
1) Andrzej chyba zawody w Twoim wykonaniu udane, bezpośrednie wejście do finału, jakbyś ocenił ten swój występ w Turnieju o Koronę Bolesława Chrobrego ?
Anrzej Lebidiew: Dokładnie, pozytywnie, jednak jestem trochę rozczarowany brakiem decyzji z mojej strony na koniec zawodów, aby coś zmienić w ustawieniach motocykla, bo czułem już w ostatnim biegu przed finałem, że jestem wolny. No, ale jedynie co mogę zrobić to żałować, że żadnych zmian nie zrobiłem. Jednak bezpośredni wjazd do finału, zawsze cieszy i pokazuje, że w większości rzeczy w tych zawodach robiliśmy prawidłowo.

Andrzej Lebiediew po zawodach nie krył swojego zadowolenia z bezpośredniego wjazdu do finału zawodów.
2) No właśnie te pierwsze Twoje trzy biegi byleś bardzo szybki, genialnie wychodziłeś ze startu, ale też na dystansie, nawet powiększałeś przewagę nad rywalami, po tych twoich trzech biegach, coś zmieniło się z torem, on całe zawody się zmieniał czy był tak jak na początku dosyć twardy ?
Andrzej Lebiediew: Na ostatnią serię czułem, że coś jest nie tak, czwarty bieg określam, że był w porządku. Czwarty mój bieg był sygnałem, że coś musiałem zmienić. A tor był twardy pod koniec zawodów zrobił się aż taki ,,wygłaskany".
3) Jakie plany na najbliższe dni, mecz w Ekstralidze w niedziele drużyna twoja z Gorzowa jedzie do Rybnika ?
Andrzej Lebidiew: Trenujemy, sparingów już żadnych nie mamy, przygotowujemy się spokojnie do zawodów mam jeszcze obowiązki wynikające z Grand Prix ,,media day" i tyle mam nadzieje, że po treningach wybierzemy te jednostki, które będą szybkie na rybnicki tor.