Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
Rafael Wojciechowski: Trzymam kciuki, żebyśmy za dwa miesiące wrócili do normalności
 19.03.2020 17:18
W Polsce trwa stan zagrożenia epidemicznego. W związku z tym GKSŻ zakazała treningów i sparingów a potem zdecydowała się także przełożyć inaugurację ligi. Menadżer Car Gwarant Startu Gniezno podobnie jak całe środowisko sportowe znajdują się obecnie w stanie głębokiej niewiedzy, co dalej.

Na razie nic nie wiemy. Mam tylko nadzieję, że minister sportu nie podejmie decyzji o zawieszeniu wszystkich rozgrywek w Polsce do odwołania – mówi Rafael Wojciechowski.

 

Nie można biernie oczekiwać na start sezonu. Gnieźnianie, co podkreśla Wojciechowski są dobrze przygotowani do sezonu. W przypadku zniesienia stanu epidemicznego będą w bardzo krótkim czasie gotowi stanąć do ligowej rywalizacji. Zaleciłem zawodnikom bieganie i jazdę na rowerze, a jeśli to możliwe na crossie. Żużlowe treningi i tak nie mają sensu, skoro nie wiemy, kiedy wyjedziemy. To tylko niepotrzebne generowanie kosztów. Zresztą zawodnicy na tyle dobrze wyglądali w Gorican, że jestem przekonany, iż jak tylko zniosą zakazy, to w dziesięć dni będą gotowi do ligowej rywalizacji. GKSŻ chce dać właśnie tyle czasu na przygotowania, jak już zostanie zniesiony w Polsce stan zagrożenia epidemiologicznego.

 

Forma zawodników nie budzi obaw menadżera klubu z pierwszej stolicy Polski. Inaczej jest z gospodarką. Wojciechowski, jako współwłaściciel jednej z firm bacznie obserwuje rynek. Mam tylko nadzieję, że gospodarka wytrzyma ten czas zastoju, że nasi sponsorzy to przetrwają. Przykładowo ja mam firmę eventową. Rząd zawiesił taką działalność, jak prowadzę wspólnie z bratem, więc nie mamy przychodów. A wydatki mamy na poziomie administracyjnych kosztów funkcjonowania klubu żużlowego. Cieszę się, że udało nam się zamknąć ubiegły rok z zyskiem 50 tysięcy złotych, że mamy finansową płynność – komentuje Wojciechowski.

 

Często jako realny termin startu ligi podaje się przełom maja i czerwca. Choć to w tej chwili nie jest najważniejsze to trudno, aby o tym nie myśleć. Budżet też trzeba jakoś zamknąć. Trzymam kciuki, żebyśmy najpóźniej za dwa miesiące wrócili do normalności, bo dłuższą przerwę ciężko będzie wytrzymać. Oby tylko minister sportu nie podjęła decyzji o zawieszeniu wszystkich rozgrywek w Polsce do odwołania. To by oczywiście znaczyło, że sytuacja jest bardzo poważna, ale z drugiej strony byłby to ogromny cios dla budżetów – kończy menedżer Startu.

Michał Lewandowski (za: polskizuzel.pl)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (0)
Nie ma komentarzy związanych z tym artykułem. Twoja opinia może być pierwsza.
© 2002-2024 Zuzelend.com