Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
A niechaj narodowie wżdy postronni znają ...
 09.07.2018 15:53
... iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają.

Czwarta runda walki o tytuł IMŚ na żużlu za nami. Szwecja zatarła negatywne wrażenie z poprzedniego tygodnia, gdzie po zawodach w innym miejscu Skandynawii w duńskim Horsens raczej żaden kibic nie miał problemów z ciśnieniem. Ku naszemu niezadowoleniu Polacy nie odegrali tam głównych ról widowiska, a co za tym idzie nie nawiązali do dwóch wcześniejszych rund, gdzie ocierali się o pierwsze miejsce na podium. Teraz było inaczej. Maciej Janowski wygrał. a na trzecim miejscu uplasował się Bartosz Zmarzlik. Polacy zyskali pokaźną pulę punktów, która pozwoliła poprawić lokaty w klasyfikacji przejściowej. Generalnie – SUPER! Polacy liczą się przecież w światowym speedway`u udowadniając  nie raz swoje ponadprzeciętne umiejętności. Podtrzymują swoje miejsce w międzynarodowej rywalizacji, do której wprowadził nas Tomasz Gollob. Zanim jednak osiągną jego poziom trochę jeszcze kółek pokręcą. Niestety może to nastąpić nawet później, niż się tego wszyscy spodziewamy.

 

Uszczknę trochę z roli osobie, która perfekcyjnie wykorzystuje do tego czas antenowy. Ukradnę kilka kamyczków z worka Michała Łopacińskiego i korzystając z ligowej przerwy sam powrzucam parę sztuk do przydomowych ogródków. Polacy startując w zawodach, których celem jest wywalczenie międzynarodowego trofeum reprezentują swój naród. Swego czasu fantastycznie Polskę reklamował Tomasz Gollob. Orzeł na kasku i do tego melodia Marka Torzewskiego „Do przodu Polsko” przy okazji wygrania każdego biegu. A co się działo gdy wygrywał zawody? Jego pierwsze słowa skierowane były zawsze do rodaków w ojczystym języku. Nie ważne były dla niego ustalenia, kontrakty, zapisy (o ile takowe istnieją). Ważne było aby zwrócić się kilkoma słowami do Polaków i podziękować za doping. Pamiętacie późniejszą wrzawę na trybunach gdy tak robił? Czyny Bydgoszczanina wiernie naśladuje ten dla którego jest Profesorem. Bartosz Zmarzlik podobnie jak Mistrz Świata z 2010 roku umieścił Orła na kasku. Nie jest to jedyny zresztą zewnętrzny czyn jego identyfikacji z Polską. Przy okazji wygrania jednej z rund SGP, bodajże gdy jeszcze nie był stałym uczestnikiem, na pytanie reportera zadane w języku angielskim, Zmarzlik odpowiedział, że jesteśmy w Polsce więc będzie mówił po polsku. Co też później uczynił. Prawdopodobnie chodziło też o słabą znajomość jeżyka angielskiego. Przy kolejnych okazjach czynił jednak podobnie, choć jego warsztat językowy na pewno się poprawił. Te przykłady pokazują, że można zachować się tak, aby kibic znad Wisły zadowolony był do końca.

 

Przykład z innej dyscypliny sportowej. Podczas konferencji prasowej przed meczem piłki nożnej reprezentacji i nie tylko, pytania zadawane przez dziennikarzy są w ich ojczystych językach. To klub organizuje tłumacza dla osób, do których kierowane są pytania. Mało tego. Na pytania zawodnicy odpowiadają w swoim narodowym języku. I później znów do roli wkracza tłumacz.

 

Stara zasada mówi, masz sprawę przyjdź do mnie. Skoro chcesz ze mną rozmawiać albo weź ze sobą tłumacza albo naucz się języka. Niestety ale to nasi zawodnicy i nie tylko zresztą, trochę nauczyli Anglików postawy, którą obecnie przyjęli. Nie przypominam sobie aby którykolwiek z Polaków (prócz wspomnianej dwójki) i innych nacji dla których angielski nie jest urzędowy (wiem nie ma ich zbyt wielu), kierowali słowa podziękowania w ojczystym języku przy okazji wywiadów po turnieju. A to przecież zawodnikom najbardziej powinno zależeć aby rodacy zrozumieli co się do nich mówi. Wiadomo, że dziś dostęp do nauki jest powszechny. Można nauczyć się języka. Tylko to trochę groteskowy obraz skoro Polak musi uczyć się języka angielskiego aby zrozumiał co inny Polak do niego mówi.

Podobał Ci się ten artykuł?
Daj plusa autorowi, by zwiększyć jego szanse na nagrodę!
Aktualna ocena: 5
Michał Lewandowski (za: inf. własna)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (2)
4 miesiące temu
Brawo. A tu różne gwiazdorki startują po kilkanaście lat w Polsce i nawet nie próbują nauczyć się języka swoich pracodawców.
  Lubię
  Nie lubię
4 miesiące temu
Konkretnie i na temat. 200% racji !
Dzięki, że zwróciłeś na to uwagę.
  Lubię
  Nie lubię
© 2002-2015 Zuzelend.com