Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
Peter Adams: Człowiek nie docenia tego, co ma, póki tego nie straci
 08.04.2020 1:03
Peter Adams w emocjonalnym liście do sympatyków Wolverhampton Wolves zaznacza, że tylko dzięki samodyscyplinie i odpowiedzialności będzie można wygrać z epidemią, a co najważniejsze na żywo emocjonować się najukochańszą dyscypliną sportu jaką jest żużel.
 
 
Dziś rano powinniśmy jeszcze rozpamiętywać widok, jak Nicki Pedersen w porywającym stylu pokonywał okrążenia na Monmore i oczekiwać najbliższego spotkania w Poniedziałek Wielkanocny przeciwko Belle Vue Aces.
 
Ale nie robimy nic, bo pandemia koronawirusa położyła cały świat sportu. Dobrze znane powiedzenie, że "człowiek nie docenia tego, co ma, póki tego nie straci" nabrała nagle dużo szerszego kontekstu.
 
Trudno opisać słowami, co czują teraz promotorzy, zawodnicy i kibice, którzy oczekują tych dni kiedy ich ukochana dyscyplina sportu powróci do normalności. W oczekiwaniu na te czas musimy jednak respektować nałożone obostrzenia związane z koronawirusem, który pochłonął już na całym świecie ponad 70 tysięcy osób, a co najgorsze ta liczba cały czas rośnie.
 
I chociaż bardzo tęsknimy za naszym sportem, to w obliczu śmierci i cierpienia tysięcy osób na całym świecie, staje się to całkowicie nieistotne.
 
Jest tylko jeden sposób, by wyjść z tej sytuacji z tarczą: dyscyplina i odpowiedzialność. Kiedy tylko żużel zostanie wypuszczony z kwarantanny, z przyjemnością wszyscy na Wolverhampton Speedway będą gotowi do dostarczania świetnych widowisk, bez względu na to jak to będzie miało wyglądać po tym trudnym czasie.
 
Tymczasem bądźmy cierpliwi, zachowajmy pozytywne nastawienie i miejmy nadzieję, że nie potrwa to długo kiedy ruszymy w stronę Sutherland Avenue. 
 
 
Peter Adams
 
 
 
Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Redakcja (za: speedwaygb.co.uk)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (16)
2 miesiące temu
Brawo pan z mopem na głowie

https://prawy.pl/107761-trump-chce-obnizac-podatki-to-jest-dobry-kierunek-w-czasie-kryzysu/
  Lubię
  Nie lubię
2 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
Moje Bermudy Stal Gorzów, rozumiem że pieniądze nie śmierdzą szczególnie w tych czasach, ale ta nazwa jest mega śmieszna i przebija wszystko co było wcześniej :)
To jest osiedle o takiej nazwie na przedmeściu Gorzowa od strony mniej więcej Piły, Wałcza. Właściiwie już poza Gorzowem. Osiedle zbudowała firma Emerix Investments-nieruchomości, transport.
4 800 za m2 na tym osiedlu. I 37 000 za miejsce parkingowe
  Lubię
  Nie lubię
2 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
Dlatego Boniek gada że sezon w polsce też trzeba dokończyć choćby przy pustych trybunach, jak sie nie uda całego to prioryretem są baraże i pucar polski.
Baraże? Olimpii Elbląg ukradli sprzęt treningowy wartości kilkudziesięciu tysięcy. A oni są na miejscu barażowym o awans. A stanęli nad przepaścią
Wszystko zależne od rządu. Bo skoro są ograniczenia do 50 osób, to piłkarze nawet ze sztabami, powinni w tej liczbie się zmieścić. Ja bym chciał aby ligę dokończono, choćby bez PO, bo Pogoń ma szansę na puchary
  Lubię
  Nie lubię
2 miesiące temu
Moje Bermudy Stal Gorzów, rozumiem że pieniądze nie śmierdzą szczególnie w tych czasach, ale ta nazwa jest mega śmieszna i przebija wszystko co było wcześniej :)
  Lubię
  Nie lubię
2 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
Kownacki to pacan. Dla polskich klubów kasa też jest ważna, a patrząc nie na zwykłe liczby tylko na proporocje, to sądzę, że brak tej kasy, to szybciej spowoduje katastrofę w Polsce niż w Niemczech
Dlatego Boniek gada że sezon w polsce też trzeba dokończyć choćby przy pustych trybunach, jak sie nie uda całego to prioryretem są baraże i pucar polski.
  Lubię
  Nie lubię
2 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
"Kownacki powiedział, że drużyny chcą w maju dokończyć sezon. - Determinacja klubów jest duża, bo to walka o wielkie pieniądze. Nieporównywalne z polską ekstraklasą. Jeśli nie dogramy tego sezonu, to wszystkie kluby Bundesligi stracą łącznie 770 milionów euro. Taka kwota działa na wyobraźnię, wszystkim zależy, by wrócić na boiska. Nie tylko najmniejszym, którzy boją się bankructwa. Przede wszystkim niemieckiej federacji - powiedział Kownacki
Piłkarz dodał, jak miałoby to wyglądać: rozgrywki co 3 dni, bez publiczności, wszyscy zawodnicy będą badani na obecność koronawirusa. - Jeśli ktoś będzie miał wynik pozytywny, zostanie odizolowany od drużyny, a pozostali będą kontynuować rozgrywki. Klub będzie uczestniczył w nich do momentu, kiedy w zespole zostanie 13 zawodników z pola i dwóch bramkarzy - dodał Kownacki."
To ja się zgłaszam do klubu Budnesligi. Jako zapchajdziura, gdy będzie któemuś klubowi brakowało piłkarzy. Pozycja obojętna. Będę tani. 1000 euro za to, ze mnie wpiszą do protokołu meczowego i zwrot kosztów
  Lubię
  Nie lubię
2 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
"Kownacki powiedział, że drużyny chcą w maju dokończyć sezon. - Determinacja klubów jest duża, bo to walka o wielkie pieniądze. Nieporównywalne z polską ekstraklasą. Jeśli nie dogramy tego sezonu, to wszystkie kluby Bundesligi stracą łącznie 770 milionów euro. Taka kwota działa na wyobraźnię, wszystkim zależy, by wrócić na boiska. Nie tylko najmniejszym, którzy boją się bankructwa. Przede wszystkim niemieckiej federacji - powiedział Kownacki
Piłkarz dodał, jak miałoby to wyglądać: rozgrywki co 3 dni, bez publiczności, wszyscy zawodnicy będą badani na obecność koronawirusa. - Jeśli ktoś będzie miał wynik pozytywny, zostanie odizolowany od drużyny, a pozostali będą kontynuować rozgrywki. Klub będzie uczestniczył w nich do momentu, kiedy w zespole zostanie 13 zawodników z pola i dwóch bramkarzy - dodał Kownacki."
Kownacki to pacan. Dla polskich klubów kasa też jest ważna, a patrząc nie na zwykłe liczby tylko na proporocje, to sądzę, że brak tej kasy, to szybciej spowoduje katastrofę w Polsce niż w Niemczech
  Lubię
  Nie lubię
2 miesiące temu
"Kownacki powiedział, że drużyny chcą w maju dokończyć sezon. - Determinacja klubów jest duża, bo to walka o wielkie pieniądze. Nieporównywalne z polską ekstraklasą. Jeśli nie dogramy tego sezonu, to wszystkie kluby Bundesligi stracą łącznie 770 milionów euro. Taka kwota działa na wyobraźnię, wszystkim zależy, by wrócić na boiska. Nie tylko najmniejszym, którzy boją się bankructwa. Przede wszystkim niemieckiej federacji - powiedział Kownacki
Piłkarz dodał, jak miałoby to wyglądać: rozgrywki co 3 dni, bez publiczności, wszyscy zawodnicy będą badani na obecność koronawirusa. - Jeśli ktoś będzie miał wynik pozytywny, zostanie odizolowany od drużyny, a pozostali będą kontynuować rozgrywki. Klub będzie uczestniczył w nich do momentu, kiedy w zespole zostanie 13 zawodników z pola i dwóch bramkarzy - dodał Kownacki."
  Lubię
  Nie lubię
2 miesiące temu
"Gra co 3 dni, bez kibiców, wszyscy badani, drużyny będą grały aż w zespole będzie 13 zawodników i dwóch bramkarzy - tak ma wyglądać dokończenie sezonu w Bundeslidze. Stawka jest spora, w grę wchodzi 770 mln euro."
  Lubię
  Nie lubię
2 miesiące temu
"Do tego, by wznowić rozgrywki droga jest jeszcze daleka. Nikt nie zamierza ryzykować zdrowia zawodników i to w sytuacji, gdy w Sampdoria Genua było osiem przypadków zakażenia. Zachorował m.in. Bartosz Bereszyński. Koronawirusa wykryto także u graczy Juventusu Turyn i ACF Fiorentina.
Największy włoski dziennik sportowy informuje, że Inter Mediolan już nakazał swoim zagranicznym zawodnikom powrót do Włoch. W Mediolanie zameldowali się Christian Eriksen i Ashley Young. Dodajmy, że powrót do Włoch oznacza dwutygodniową kwarantannę i każdy piłkarz, który przyjedzie do Italii, będzie musiał ją przejść.
Treningi mają odbywać się w małych grupach. Ograniczony zostanie kontakt między zawodnikami. Tak wyglądają zajęcia choćby w Bayernie Monachium. Mistrzowie Niemiec trenują w czteroosobowych grupach, a każdy z piłkarzy ma osobną szatnię."
  Lubię
  Nie lubię
© 2002-2015 Zuzelend.com