Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
Woryna przed IMEJ: Jedziemy tam po prostu pojeździć
 28.08.2015 19:34
ŻKS ROW Rybnik ukończył fazę zasadniczą na drugim miejscu. Dla rybniczan teraz zacznie się najważniejszy moment tego sezonu, play-offy. Dla młodzieżowca Kacpra Woryny to również czas finałów, w tym sobotniego IMEJ, gdzie będzie bronił srebrnego medalu sprzed roku.

W niedzielę Kacper Woryna zaliczył udany występ podczas meczu w Daugavpils. Rybniczanin na wyjeździe zdobył 5 punktów i 2 bonusy, a dorobek byłby z pewnością większy gdy nie wykluczenie w pierwszym biegu. - Narzekać nie mogę. Trochę wynik nie odzwierciedla tego co się tam działo, ale ogólnie jestem zadowolony ze swojego wyniku. Pokazałem tam walkę i że nie straszny mi nawet Lindbaeck [śmiech]. Aczkolwiek szkoda, że się to tak potoczyło i przegraliśmy to spotkanie - ocenił swój występ Woryna.

 

ŻKS ROW stracił sporo punktów w biegu juniorskim, kiedy to po upadku został wykluczony Wieczorek, a potem Woryna, który walczył z Andrzejem Lebiediewem. - Myślę, że to była wina nas obu. Jego tam pociągnęło na wyjściu, ja chciałem wykorzystać lukę. Po prostu wszedłem, ale mnie tam jeszcze pociągnęło i hamowałem, żeby w niego nie wjechać. Andrzej miał więcej miejsca, żeby zareagować, ale też logiczniej dla niego było się położyć. Wykorzystał swój spryt i tyle - relacjonuje wnuk Antoniego Woryny.

 

W środę natomiast rybnicki młodzieżowiec wykręcił komplet punktów w Krośnie podczas MDMP. - W Krośnie mi wszystko pasowało i też jestem zadowolony. Wiadomo, że na tych młodzieżówkach korzystam z innych silników niż na lidze. Także się cieszę, że to też zagrało i mam więcej pola do popisu. Wiem z czego mogę korzystać, a z czego nie. - powiedział podopieczny Jana Grabowskiego.

 

Kolejnymi ważnymi zawodami dla Kacpra będą Indywidualne Mistrzostwa Europy Juniorów, które odbędą się w sobotę w Silkeborgu. - Jedziemy tam po prostu pojeździć. Myślę, że nie ma co się nastawiać na stres, czy jakąś presję sobie narzucać. Nigdy tam nie jeździłem, więc może być różnie. Mam nadzieję, że sprawię sobie, swojemu teamowi i wszystkim miłą niespodziankę - mówi Woryna. Pamiętamy jak w zeszłym roku na torze w Rybniku wywalczył srebrny medal. Czy i tym razem powtórzy ten świetny rezultat? - Powtórka wyniku, czy w ogóle podium byłoby dla mnie fajnym wynikiem. Chociaż jak będzie pierwsze miejsce, to też się nie obrażę. Ale raczej może być ciężko na obczyźnie - dodał.


Woryna na początku sezonu podpisał kontrakt w lidze duńskiej, lecz jeszcze tam nie wystąpił. - Mam podpisany kontrakt z Grindsted w Danii w tym roku, ale nie zostałem tam zaproszony na ani jedne spotkanie. Kontrakt został podpisany w styczniu i od tego czasu kontakt się urwał. Ja się na siłę tam cisnąć nie będę, choć myślę, że pokazałbym tam klasę, bo lubię takie trudne techniczne i krótkie tory jak w Grindsted. Może mnie jeszcze wynajmą, nie mówię nie. Obecnie czekam na następny sezon i mam nadzieję, że trafię lepiej - zakończył żużlowiec.

Bartłomiej Głazowski (za: inf. własna)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (0)
Nie ma komentarzy związanych z tym artykułem. Twoja opinia może być pierwsza.
© 2002-2024 Zuzelend.com