Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
Przełomowy rok 2011?
 03.01.2012 12:43
Po wielu latach upadania rybnickiego żużla, znów pojawiła się iskierka nadziei. Pamiętny sezon 2010 dał do zrozumienia wszystkim w Rybniku, że potrzebne są zmiany, że ROW znalazł się na dnie walcząc o utrzymanie w barażach na zapleczu ekstraligi.

 

Wielu kibiców zadaje sobie pytanie "jak długo jeszcze?". Jak długo jeszcze 12-krotny Mistrz Polski będzie tułał się w I lidze? Ciężko wywalczone utrzymanie, jak i zamiar powiększenia ekstraligi do 10 zespołów dały impuls do działania.

 

Skład jaki budują rybniccy działacze daje duże nadzieje kibicom, którzy chcą oglądać swój zespół w najwyższej klasie rozgrywkowej. Mimo odejścia lidera, jakim był w sezonie 2010 Daniel Nermark, ekipa z Górnego Śląska wydaje się być znacznie mocniejsza. Wszystko to za sprawą sprowadzenia do Rybnika uczestnika cyklu Grand Prix Antonio Lindbaeck'a. Szwed miał okazje występować już w barwach ROW-u, co świadczy o tym, iż zna rybnicki tor. Kibice, jak i działacze pokładają w nim spore nadzieje, wszyscy wierzą, że to właśnie Toninho będzie liderem zespołu. Dużym wzmocnieniem, jest też pozyskanie Jespera B. Monberga z ekstraligowego Tarnowa. Duńczyk podobnie, jak i Lindbaeck, zawsze bardzo dobrze radził sobie na torze w Rybniku.

 

Jedynymi zawodnikami, którzy prócz juniorów pozostali w składzie rekinów są Andriej Karpow i Ronnie Jamroży. Obaj żużlowcy należą do walecznych, zwłaszcza Ukrainiec, który nie raz zaskakiwał kibiców pięknymi akcjami. Bardziej skomplikowana była kadra juniorska, gdyż w wiek seniorski przeszli dwaj podstawowi juniorzy, a mianowicie Rafał Fleger oraz Sławomir Pyszny. W tej sytuacji do Rybnika ściągnięto Aleksandra Loktajeva, młody Rosjanin został wypożyczony z Falubazu Zielona Góra. W związku z wprowadzeniem minimalnego i maksymalnego KSM, oraz obowiązku wystawienia w składzie meczowym trójki Polaków sięgnięto po jeszcze jednego zawodnika. Wydaje się, że głównie przez wysoki KSM został nim czołowy jeździec II ligi - Daniel Pytel.

 

Oprócz Lindbaeck'a dyrektor sportowy K. S. ROW - Dariusz Momot, postanowił sięgnąć po dwóch innych zawodników ścigających się niegdyś w czarno-zielonych barwach. Pierwszym z nich okazał się być Rory Schlein, który po niezbyt udanym sezonie nie mógł się dogadać z działaczami z Grudziądza. Następnym zawodnikiem po jakiego sięgnął Momot, był wychowanek rybnickiego RKM-u - Roman Chromik. Kibiców z pewnością cieszy fakt, iż w kadrze rekinów znalazł się choć jeden wychowanek, nie wszyscy jednak wierzą w popularnego Huberta. Może się on okazać czarnym koniem w kadrze ROW-u, z pewnością nie należy go skreślać, a wręcz przeciwnie. Wiele kontrowersji wywołała informacja o zakontraktowaniu w miejsce trenera, wychowanka ROW-u Rybnik - Adama Pawliczka. Paweł miał już okazję być jeżdżącym trenerem rybnickiego klubu, teraz jednak ma skupić się tylko na trenowaniu zawodników, co uspokoiło kibiców.

 

Obecna kadra K. S. ROW-u Rybnik, jest obiecująca, jednak jeszcze wiele w niej znaków zapytania. Jak na pierwszoligowe warunki skład może podobać się kibicom, jednak inne kluby, także nie próżnują. Szczególnie Polonia Bydgoszcz i Wybrzeże Gdańsk, to zespoły, które skompletowały niezwykle silne ekipy. Zwłaszcza spotkania z drużyną znad Bałtyku zawsze były bardzo emocjonujące, z pewnością i tym razem nie będzie inaczej.

0 (za: inf. własna)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (0)
Nie ma komentarzy związanych z tym artykułem. Twoja opinia może być pierwsza.
© 2002-2024 Zuzelend.com