Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
W Toruniu poznamy Indywidualnego Mistrza Świata
 23.01.2019 12:46
Złotego medalistę IMŚ na żużlu poznamy podczas ostatniej rundy cyklu Grand Prix, która odbędzie się 5 października na MotoArenie w Toruniu. Organizatorom cyklu niestety nie udało się znaleźć lokalizacji w Australii.

- Mimo że bardzo chcieliśmy zorganizować SGP Australii w 2019 roku, zdecydowaliśmy, że powinniśmy to zrobić tylko, gdy będziemy pewni, że zapewnimy imprezę odpowiedniej jakości, jakiej oczekują od nas zawodnicy SGP, kibice i społeczność. Podjęliśmy rozmowy z wieloma obiektami na temat zawodów w 2019 roku i zamierzamy kontynuować rozmowy, szczególnie z Ipswich, mając nadzieję na sprowadzenie fantastycznych zawodów SGP z powrotem do Australii w jak najkrótszym czasie - powiedział dyrektor zarządzający BSI Speedway, Torben Olsen.

 

Ostatnia runda cyklu Grand Prix w Australii odbyła się w 2017 rokuna torze w Melbourne.

Dominika Bajer (za: speedwaygp.com)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (53)
2 miesiące temu
witam
  Lubię
  Nie lubię
2 miesiące temu
Oj, Traktor przegrał.
  Lubię
  Nie lubię
2 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
a gdzie jest ten co ma sto kłosów ?
zbankrutował ?
Soter i Żentkowski nie chcieli jego kasy. Miasto też z nim pokłócone. A to jedyny przedsiębiorca, który samodzielnie mógłby utrzymać tam klub. I ludzie go zwykle cenią. Bo w pilskim zawsze bida była. A on zatrudniał w dobrym okresie ponad 1000 osób. Do tego zarobić mogli kooperanci-kolejne miejsca pracy. Ą że walkarz? W Polsce niemal każdy biznesmen z górnej półki załatwia różne rzeczy poprzez politykę.
Przecież poprzedniej ekipie, to nasi nawet nie chcieli juniorów pożyczać. Stąd Karczmarz poszedł do Rzeszowa (choć mógł kontynuować jazdę w Pile) a Nowacki do Ostrowa. Inna sprawa, że Łabudzki Karczmarzowi kasy nie oddał. STąd rozśmieszały mnie dziennikarskie brednie sprzed kilku miechów pt. "Karczmarz w Rzeszowie".
  Lubię
  Nie lubię
2 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
Miasto zapłaci pewnie. I to będzie taka zapomoga. Miasto z Żentkowskim i Soterem nie znajdowało porozumienia, ale teraz jest inaczej.
a gdzie jest ten co ma sto kłosów ?
zbankrutował ?
  Lubię
  Nie lubię
2 miesiące temu
KHL poziom prawie jak NHL. Tak na oko. A na trybunach fajniej niż za oeanem. Nawet we Władywostoku cheerleaderki wymiatały przez cały mecz. Za jedną z bramek za bandą, miały taką platformę wysoką. i tańcowały. Skąpo ubrane.
Teraz patrzę na Mettalurg Magnitogorsk-Traktor Czelabińsk
  Lubię
  Nie lubię
2 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
ale trzeba zaplacic najpierw a oni maja dlugi jak diabli
to jakis cyrk
Miasto zapłaci pewnie. I to będzie taka zapomoga. Miasto z Żentkowskim i Soterem nie znajdowało porozumienia, ale teraz jest inaczej.
  Lubię
  Nie lubię
2 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
hahaha wirkowski odlecial haha
co za koles haha
Dziadyga nie chce się przyznać, że walnął gafę.
  Lubię
  Nie lubię
2 miesiące temu
Wietnam się postawił, ale nie dał rady. Japonia wygrała 1-0 po karnym
  Lubię
  Nie lubię
2 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
dlugi nie spalcone a oni za turnieje sie biora
Piła chyba pospłaca jednak. Gorzej z Wandą. Tam Sadzikowski nawet nie odpowiedział na pytanie Kozy. Tylko zaczął gadać coś o ujawnianiu dotychczasowych zarobków, itd. Gdybym miał wolnych kilka baniek to kupiłbym Wandę. Tylko po to, żeby wylać Sadzikowskiego a gdyby znalazł jakiś wałek w papierach (a najlepszych audytorów by najął), to od razu do prokuratury. Na tę nieskażoną myśleniem gębę, nie mogę patrzeć. Podobny był Żentkowski, ale on ma juz problemy.
  Lubię
  Nie lubię
2 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
Problem w tym, że przez cały sezon mecze w najlepszej żużlowej lidze świata sędziowało na zmianę tak naprawdę pięciu arbitrów. Reszta nie była w stanie poradzić sobie z ogromną presją i w najważniejszych momentach popełniała duże błędy. Niestety nic nie wskazuje na to, by w najbliższych latach ta sytuacja miała się zmienić. W 2016 roku na kurs sędziowski spłynęło niewiele ponad 10 propozycji. PZM z uwagi na brak solidnych kandydatów, nie stawia przed nimi zbyt dużych wymagań.
Aby zostać przyjętym na kurs wystarczy mieć odpowiedni wiek (25-35 lat), średnie wykształcenie i nieźle orientować się w regulaminach żużlowych. Śmiało można więc założyć, że arbitrem żużlowym może zostać każdy z fanów. Chętnych od lat jest jednak jak na lekarstwo, a niewielką zachętą są same pieniądze. Za jeden mecz w PGE Ekstralidze sędzia dostaje 1400 złotych, a w Nice 1. LŻ 1200. Zanim jednak będzie miał okazję zarobić musi ukończyć kurs i co najmniej roczny staż. W tym czasie kandydat na sędziego musi stawić się na minimum 20 imprezach u boku innego arbitra. Wszystko na własny koszt. Nie ma się więc co dziwić, że od lat władze PZM liczą przede wszystkim na zgłoszenia od pasjonatów żużla.
To jednak nie sprzyja podwyższaniu poziomu polskich arbitrów. Wystarczyłaby jedna mała zmiana, a moglibyśmy mieć pewność, że każdy sędzia przeszedł odpowiednią drogę i jest gotowy podjąć się zadania. – PZM ogłosił nabór na kandydatów na sędziów. Tradycyjnie brak wymogu dotyczący posiadania licencji osoby funkcyjnej lub urzędowej. Później cała Polska grilluje, że „surówki” sobie nie radzą. Jak mają sobie radzić jak sama obecność w parku maszyn powoduje szybkie bicie serca – skomentował decyzję władz PZM, żużlowy menedżer, Sławomir Kryjom.
PZM nie robi więc przeszkód, by do kursu podchodziły także osoby, które nie mają żadnego doświadczenia w pracy podczas meczów żużlowych. Wszystkiego muszą więc uczyć się od początku, a przez to mają znacznie dłuższą drogę do pokonania. Znacznie lepiej byłoby wybierać sędziów wśród kierowników startów i innych osób funkcyjnych, które miały już okazję oglądać najważniejsze od środka.
Źródło: Przegląd Sportowy
Kryjom trochę racji ma. Ale ktoś w wieku lat 40 po 20 latach pracy, powinien sobie radę dać. Wielu kibiców byłoby lepszymi menadżerami od jakiś Baranów czy Skórnickich. Sędziami pewnie też od jakiś Słupskich i reszty tej zgrai.
  Lubię
  Nie lubię
© 2002-2015 Zuzelend.com