
Dla młodszego z braci Holderów tegoroczny sezon można uznać za stracony. Wszystko przez poważną kontuzje jakiej doznał podczas jednej z rund SGP we Wrocławiu. Jack Holder był w tym momencie w bardzo dobrej dyspozycji, gdyż w klasyfikacji generalnej cyklu zajmował bardzo wysokie trzecie miejsce, natomiast w PGE Ekstralidze był czołowym zawodnikiem rozgrywek.
Ogłoszenie Jacka Holder a jako tego, który otrzymał stała dziką kartę było niemal wiadome od początku.
- Zdobycie dzikiej karty to ogromny ciężar, który spadł z moich barków. Teraz, kiedy już ja mam, jestem jeszcze bardziej głodny i mam większą motywację. Myślę, że na to zasługuję, a to moja pierwsza, więc wezmę ją obiema rękami. W tym roku wszystko szło w dobrym kierunku, wyglądałem dobrze, lecz potem sezon został przerwany. Staram się po prostu wrócić do pełnej formy i wrócić silniejszy i lepszy - powiedział Jack Holder