Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
Biurokratyczny chaos?
 06.01.2019 14:34
Czy zaplanowana strategia?

Za niespełna trzy miesiące ruszy ligowy sezon. Uff, nareszcie. Co niektórzy tego momentu wyczekują odkąd po raz ostatni w ubiegłym sezonie została zwolniona przez sędziego taśma a następnie ściągnięta przez obsługę toru i schowana do magazynu. Kibice przygotowani jak zawsze, mając skarb kibica w ręku wyczekują teraz prezentacji swoich ulubieńców na estradowych podestach. Niestety nie wszystko idzie tak, jaj żeśmy sobie chcieli to wymarzyć. Nadal nie znamy ósmej drużyny, która zechce (!) wystąpić w Nice Polskiej Lidze Żużlowej.

 

Ostatnie newsy, których byliśmy świadkami kreują pesymistyczny obraz sytuacji polskiego speedway`a. Oto Najlepsza Liga Świata posiada zaplecze, która nie potrafi skompletować pełnej obsady. Sytuacja jeszcze tragiczniej wygląda na najniższym szczeblu rozgrywek. Pogrążone przez długi kluby albo szukają sponsorów, albo przeczekują sezon najmniejszym nakładem sił, by w jakiś sposób znów wsiąść na motocykl i móc dalej się ścigać.

 

Co dalej ze Stalą Rzeszów? Oficjalnie klub nie dostał licencji zatem nie przystępuje do rozgrywek. Nieoficjalnie? Cóż … jeżeli nowiny prasowe są rzetelne to konkurs na ósme miejsce w Nice Polskiej Lidze Żużlowej jest skierowany także do … ośrodka klubu rzeszowskiego. Jak to wygląda w praktyce? Klub wywalczył awans na torze. Powinien przystąpić w rozgrywkach na zapleczu ekstraligi. Jednak jak wynika z późniejszych informacji, najpierw nie spełnił wymogów licencyjnych a potem dokumenty, które dosłał nie były rzetelne i wiarygodne. Rzeszów w osobie Ireneusza Nawrockiego powtarzał, że wszystko jest w jak najlepszym porządku i nie rozumie decyzji zarządu ds. licencji o odmowie wydania dokumentu zezwalającego na start we wspomnianych rozgrywkach. Mało tego. Jako deser pojawia się temat karnetów, które zanim jeszcze była znana decyzja komisji licencyjnej już zdążyło kilkanaście osób nabyć. Jak utrzymują kupcy, do dziś nie otrzymali zwrotu pieniędzy za nabyty produkt.

 

Polski Związek Motorowy trochę się w tym wszystkim pogubił. Konkurs jest rozpisany na moje oko zbyt późno. Trudno przecież oczekiwać, że kluby rzucą się na dziką kartę. Nice 1. Liga Żużlowa kusi. Budżet jednak jest ustalany na długo przed startem rozgrywek a skład budowany w listopadzie a w niektórych przypadkach jeszcze szybciej. Jak zatem to wszystko pogodzić? Kto zrekompensuje ewentualną stratę? Najłatwiej zamieścić punkty, które muszą spełnić kandydaci. Czas zatem się zastanowić czy to wszystko nie poszło w inna drogę niż powinno? Kto odpowiada za ten cały bałagan biurokratyczny? A może PZM celowo wysłał zaproszenie do Rzeszowa? Tylko w jakim celu? Liczą, że przez ten czas Stal uzupełniła braki? Pozostaje czekać na sądne dwa dni. Najpierw 11 stycznia, kiedy poznamy ewentualnych kandydatów ( choć tych zbyt dużo nie będzie) a następnie 15 stycznia na ostateczną decyzję komisji. Być może nikt nikomu pieniędzy za karnety zwracać nie będzie musiał.

Podobał Ci się ten artykuł?
Daj plusa autorowi, by zwiększyć jego szanse na nagrodę!
Aktualna ocena: 4
Michał Lewandowski (za: nowiny24.pl / inf. własna)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (1)
4 miesiące temu
Jeżeli Stal ureguluje wszystkie sprawy i przedstawi konkretny budżet to chyba może przystąpić do konkursu (regulamin nic na ten temat nie mówi)
Inna sprawa, że to pic na wodę. I tak nie rozpatrzą oferty.
To tak jakby wywalili Cię z kierowniczego stanowiska a Ty składasz ofertę na konkurs dyrektorski.
A swarowski won z żużla i tyle.
Trawestując Rodowicz
Dziś prawdziwych działaczy już nie ma
Tylko kibiców, kibiców żal
  Lubię
  Nie lubię
© 2002-2015 Zuzelend.com