Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
Kacper Woryna otrzymał kolejne wyróżnienie
 11.02.2019 15:34
Zakończyło się głosowanie internautów na Człowieka Roku 2018 w Rybniku. Czytelnicy portalu Rybnik.com.pl. zdecydowali, że statuetka po raz kolejny ma trafić do Kacpra Woryny, kapitana KS ROW Rybnik.

W tym roku oddano w sumie 24498 głosów. Najwięcej ich uzbierał Kacper Woryna, który minimalnie wyprzedził drugą Alicję Klasik (szpadzistka RMKS Rybnik) oraz trzeciego Dawida Maline (biegacz Towarzystwa Lekkoatletycznego „ROW” Rybnik). Żużlowiec rybnickiego ROW-u pragnie podziękować wszystkim kibicom, którzy głosowali na niego w plebiscycie. – Serdecznie dziękuję kibicom za każdy głos i okazane wsparcie – powiedział Woryna.

Przypomnijmy, że Kacper Woryna zdobył rok temu dwie statuetki Człowieka Roku Rybnik.com.pl 2017. Jedną z nich przyznali mu internauci, drugą zdobył w kategorii sport.

Dominik Niczke (za: rybnik.com.pl)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (13)
3 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
Połnoc - Południe
Zobaczymy co Witek wymysli z tym meczem.
podzial podali
ale zaowndikow nei wiem jak oni chce dpobrac
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
Niewykluczone, że w tym sezonie na stadion przy Sportowej w Bydgoszczy wróci ten tradycyjny turniej. - Będę się mocno starał, żeby Kryterium Asów się odbyło. Zgłosił się jeden sponsor i odbyło się w tej sprawie jedno spotkanie - zdradza Jerzy Kanclerz w rozmowie z "Metropolią Bydgoską".
Jednym z problemów są jednak terminy. W Bydgoszczy chcieliby zorganizować Kryterium Asów 24 lub 31 marca. Na pierwszą datę zaplanowany jest Memoriał Alfreda Smoczyka oraz mecz Północ - Południe, na drugą zaś Memoriał Edwarda Jancarza i Memoriał Tomasza Jędrzejaka.
Jeśli Kryterium Asów znów nie dojdzie do skutku, bydgoszczanie pomyślą nad organizacją międzynarodowych mistrzostw Bydgoszczy. W tej kwestii nie znamy jednak żadnych szczegółów.
Połnoc - Południe
Zobaczymy co Witek wymysli z tym meczem.
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
Niewykluczone, że w tym sezonie na stadion przy Sportowej w Bydgoszczy wróci ten tradycyjny turniej. - Będę się mocno starał, żeby Kryterium Asów się odbyło. Zgłosił się jeden sponsor i odbyło się w tej sprawie jedno spotkanie - zdradza Jerzy Kanclerz w rozmowie z "Metropolią Bydgoską".
Jednym z problemów są jednak terminy. W Bydgoszczy chcieliby zorganizować Kryterium Asów 24 lub 31 marca. Na pierwszą datę zaplanowany jest Memoriał Alfreda Smoczyka oraz mecz Północ - Południe, na drugą zaś Memoriał Edwarda Jancarza i Memoriał Tomasza Jędrzejaka.
Jeśli Kryterium Asów znów nie dojdzie do skutku, bydgoszczanie pomyślą nad organizacją międzynarodowych mistrzostw Bydgoszczy. W tej kwestii nie znamy jednak żadnych szczegółów.
a czemu nie moga 23 ?
jak ktos chce to organizuje
oj zle sie dziej w bydzi oj zle
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
Niewykluczone, że w tym sezonie na stadion przy Sportowej w Bydgoszczy wróci ten tradycyjny turniej. - Będę się mocno starał, żeby Kryterium Asów się odbyło. Zgłosił się jeden sponsor i odbyło się w tej sprawie jedno spotkanie - zdradza Jerzy Kanclerz w rozmowie z "Metropolią Bydgoską".
Jednym z problemów są jednak terminy. W Bydgoszczy chcieliby zorganizować Kryterium Asów 24 lub 31 marca. Na pierwszą datę zaplanowany jest Memoriał Alfreda Smoczyka oraz mecz Północ - Południe, na drugą zaś Memoriał Edwarda Jancarza i Memoriał Tomasza Jędrzejaka.
Jeśli Kryterium Asów znów nie dojdzie do skutku, bydgoszczanie pomyślą nad organizacją międzynarodowych mistrzostw Bydgoszczy. W tej kwestii nie znamy jednak żadnych szczegółów.
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
Pierwsze zgrzyty w Częstochowie?
przyjdzie torstein i bedziemy wiedziec wiecej
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
.

Pełna treść wpisu Michała Świącika, prezesa forBET Włókniarza Częstochowa
"Kiedy już mieliśmy nadzieję na szybkie rozwiązanie problemu częstochowskiego miniżużla okazuje się, że byliśmy w błędzie i być może trzeba będzie czekać do maja. Osobiście jestem już zmęczony tym, co wyprawia prezes UŚKS Speedway pan Marek Latacz. Przez trzy lata wiele osób walczyło z tym panem o prawa dzieci do treningów i jazdy, ale po szeregu niemiłych doświadczeń z tym panem, walczymy o ustąpienie tego człowieka dla dobra dzieci i środowiska żużlowego.
Odbyło się wiele rozmów. Rozmawiali z panem Markiem rodzice z dziećmi, rozmawiałem kilka razy osobiście, rozmawiali posłowie, senatorowie, sponsorzy Włókniarza, byli i obecni zawodnicy Włókniarza, trenerzy, władze miasta Częstochowy i nic. Za każdym razem kończyło się na obietnicach pana Marka, które oczywiście nigdy nie zostały dotrzymane. W poprzednim sezonie tematem zajęła się Telewizja Polska, w obecności której, przy rodzicach, radnych miasta i przedstawicielach władz miasta, pan Marek Latacz zobligował się, że przekaże obiekt najszybciej jak się da miastu tak, aby miasto mogło szybko wydzierżawić obiekt Włókniarzowi. Niestety było to następne kłamstwo w wykonaniu pana Marka Latacza.
Na tę chwilę wygląda to tak, że nasze Lwiątka przygotowują się do sezonu w sali gimnastycznej, basenie i lodowisku i nie wiadomo co dalej. Czasu coraz mniej, a obiekt przy ulicy Brzegowej wymaga zrobienia przez nas generalnego remontu. Musimy wykonać szereg napraw. Najważniejsze przed sezonem jest podniesienie toru o 15-20 centymetrów powyżej poziomu wody, która utrzymuje się tam po najmniejszych opadach deszczu. Przy okazji wymienimy starą, zużytą szlakę, na prawdziwą żużlową nawierzchnię. Wymienić chcemy wszystkie bandy okalające tor. Zrobić remont parku maszyn i naprawić ogrodzenie obiektu. Jednak dopóki prezes Latacz nie przekaże miastu obiektu nie zrobimy tam nic, bo już nie raz nas skłamał i oszukał.
Pierwsze zgrzyty w Częstochowie?
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
.

Pełna treść wpisu Michała Świącika, prezesa forBET Włókniarza Częstochowa
"Kiedy już mieliśmy nadzieję na szybkie rozwiązanie problemu częstochowskiego miniżużla okazuje się, że byliśmy w błędzie i być może trzeba będzie czekać do maja. Osobiście jestem już zmęczony tym, co wyprawia prezes UŚKS Speedway pan Marek Latacz. Przez trzy lata wiele osób walczyło z tym panem o prawa dzieci do treningów i jazdy, ale po szeregu niemiłych doświadczeń z tym panem, walczymy o ustąpienie tego człowieka dla dobra dzieci i środowiska żużlowego.
Odbyło się wiele rozmów. Rozmawiali z panem Markiem rodzice z dziećmi, rozmawiałem kilka razy osobiście, rozmawiali posłowie, senatorowie, sponsorzy Włókniarza, byli i obecni zawodnicy Włókniarza, trenerzy, władze miasta Częstochowy i nic. Za każdym razem kończyło się na obietnicach pana Marka, które oczywiście nigdy nie zostały dotrzymane. W poprzednim sezonie tematem zajęła się Telewizja Polska, w obecności której, przy rodzicach, radnych miasta i przedstawicielach władz miasta, pan Marek Latacz zobligował się, że przekaże obiekt najszybciej jak się da miastu tak, aby miasto mogło szybko wydzierżawić obiekt Włókniarzowi. Niestety było to następne kłamstwo w wykonaniu pana Marka Latacza.
Na tę chwilę wygląda to tak, że nasze Lwiątka przygotowują się do sezonu w sali gimnastycznej, basenie i lodowisku i nie wiadomo co dalej. Czasu coraz mniej, a obiekt przy ulicy Brzegowej wymaga zrobienia przez nas generalnego remontu. Musimy wykonać szereg napraw. Najważniejsze przed sezonem jest podniesienie toru o 15-20 centymetrów powyżej poziomu wody, która utrzymuje się tam po najmniejszych opadach deszczu. Przy okazji wymienimy starą, zużytą szlakę, na prawdziwą żużlową nawierzchnię. Wymienić chcemy wszystkie bandy okalające tor. Zrobić remont parku maszyn i naprawić ogrodzenie obiektu. Jednak dopóki prezes Latacz nie przekaże miastu obiektu nie zrobimy tam nic, bo już nie raz nas skłamał i oszukał.
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
Miniżużlowy konflikt w Częstochowie trwa już od dobrych kilku miesięcy. Tor dla najmłodszych żużlowców, zamiast służyć dzieciakom do treningów i zawodów, jest przedmiotem sporu pomiędzy prezesami Włókniarza i UŚKS Speedway. Ekstraligowy klub chciałby przejąć obiekt w dzierżawę, na co nie zgadza się prezes Marek Latacz
W grudniu Włókniarz zaapelował do władz miasta, by to one wyjaśniły sprawę. Jak jednak można wywnioskować po najnowszym wpisie Michała Świącika, nic się w tym kierunku nie wydarzyło. Szef zespołu z PGE Ekstraligi ma już dość działań swojego odpowiednika z miniżużlowego klubu.
Teraz Świącik zamierza doprowadzić do ustąpienia Latacza ze stanowiska. "Walczymy o ustąpienie tego człowieka dla dobra dzieci i środowiska żużlowego" - pisze Świącik na Facebooku, szeroko opisując poczynania prezesa UŚKS Speedway. Krytyka odnosi się m.in. do blokowania rozwoju miniżużlowców i chęci wpuszczenia na miniżużlowy obiekt amatorów jeżdżących na motocyklach o pojemności 500 ccm.
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
Chyba, ze bedzie to z dużej chmury mały deszcz :)
cholera ich tma wie haha
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
jeszcze 1.5 godziny i zacznie sie cyrk xd
Chyba, ze bedzie to z dużej chmury mały deszcz :)
  Lubię
  Nie lubię
© 2002-2015 Zuzelend.com