Strona główna

Grand Prix 2011 bez żadnej rundy w Polsce?!

Autor: Damian Laskowski 2010-03-05 12:18:04 Źródło: Przegląd Sportowy

Sezon 2010, pod kątem cyklu Grand Prix, zapowiada się dla polskich fanów niezwykle interesująco. O tytuł Indywidualnego Mistrza Świata będzie walczył Tomasz Gollob. Poza "Chudym" w stawce może się liczyć, powracający do cyklu, Jarosław Hampel. Jakby polskim fanom tego było mało jest jeszcze jeden fakt, który z pewnością ich raduje. Mianowicie w Polsce odbędą się, aż 3 rundy cyklu. Jednak, jeśli chodzi o przyszły rok, sprawa wygląda nieco gorzej. Chodzi o reklamy zakładów bukmacherskich. Czy przez ten fakt Polska straci organizację rund GP?






Wszystko to dlatego, że jednym ze sponsorów cyklu jest firma bukmacherska Tobet należąca do Nordic Gaming Group. Jak wiadomo, 1 stycznia w Polsce weszła ustawa, zakazująca umieszczania reklam zakładów bukmacherskich w sieci.

Pieniądze, które wpływają do władz światowego speedway'a od firmy Tobet, stanowią dużą część budżetu organizatorów Grand Prix. Jednak polscy prezesi klubów, którzy w tym roku będą organizować rundy GP, nie chcą pokazywać reklam hazardowych na swoich stadionach. - Jeśli nic się nie zmieni, to tej reklamy nie będzie. Gdybyśmy się na nią zdecydowali, moglibyśmy mieć problem. Organizatorzy PŚ w skokach w Zakopanem pokazali bet-at-home, a teraz grozi im kara. My nie zamierzamy płacić dwunastu milionów - mówi prezes Unibaksu Toruń Wojciech Stępniewski. 

- Pewnie niejedno zebranie poświęcimy na ten temat - dodaje działacz Unii Marek Ślotała.

- A my zamówiliśmy ekspertyzę prawną, którą zamierzamy wysłać do BSI - opowiada Leszek Tillinger, działacz z Bydgoszczy. - W każdym razie dziś można zaryzykować stwierdzenie, że jeśli pokażemy reklamy Tobetu, to narazimy się na gniew państwa. Jeśli tego nie zrobimy, możemy się spodziewać sankcji ze strony Anglików. Będą mieli podstawy, by zerwać umowę lub domagać się od nas odszkodowania. Przecież sami też stracą. Nawet nie chcę myśleć, jak wysoka mogłaby być kara BSI - dodaje Tillinger.

Jak się mówi w kuluarach, IMG i BSI płacą FIM za możliwość organizacji cyklu około miliarda dolarów rocznie. Przy takich sumach, każdy sponsor (taki jak firma Tobet) jest na miarę złota. -  Z niepokojem obserwujemy sytuację w Polsce - przyznaje Nicola Sands, rzecznik prasowy IMG, ale nie chce szerzej komentować sprawy. - Oni się boją, bo jak bukmacher nie zostanie pokazany na trzech imprezach z największą publicznością, to wtedy mogą stracić intratny kontrakt - mówi nam anonimowo działacz mający dobre kontakty w IMG.

Tak więc pozostaje pytanie, jak będzie wyglądała przyszłość cyklu Grand Prix w Polsce?

Komentarze

Autor: real gorzow 2010-03-06 11:04:44
W OGOLE ZMIENCIE FLAGE PRZY GOLLOBIE NA LISCIE UCZESTNIKOW GP !!! masakra

Autor: real gorzow 2010-03-06 11:00:25
wlasnie o to chodzi ze te firmy nie placa podatkow w polsce tylko za granica.

Autor: lol z Bydgoszczy 2010-03-05 19:56:56
Kolejny pasztet wymyślony przez polityków.Niestety politycy potrafią tylko niszczyć.Moim zdaniem kto bawi się w hazard i tak będzie się bawił i żadne zakazy i nakazy temu nie przeszkodzą.Szkoda bo przy okazji umiera prawdziwy sport.

Autor: morelowa 2010-03-05 15:35:01
nasuwa się pytanie dlaczego oni rozdają karty a nie my kto jest potęgą w speedway my czy bsi ave

Autor: M70 2010-03-05 15:16:09
Z tym głupim (tak uważam) zakazem problemy już mają polskie kluby grające w rozgrywkach Euroligi koszykarzy, piłkarzy ręcznych. Tam sponsorami też są firmy bukmacherskie. Do siatkarskiego Rzeszowa przyjadą Włosi i oni też mają na koszulkach reklamę firmy bukmacherskiej!! Będą musieli zasłonić?? Dla mnie to chory zakaz!! Wolnym krajem jestesmy i każdy ma prawo robić z własną kasą co chce!! Chce to gra, nie chce to nie gra!! Wolny wybór. Za chwilkę pojawią się nielegalne szemrane zakłady i dopiero wtedy nasz rząd będzie płakał że .. nie ma kasy z podatków!! Że powstaje kolejna szara strefa. A w międzyczasie padnie sport lub dostanie potężnej czkawki jak po wprowadzeniu zakazu reklamy piwa. Ile klubów w tym żużlowych momentalnie popadło w kłopoty?? Ale to wsioków z wiejskiej nie interesuje. Dlatego sport masowy w tym kraju ledwo zipie. Alem się rozpisał ...

Autor: poznań 2010-03-05 14:13:58
tusk. reklamy mu przeszkadzały, teraz palenie tytoniu... ciekawe kiedy wprowadzi prohibicję.

Autor: maly 2010-03-05 13:46:42
No i dobrze w koncu Panowie z BSI przestana okradac Nasze kluby niech sobie zrobia GP w Rumunii i Malezji.

Autor: KRZYZAK 2010-03-05 13:10:40
Wcale mnie nie zdziwi fakt ze bedzie awantura w sprawie reklam bukmacherskich. Juz ostatnio byl dym z tego powodu nie tylko w Zakopanem ale i w Kielcach przy okazji meczu LM VIVE. Nalezy podziekowac naszemu rzadowi za ten wspanialy pomysl.

Dodaj komentarz

Nick: Treść: Podaj kod:

Jeżeli chcesz zarezerwować nick'a skontaktuj się z administracją serwisu (redakcja@zuzelend.com).

Użytkownicy portalu Zuzelend.com publikują swoje komentarze i opinie wyłącznie na własną odpowiedzialność. Komentarze internautów są ich prywatnymi opiniami i nie odzwierciedlają poglądów wydawcy oraz redakcji portalu. Wydawca oraz redakcja portalu nie ponosi tym samym odpowiedzialności za treści zamieszczanych komentarzy i opinii.
Użytkownikom portalu Zuzelend.com zabrania się publikowania treści sprzecznych z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej, czy też propagujących przemoc.
Treści składające się na komentarz lub opinię użytkownika nie mogą zawierać wulgaryzmów ani słów powszechnie uznanych za obelżywe. Nie mogą zawierać również odnośników do innych stron www, a także danych osobowych, teleadresowych lub adresów e-mail.
Zabrania się również umieszczania przez internautów w treści dodawanych komentarzy przekazów reklamowych. Redakcja Zuzelend.com zastrzega sobie prawo do usuwania treści, o których mowa wyżej.
Speedmania - Manager ĹĽuĹĽlowy
Mariusz Kochanek - foto galeria

Przyjaciele (linki):
LiveSports.pl | Pytania odpowiedzi