Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
Wybrzeże Gdańsk na razie bez wzmocnień
 25.06.2013 10:21
Żużlowcy Renault Zdunek Wybrzeża ostro przygotowują się do najbliższego meczu z Lokomotiv Daugavpils. Do meczu z Łotyszami gdańszczanie przystąpią jednak bez żadnych wzmocnień z zewnątrz.

Przygotowania do meczu z Lokomotive Daugavpils idą pełną parą. W Gdańsku zdają sobie sprawę, że ten pojedynek ma duże znaczenie i nie można pozwolić sobie na porażkę. Thomas Jonasson i Dawid Stachyra odpuścili wczorajszy mecz w lidze angielskiej aby wykurować kontuzje, których nabawili się w ubiegłym tygodniu. Obaj nie wzięli udziału w meczu Piratów z Belle Vue Aces.

 

- W kwalifikacjach do Grand Prix Thomas chciał jechać na własną odpowiedzialność. Wiedział, że to jedyna szansa by walczyć o miejsce w cyklu. Dobrze jednak wie, że potrzebuje czasu, by dojść do pełnej sprawności. Odpoczynek to chyba jedyna rzecz, która może teraz mu posłużyć - poinformował promotor "Piratów" Matt Ford.

 

Niewiadomą w gdańskim obozie jest start Dawidoffa przeciwko „lokomotywie”. Przypomnijmy, że Stachyra złamał jedną z kości śródstopia w jednym z meczów ligi angielskiej.

 

- W piątek przyjedzie na trening i zobaczymy jak to będzie wyglądało. Póki nie wsiądzie na motor i nie spróbuje, trudno cokolwiek powiedzieć- mówi  trener Renault Zdunek Wybrzeża Stanisław Chomski.

 

W przypadku absencji wychowanka TŻ Lublin zostanie on zastąpiony albo przez Adriana Gomólskiego, albo któregoś z młodych Szwedów.

 

Po blamażu w Rawiczu wiele mówiło się nad morzem o roszadach w składzie Wybrzeża. Wiadomo, że okienko transferowe zostanie otwarte dopiero 15 lipca i do tego czasu nie zbyt wielkiego pola manewru.

 

- Nikt nie dołączy do nas po to żeby odjechać jeden mecz. Przynajmniej do otwarcia okna transferowego nie przewidujemy żadnych wzmocnień – ucina spekulacje na ten temat trener Wybrzeża.

 

Objeżdżenia przed meczem z Lokomotive nie zabraknie też juniorom czerwono-biało-niebieskich. Niemal wszyscy gdańscy młodzieżowcy, z Krystianem Pieszczkiem na czele, wystartują w dzisiejszych półfinałach Brązowego Kasku. Oczy gdańskich kibiców będą szczególnie zwrócone na „Krychę”. Lider gdańskiej młodzieży zaliczył niedawno upadek w lidze niemieckiej i musiał opuścić mecz w Danii. Pieszczek po tym zdarzeniu trafił do szpitala. Na szczęście szczegółowe badania wykluczyły jakikolwiek uraz.

 

- Jest ok. Stopa jest stłuczona, ale wszystko będzie dobrze- poinformował gdański junior.

Marcin Kowalik (za: inf własna/www.trojmiasto.pl)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (0)
Nie ma komentarzy związanych z tym artykułem. Twoja opinia może być pierwsza.
© 2002-2024 Zuzelend.com