentu nasze stosunki były więcej niż poprawne. Po drugie, kwestie finansowe z zawodnikami to moja sprawa, ale mogę o nich opowiedzieć. Po podpisaniu kontraktu Tomek dostał od nas ustaloną kwotę na przygotowanie do sezonu. Punktówkę legalną, czyli jakieś 650 złotych za punkt dostawał regularnie. Formą pozostałych rozliczeń między nami był apartament, który Tomek zdecydował się nabyć. To jest w końcu cała prawda. Kolejne dwa apartamenty chciał razem z nim kupić jego sponsor. W chwili śmierci zalegałem Tomkowi około 100 tysięcy złotych. O sprawach pobocznych, takich jak inne zobowiązania podjęte przez zawodnika, regulacjach spadkowych nie będę wspominał. Zapewniam, że wszystko zostanie rozliczone – przyznaje Nawrocki i od razu dodaje. – Jeśli „pierzemy” brudy to od razu uprzedzam i otwarcie mówię, iż z Gregiem też mamy jakieś poślizgi. Zawarliśmy porozumienie z jego prawnikiem i Greg spłacany jest w transzach. Dla niego nie stanowi to żadnego problemu. Sądzę, iż mimo opóźnień trzymamy standard wypłacalnego klubu. Jesteśmy pod tym względem w pierwszej trójce. Jest wiele gorszych zespołów, o których nikt jakoś nie pisze.
Autor: Łukasz Malaka Źródło: Przegląd Sportowy
idealny układ, dawać w rozliczeniu apartament na którym chłop ma zarobek :D przecież taki nad morzem idzie za 10tys/1m2 a przebitkę ma 5x na tym ;)

generalnie to interes irka w części polega na tym żeby wniknąć w środowisko zawodniczo-sponsorskie, coś ugrać w barterze, coś dodatkowo sprzedać w pakiecie jak w tym przypadku. no i fajnie.

mnie się przypomina jedna bańka z czewy kiedy ofiarą pewnego rzutkiego menedżera, "speca" od finansów padł zawodnik i otoczenie sponsorskie na grube miliony, po czym typ zniknął, a po roku przysłał "swoje" prochy w urnie ze świadectwem dna i jakimś listem pożegnalnym typu "nie wytrzymałem presji tego co złego zrobiłem i popeniłem samobójstwo" ;) dobre, co?
  Lubię
  Nie lubię
tydzień temu
Wyniki głosowania kibiców Opcja krajowa - 20 %, Opcja zagraniczna - 60 %, Trudno powiedzieć - 20 % :)
  Lubię
  Nie lubię
tydzień temu
Opcja "krajowa":
Oskar Fajfer
Kacper Gomólski
Krystian Pieszczek
Mikkel Bech
Anders Thomsen / Mikkel Michelsen
Karol Żupiński
Marcin Turowski
Maksymilian Bogdanowicz / Tomasz Orwat
zawodnik oczekujący: żużlowiec zagraniczny

Opcja "zagraniczna":
Oskar Fajfer / Krystian Pieszczek
Kacper Gomólski
Anders Thomsen
Mikkel Bech
Mikkel Michelsen
Karol Żupiński
Marcin Turowski
Maksymilian Bogdanowicz / Tomasz Orwat
zawodnik oczekujący: Adrian Cyfer

Czytaj więcej na:
https://sport.trojmiasto.pl/Dwa-warianty-skladu-zuzlowcow-Wybrzeza-Lepszy-krajowy-czy-zagraniczny-n128205.html#tri
  Lubię
  Nie lubię
tydzień temu
W odpowiedzi na komentarz:
:D raczej nie
:)
  Lubię
  Nie lubię
tydzień temu
Już oficjalnie Wybrzeże podaje że są 2 wersje składów rozważane. Wszystko zależy od decyzji AT i MM. Albo 3 obco plus 2 Polaków, albo 2 obco plus 3 Polaków.
  Lubię
  Nie lubię
tydzień temu
W odpowiedzi na komentarz:
Mateusz Sitarek- mechanik Kamila Brzozowskiego :)
:D raczej nie
  Lubię
  Nie lubię
tydzień temu
W odpowiedzi na komentarz:
Bardzo dobrze, że mówi.
siema
  Lubię
  Nie lubię
tydzień temu
W odpowiedzi na komentarz:
Bardzo dobrze, że mówi.
Ale co to zmienia w obecnej sytuacji? Mówił już to kilka tygodni temu, nic nowego się dziś nie dowiedziałem.
  Lubię
  Nie lubię
tydzień temu
W odpowiedzi na komentarz:
sprzedam wam jedną ciekawostkę, ale nie podam nazwisk bo ostaf zżyna stąd a nawet nie odpalił podziękowań za takie kuluary hahaha. chitrus!


w najbliższy weekend, jeden team czyli 2 mechaników od jednego zawodnika będzie obsługiwać 2 zawodników podczas tych samych zawodów.

kiedyś jeden z tych mechaników obsłużył sam w pojedynkę dwóch zawodników podczas jednego meczu w anglii, klucze latały jak w f1, chłopaki na zmianę po biegach podjeżdżali a dla angoli to był show!

oczywiście polski mechanik no bo któż byłby taki obrotny ;)

Mateusz Sitarek- mechanik Kamila Brzozowskiego :)
  Lubię
  Nie lubię
© 2002-2015 Zuzelend.com