Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
Sajfutdinow znów zwycięski - SEC w Kumli (relacja)
 15.08.2015 23:06
Dzisiaj w Kumli odbyła się trzecia runda SEC. Niestety Polacy nie pokazali się z dobrej strony i żaden z nich nie znalazł się w czołówce turnieju. Zwyciężył Emil Sajfutdinow, który może być prawie pewny obrony tytułu. Drugi na mecie zameldował się Grigorij Laguta, a trzeci, po wykluczeniu Antonio Lindbaecka, był Nicki Pedersen.

Od początku zawody przebiegały w iście skandynawskim stylu. Nie było niepotrzebnych nerwów wśród zawodników, a na trybunach panowała piknikowa atmosfera. Stadion w Kumli był wypełniony kibicami co spowodowało, że zawodnicy czuli się na torze komfortowo. Jak sami zaznaczali, na tak długim torze jeździ się dobrze, choć był on dość wymagający.
W Szwecji nie pojawił się Piotr Protasiewicz, któremu odnowiła się kontuzja. Zastępował go Joel Andersson, który pokazał się z dobrej strony i zdobył cztery punkty. Do Kumli nie przyjechał także Peter Kildemand, który ma problemy zdrowotne. Za niego jechał Witalij Biełousow. Niestety na torze nie pojawił się także Tomasz Gollob, choć on do Szwecji dotarł, ale nie brał udziału w zawodach. Za Polaka jechał Fredrik Engman, który spisał się bardzo dobrze zdobywając sześć punktów.
W całych zawodach dzielił i rządził Emil Sajfutdinow, który nie dał się pokonać żadnemu z rywali. Zdobył komplet osiemnastu punków, co pozwoliło mu zbudować dziewięciopunktową przewagę nad drugim w klasyfikacji generalnej Nicki Pedersenem.
W pierwszym biegu bardzo dobrze pojechał Przemysław Pawlicki zdobywając trzy punkty, co dawało nadzieję na jego dobry wynik w tych zawodach. Jednak później w czterech startach starszy z braci Pawlickich zdobył tylko dwa punkty. Z biegu wykluczony został Tomasz Gollob, ponieważ nie pojawił się na starcie w czasie 2 minut. Za Polaka startował, już do końca zawodów, Fredrik Engman. W biegu drugim zwyciężył Emil Sajfutdinow i już do końca zawodów nie oddał żadnego zwycięstwa. Pierwsza seria minęła pod znakiem dopasowywania się zawodników do nawierzchni i poznawania szwedzkiego owalu.
Druga seria to cztery zwycięstwa zawodników startujących z pierwszego pola, które tego dnia było rewelacyjne. Trzy punkty w tej serii zdobył Joel Andersson, Martin Smoliński, Emil Sajfutdinow i Janusz Kołodziej.
W biegu 10. bardzo dobrze wystartował Engman i miał szansę na zwycięstwo, jednak upadek zanotował Martin Vaculik. Bieg został powtórzony w pełnym składzie. Znów bardzo dobrze zaczął Engman, ale szybko wyprzedził go Lindbaeck, który dotarł w tych zawodach aż do finału. Trzech Szwedów startujących w tym biegu nie pozwoliło Vaculikowi nawiązać walki i Czech dojechał na końcu stawki.
Najciekawsza rywalizacja odbyła się w czwartej serii bowiem w każdym biegu było dużo walki i mijanek między zawodnikami. W biegu 13. bardzo dobrze jechał Engman, który długo bronił się przed Martinem Smolińskim. Niemcowi udało się jednak pojechać lepiej technicznie i pokonać Szweda. Bieg 14. to dominacja Emila Sajfutdinowa, który był kilkadziesiąt metrów przed swoimi rywalami. Za jego plecami rozgrywała się walka pomiędzy Vaculikiem i Anderssonem, z której zwycięsko wyszedł bardziej doświadczony Słowak. W 15. gonitwie swoje jedyne dziś zwycięstwo zanotował Tomasz Jędrzejak, który pokonał Fredrika Lindgrena. Andersen cały czas atakował Grigorija Lagute, ale ten nie dał się wyprzedzić. W ostatnim biegu tej serii niesamowitą szarżą popisał się Nicki Pedersen, który w efektowny sposób pokonał Milika. Jak cień za Duńczykiem podążał Antonio Lindbaeck.
Ostatnia seria trwała najdłużej, ponieważ w biegu 17. sędzia dopatrzył się nierównego startu i zarządził powtórkę. Dobrze wystartował Pawlicki, jednak został pokonany przez Lindbaecka i musiał zaciekle bronić się przed stratą drugiej pozycji, bo tuż za nim był Hans Andersen.
W biegu 18. tuż po starcie motocykl Martina Vaculika stanął w poprzek toru, co spowodowało upadek Słowaka oraz jadącego za nim Tomasza Jędrzejaka. W powtórce dobrze ze startu wyszedł Milik ,ale Vaculik był szybszy i to on zwyciężył. Polak dojchał na czwartej pozycji.
W biegu barażowym upadł Grigorij Laguta, a sprawcą został uznany i wykluczony Fredrik Lindgren. W powtórce słabo spod taśmy wyszedł Smoliński, ale cały czas próbował wyprzedzić Lagute, który był skupiony na tym, aby objąć prowadzenie. Smoliński wykorzystał jego nieuwagę i znalazł się przed nim, jednak Rosjanin szybko wrócił na drugą pozycję.
Finał to niepodważalne zwycięstwo Emila Sajfutdinowa, który był dziś nieosiągalny dla rywali. Za Rosjaninem podążał jego rodak, który był cały czas atakowany przez Lindbaecka. Szwed tak szarżował swoim motocyklem, że na ostatniej prostej przejechał oboma kołami wewnętrzną linie i został wykluczony. Jeden punkt przywiózł nieco zawiedziony Nicki Pedersen.

Magdalena Gątkowska (za: inf. własna)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (0)
Nie ma komentarzy związanych z tym artykułem. Twoja opinia może być pierwsza.
© 2002-2024 Zuzelend.com