Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
Rewanż za sezon 2010 ? relacja z meczu Start Gniezno ? GTŻ Grudziądz
 03.01.2012 12:23
Minimalnym zwycięstwem grudziądzkiego GTŻ-u 46:44 zakończyło się najciekawsze spotkanie V kolejki I ligi. Gości do zwycięstwa poprowadzili Tomasz Chrzanowski oraz Krzysztof Buczkowski, najlepiej wśród gnieźnian spisał się kapitan zespołu, Krzysztof Jabłoński.

 

Grudziądzanie do spotkania przystąpili z nowo pozyskanym zawodnikiem, Patrick Hougaard zastąpił awizowanego wcześniej Oliviera Allena. W zespole gospodarzy próżno było szukać zmian w porównaniu do awizowanego składu, a pozycja rezerwowego przypadła Simonowi Gustaffsonowi.

Początek spotkania okazał się niezwykle wyrównany, trzy pierwsze biegi zakończone zostały remisami. Czwarty wyścig to impuls do ataku ze strony gospodarzy, zwycięstwo 4:2 pary Nicholls – Gomólski wyprowadziło gnieźnian na prowadzenie, 13:11

Odpowiedź ze strony zespołu GTŻ-u przyszła jednak szybko, bowiem szósta gonitwa padła łupem grudziądzan, podwójne zwycięstwo Tomasza Chrzanowskiego i Patricka Hougaarda nad Scottem Nichollem oraz Kacprem Gomólskim pozwoliła gościom objąć prowadzenie, którego jak się później okazało nie oddali do końca. Kolejne cztery biegi zakończyły się remisami, jednak na uwagę zasługuje akcja Davey’a Watt’a z ósmego wyścigu. Kapitalnym startem popisali się gnieźnianie, jednak zaciekłe ataki Australijczyka przyniosły skutek na wyjściu z drugiego łuku. Spodziewający się ataku po zewnętrznej zawodnicy Startu wyszli z łuku szerzej starając się zablokować szarżującego zawodnika gości a Watt wykorzystując błąd gnieźnian znalazł miejsce przy krawężniku i wyprzedził parę gospodarzy. Po dziesięciu wyścigach zespół GTŻ-u prowadził w Gnieźnie 31:29.

10 minutowa przerwa lepiej podziała na ekipę gości, która w biegu 11 powiększyła przewagę do czterech oczek. Niesamowitych emocji zgromadzonej publiczności dostarczył także bieg 12, w którym zdecydowanie lepszym startem popisała się gnieźnieńska para, po raz kolejny jednak w pogoń ruszył Watt. Zacięta walka z gnieźnianami zakończyła się sukcesem Davey’a, bowiem przedzielenie pary Mirosław Jabłoński – Kacper Gomólski miało ogromne znaczenie dla losów spotkania. Zwycięstwo 4:2 w trzynastej odsłonie dnia postawiło grudziądzan w korzystnej sytuacji, przed biegami nominowanymi zespół gości prowadził 41:37

Biegi nominowane uznać możemy za najciekawsze, świetny start w 14 wyścigu Mirosława Jabłońskiego pozwolił gnieźnieńskiej publiczności mieć nadzieję na szczęśliwy koniec, jednak ataki Kacpra Gomólskiego okazały się nieskuteczne. O losach spotkania decydowała ostatnia gonitwa, na starcie której stanęli Scott Nicholls, Krzysztof Jabłoński po stronie Startu oraz Tomasz Chrzanowski, Krzyszotof Buczkowski broniący barw GTŻ-u. Kapitalny start gnieźnian oraz próba jazdy parowej  uprawniały do stwierdzenia, że spotkanie zakończone zostanie remisem. Nic jednak bardziej mylnego, szarżujący Buczek zbliżał się do Nicholls’a aż w końcu wykorzystując błąd Anglika wyszedł na drugą pozycję, która pozwoliła grudziądzanom cieszyć z wygranej na niezwykle wymagającym gnieźnieńskim torze.

Bardzo cenne, wyjazdowe zwycięstwo odniosła ekipa GTŻ-u Grudziądz, pokonanie Startu na jego torze jest nie lada wyczynem. Nie bez znaczenia pozostaje jednak fakt, iż w ekipie gnieźnieńskiej mamy do czynienia z kryzysem formy. Początek sezonu w wykonaniu gnieźnian był wymarzony, jednak trzy porażki z rzędu nie przynoszą chluby zespołowi gnieźnieńskiego Startu. 

0 (za: inf.własna)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (0)
Nie ma komentarzy związanych z tym artykułem. Twoja opinia może być pierwsza.
© 2002-2024 Zuzelend.com