Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
Beniaminek eWinner 1. LŻ z nowymi juniorami
 28.11.2020 17:56
Aleks Rydlewski i Jakub Janik dołączają do formacji młodzieżowej Celfast Wilków Krosno. Dotychczas w składzie beniaminka eWinner 1. Ligi Żużlowej figurował tylko jeden zawodnik do 21. roku życia, tj. wychowanek Kacper Przybylski.

Marcin Góreczny (za: facebook.com/wilkikrosno)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (102)
2 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
40x9x9000=3.240.000
no to budzet klubu nie jednego haha
Dużo.
  Lubię
  Nie lubię
2 miesiące temu
Ciekawe kiedy boom sie skonczy chyba dopiero po spadku
  Lubię
  Nie lubię
2 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
Gniezno tyle ma :D
hahaha co wy z bikletow wtedy haha
  Lubię
  Nie lubię
2 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
40x9x9000=3.240.000
no to budzet klubu nie jednego haha
Gniezno tyle ma :D
  Lubię
  Nie lubię
2 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
Sprawdziliśmy, która nacja w XXI wieku najlepiej radziła sobie w rywalizacji o Indywidualne Mistrzostwo Świata. Wynik? Najlepsi Australijczycy, którzy mają na swoim koncie aż pięć złotych medali. Oznacza to, że średnio co cztery lata żużlowiec z tego kraju sięga po złoty medal. W ostatnich latach było co prawda z tym trochę słabiej. Szczególnie, gdy karierę zakończył Jason Crump. Australijczyk kilkanaście lat temu dominował na żużlowych torach. W sumie zdobył trzy tytuły. Po jednym do owocnego dorobku Australijczyków dorzucili jeszcze Chris Holder i Jason Doyle.

W Polsce zawsze dużo mówiło się o zdolnej młodzieży, ale ci dobrze rokujący, gdy kończyli wiek juniora, często mocno tracili na potencjale. Ich kariera często wyhamowywała. Efekt tego jest taki, że choć jesteśmy światową potęgą w żużlu, to w XXI wieku zdobyliśmy tylko trzy medale. Jeden Tomasza Golloba i dwa Bartosza Zmarzlika. I tak naprawdę dwa ostatnie sezony mocno poprawiły nasz wynik i postawiły Polskę w jednym szeregu ze Szwedami (trzy tytuły Tony Rickardssona), Duńczykami (trzy tytuły Nickiego Pedersena), Brytyjczykami (trzy tytuły Tai'a Woffindena) oraz USA (trzy tytuły Grega Hancocka).

Te liczby pokazują, że żużel to dość hermetyczny i zamknięty sport. Można mieć najlepszą ligę, najwięcej pieniędzy, ale trudno jest wychować mistrza, który będzie w stanie skutecznie przebić się na arenie międzynarodowej. W takiej Australii jest relatywnie mało zawodników, ale z reguły bywa tak, że jak już pojawią się w polskiej lidze, to robią furorę. Poza wspomnianą wcześniej trójką mistrzów, byli jeszcze tacy zawodnicy jak Leigh Adams czy Darcy Ward, którzy nigdy mistrzostwa nie zdobyli, choć mieli na to papiery.

oni policzyli same zloto
ale jak dodamy srebro i brqaz to tam jest ich juz wiecej

Wiltshire
Adams
Sullivan
oraza crumpo, ward itd.
weic domonacja kangurow jest jeszcze wieksza chyba
  Lubię
  Nie lubię
2 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
Pludra to Adams? :>
jo hahah
  Lubię
  Nie lubię
2 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
40zl
40x9x9000=3.240.000
no to budzet klubu nie jednego haha
  Lubię
  Nie lubię
2 miesiące temu
Pludra to Adams? :>
  Lubię
  Nie lubię
2 miesiące temu
Zagadka
Co to jest, ma 200 nóg i 20 zębów ??

Odpowiedź
Biedronka między 10-tą a 12-tą
  Lubię
  Nie lubię
2 miesiące temu
Sprawdziliśmy, która nacja w XXI wieku najlepiej radziła sobie w rywalizacji o Indywidualne Mistrzostwo Świata. Wynik? Najlepsi Australijczycy, którzy mają na swoim koncie aż pięć złotych medali. Oznacza to, że średnio co cztery lata żużlowiec z tego kraju sięga po złoty medal. W ostatnich latach było co prawda z tym trochę słabiej. Szczególnie, gdy karierę zakończył Jason Crump. Australijczyk kilkanaście lat temu dominował na żużlowych torach. W sumie zdobył trzy tytuły. Po jednym do owocnego dorobku Australijczyków dorzucili jeszcze Chris Holder i Jason Doyle.

W Polsce zawsze dużo mówiło się o zdolnej młodzieży, ale ci dobrze rokujący, gdy kończyli wiek juniora, często mocno tracili na potencjale. Ich kariera często wyhamowywała. Efekt tego jest taki, że choć jesteśmy światową potęgą w żużlu, to w XXI wieku zdobyliśmy tylko trzy medale. Jeden Tomasza Golloba i dwa Bartosza Zmarzlika. I tak naprawdę dwa ostatnie sezony mocno poprawiły nasz wynik i postawiły Polskę w jednym szeregu ze Szwedami (trzy tytuły Tony Rickardssona), Duńczykami (trzy tytuły Nickiego Pedersena), Brytyjczykami (trzy tytuły Tai'a Woffindena) oraz USA (trzy tytuły Grega Hancocka).

Te liczby pokazują, że żużel to dość hermetyczny i zamknięty sport. Można mieć najlepszą ligę, najwięcej pieniędzy, ale trudno jest wychować mistrza, który będzie w stanie skutecznie przebić się na arenie międzynarodowej. W takiej Australii jest relatywnie mało zawodników, ale z reguły bywa tak, że jak już pojawią się w polskiej lidze, to robią furorę. Poza wspomnianą wcześniej trójką mistrzów, byli jeszcze tacy zawodnicy jak Leigh Adams czy Darcy Ward, którzy nigdy mistrzostwa nie zdobyli, choć mieli na to papiery.

  Lubię
  Nie lubię
© 2002-2015 Zuzelend.com