Strona główna

Gapiński: Nie spodziewałem się takiej sumy

Autor: Krzysztof Wesoły 2010-02-07 16:41:56 Źródło: inf. własna / tomaszgapinski.pl

Na wczorajszym Balu Żużlowca organizowanym przez Stal Gorzów na rzecz hospicjum św. Kamila, nie mogło zabraknąć zawodnika teamu Zuzelend.com - Tomka Gapińskiego, nowego zawodnika drużyny prowadzonej przez Czesława Czernickiego. „Gapa” na licytację oddał swój kevlar, który z początkowej sumy 1,5 tysiąca zł, ostatecznie został sprzedany za 5,5 tysiąca zł!






Dla Tomka, który na uroczystości bawił się wraz z małżonką, była to pierwsza okazja do uczestnictwa w takim balu - W charytatywnym balu nigdy nie brałem udziału, to jest mój pierwszy raz. Bardzo się cieszę, że mam okazje doświadczyć takiej rzeczy. Podoba mi się tu, bo poznałem wiele osób, których nie znałem na dzień dzisiejszy. Wiadomo, jestem nowy i muszę poznać cały ten światek żużla w Gorzowie. Od Zarządu, do sponsorów, kibiców i cieszę się naprawdę, że tu jestem bo wiele życzliwych osób. Myślę, że takie bale to dobry pomysł bo toczy się zbiórka pieniędzy dla osób potrzebujących. Dzisiaj zbieramy pieniądze dla hospicjum, także myślę, że super rzecz. Nie mam porównania do lat ubiegłych, wiem jedynie jakie były zebrane sumy. Myślę jednak, że dziś jest super. Sala jest wypełniona, jak to się mówi, po brzegi, więc sądzę, że poziom jest naprawdę wyśmienity - mówił w trakcie imprezy.

Na uroczystości obecna była niemal cała drużyna. Zabrakło jedynie Nickiego Pedersena, Davida Ruuda oraz zagranicznych juniorów. „Gapa” uważa jednak, że to nie problem i drużyna jest już odpowiednio zintegrowana - Znamy się już od wielu lat. To, że jeździliśmy w innych drużynach nie znaczy, że się nie kolegowaliśmy, nie przyjaźniliśmy. Z Matejem i z Tomkiem jeździłem w Szwecji, więc myślę, że znamy się bardzo dobrze i jakiejś wielkiej integracji nie trzeba.

Głównym elementem wieczoru była licytacja, z której ostateczny zysk wyniósł 137 tysięcy zł. Swój udział we wsparciu finansowym hospicjum miał również sam Tomek, który czynnie uczestniczył w loterii fantowej i przekazał na licytację swój kevlar z Włókniarza Częstochowa, w którym zdobywał brązowy medal Drużynowych Mistrzostw Polski - Próbowałem cały czas, po trochu. A właściwie to nie ja, tylko moja małżonka. Ja ją tylko namawiałem. Niestety nie udało nam się nic wylicytować (śmiech) - mówił „Gapa”.

- Nie spodziewałem się tak dużej sumy za mój kevlar. Jak tutaj jechałem, to miało być 500 zł, jednak pomyślałem, że to jest szczytny cel, więc powiem 1500 zł. Przesadziłem może trochę, ale ostatecznie kevlar poszedł za 5500 zł. Nie spodziewałem się tego, bo jako taką górną półkę założyłem sobie 2500 zł. Jestem więc bardzo szczęśliwy, że mogłem małą cegiełkę dołożyć do tego całego sukcesu końcowego - dodał na zakończenie Tomek Gapiński.

Komentarze

Dodaj komentarz

Nick: Treść: Podaj kod:

Jeżeli chcesz zarezerwować nick'a skontaktuj się z administracją serwisu (redakcja@zuzelend.com).

Użytkownicy portalu Zuzelend.com publikują swoje komentarze i opinie wyłącznie na własną odpowiedzialność. Komentarze internautów są ich prywatnymi opiniami i nie odzwierciedlają poglądów wydawcy oraz redakcji portalu. Wydawca oraz redakcja portalu nie ponosi tym samym odpowiedzialności za treści zamieszczanych komentarzy i opinii.
Użytkownikom portalu Zuzelend.com zabrania się publikowania treści sprzecznych z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej, czy też propagujących przemoc.
Treści składające się na komentarz lub opinię użytkownika nie mogą zawierać wulgaryzmów ani słów powszechnie uznanych za obelżywe. Nie mogą zawierać również odnośników do innych stron www, a także danych osobowych, teleadresowych lub adresów e-mail.
Zabrania się również umieszczania przez internautów w treści dodawanych komentarzy przekazów reklamowych. Redakcja Zuzelend.com zastrzega sobie prawo do usuwania treści, o których mowa wyżej.
Speedmania - Manager ĹĽuĹĽlowy
Mariusz Kochanek - foto galeria

Przyjaciele (linki):
LiveSports.pl | Pytania odpowiedzi