Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
vs
Dzisiaj o 20:30
vs
Dzisiaj o 16:00
Polecamy
Wypowiedzi gnieźnian po meczu z Ostrowem
 30.07.2019 18:54
W niedzielnym meczu Nice 1. Ligi Żużlowej pomiędzy Car Gwarantem Start Gniezno a Arged Malesą TŻ Ostrovią Ostrów Wielkopolski padł remis. Po meczu trójka miejscowych przedstawicieli podsumowała spotkanie i wyraziła swoje nadzieje związane z udziałem w fazie play - off.

Adrian Gała (zawodnik Car Gwarant Start Gniezno): Myślałem że ten wynik będzie lepszy dla nas. Ciężko pracowaliśmy aby tak było. Ja jestem wkurzony na siebie bo po pierwszym biegu, gdzie byłem bardzo szybki motocykl słabł, słabł i nie wiedziałem tak naprawdę co się dzieje. Dopiero na ostatni bieg zdecydowałem się na zmianę motocykla i czułem taką prędkość jaką powinienem. Starałem się jak mogłem i walczyłem w każdym wyścigu. Zostawiłem serce na torze i tego nikt mi nie może zarzucić. Brakowało prędkości w środkowej fazie. Z kim się spotkamy (w play – offach – przyp. red.) to się spotkamy. Trzeba być gotowy w każdym spotkaniu na 100 % pod każdym względem. Musimy pracować aby było lepiej, żebyśmy wygrywali mecze. Dobrze, że taki mecz przytrafił się teraz niż w play – offach.

 

Rafael Wojciechowski (menager Car Gwarant Start Gniezno): Tak na gorąco bardzo dużo przemyśleń. Muszę wytłumaczyć trochę zawodników. Mieli problemy. Te sytuacje na torze, chodzi mi o stan toru to porobiło się trochę koleinek i wyrw. Wczoraj przeszła na Gnieznem ulewa która diametralnie zmieniała ten tor. Wyszedł z tego toru materiał bardziej piaskowy, który nie trzyma, który się rozrywał, przez to tor nie był dziś tak związany, zachowywał się troszeczkę inaczej i zdecydowanie więcej się kurzyło. Do tego słońce, które mocno wysuszało ten tor. Ale to odnośnie toru. On był taki sam dla obu drużyn. I trzeba było się do niego dostosować. Dlatego ostrowianie tak mocno nas zaskoczyli. Na samym początku trzymali się. Są mocną drużyną i trzeba im pogratulować bo odnieśli zasłużony remis w Gnieźnie. Dobra postawa Kevina Fajfera. Słabsza Damiana Stalkowskiego. Ale to są młodzi zawodnicy. Oni jeszcze, trzeba pamiętać będą mieli takie wahania formy. Raz lepiej raz gorzej. Oskar Fajfer nie ustrzegł się błędu w 15. biegu gdzie stracił pozycję punktowaną. Mogło być dzięki temu zwycięstwo. Ale Oskar był najlepszym zawodnikiem gnieźnieńskiej drużyny i jemu należą się za to brawa. Pozostali zawodnicy przeplatali lepsze biegi gorszymi. Czasami było więcej lepszych biegów, czasami więcej gorszych biegów, ale występy dosyć w kratkę i trzeba nad tym popracować. Było dzisiaj widać jak tor zachowywał się inaczej po laniu a inaczej jak przesechł, bo te czasy były o sekundę lub ponad sekundę lepsze, więc dużo wniosków do wyciągnięcia. Nie był dziś to nasz typowo gnieźnieński tor, ale na każdym torze trzeba jeździć i znaleźć odpowiednie ustawienia i wygrywać. Nikt za nas nie zrobi tego toru aby był idealny. Czasami utrudni nam to pogoda a czasami inne warunki atmosferyczne i trzeba się do tego przyzwyczajać. Myślę, że czeka nas dużo pracy w Gnieźnie. Wnioski i analizy z tego spotkania i przygotowania się do rundy finałowej. Przed nami ostatni mecz rundy zasadniczej w Gdańsku. Chcemy zdobyć jak najwięcej punktów i pokazać się z jak najlepszej strony. Powiem nieskromnie, że na pewno będziemy chcieli się zrehabilitować za ten remis w Gnieźnie i pojechać powalczyć o punkty do tabeli ligowej aby przystąpić do rundy finałowej z jak najlepszej pozycji wyjściowej. Plany się nie zmieniają. MI się marzy finał w tym sezonie i mam nadzieję, że poprawimy się na tyle aby ten finał osiągnąć.

 

Oskar Fajfer (zawodnik Car Gwarant Start Gniezno): Z biegów nominowanych na pewno jestem zadowolony bo szło wszystko bez zarzutów. Co do tego nieszczęsnego, ostatniego biegu to niestety ze startu lekko mnie uniosło, zaś musieliśmy walczyć z Adrianem o 3 punkty, żeby je dowieźć. Wziąłem na klatę, żeby jechać za nim. Niestety za blisko siebie jechaliśmy abym mógł jechać tym krawężnikiem. A to była jedyna, najszybsza ścieżka, ponieważ raz się odsunąłem to widziałem, że Grzegorz z niej skorzystał i już prawie mnie wyprzedził. Ciężko odbierać ataki i jechać blisko kolegi na torze, gdzie są takie koleinki. Nic tutaj mnie nie tłumaczy. Dałem trochę ciała. Zawsze jedzie się na mecze, czy to w domu czy na wyjazd aby wygrać. W tym sezonie wszędzie pokazujemy, że jesteśmy mocni. Dzisiaj ta Ostrovia była mocna i widać było, że dobrze się czuli na tym torze. Wynik był na styku. Cały mecz się męczyliśmy. Raz się odbiliśmy bo zwycięstwo, raz przegraliśmy i niestety padł nam remis. Wolelibyśmy aby to na naszą szalę się przechyliło ale taki jest sport. Los pokaże na kogo trafimy (do play – off – przyp. red.). Na pewno będziemy walczyć o to aby wjechać do finału. 

Michał Lewandowski (za: startgniezno.com)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (196)
rok temu
Konto usunięte
Powodzenia Gniezno w play offach.
  Lubię
  Nie lubię
rok temu
W odpowiedzi na komentarz:
tka przed sec
Jestem w szoku, duże to zaległości???
I tak na papierzem uważam że Poznań ma lepszy skład od nas i finał będzie mega cieżki.
  Lubię
  Nie lubię
rok temu
W odpowiedzi na komentarz:
Osobiście z nim gadałeś?
chlopacy widzieli to na wa
  Lubię
  Nie lubię
rok temu
W odpowiedzi na komentarz:
Osobiście z nim gadałeś?
ponzije potwierdszneie dostalem z innego zrodla
  Lubię
  Nie lubię
rok temu
Smaczku dodaje wypożyczenie Erika Rissa z Gorzowa. Niemiec bardzo ambitnie pojechał w nie tak dawnym Speedway of Nations w Togliatti. Jego ambitna postawa od razu została zauważona przez opolan, którzy, jak się okazuje, za darmo wypożyczyli go z truly.work Stali Gorzów. Wydawało się, że Niemiec będzie idealnym wzmocnieniem dla Kolejarza w meczu w bydgoską Polonią, ale w składzie oficjalnie się nie znalazł. Żużlowiec chciał otrzymać część pieniędzy jeszcze przed meczem, ale takowych nie dostał. Widząc co się dzieje, opolanie ostatecznie zrezygnowali z jego usług w niedzielę. Dlaczego zatem wypożyczyli zawodnika i nie wstawiają go do składu? Na to pytanie może odpowiedzieć tylko opolski zarząd.
  Lubię
  Nie lubię
rok temu
W odpowiedzi na komentarz:
Osobiście z nim gadałeś?
tka przed sec
  Lubię
  Nie lubię
rok temu
W odpowiedzi na komentarz:
no jak uwazasz ze bajerski klamie to spoko xd
Osobiście z nim gadałeś?
  Lubię
  Nie lubię
rok temu
Kolejarz od kilku tygodni wyraźnie spuścił z tonu i być może wcale nie jest to efekt słabszej formy zawodników. W Opolu mają ponoć ogromne problemy finansowe, o których mówi się już od jakiegoś czasu.
Pożegnanie z Mirosławem Korbelem tylko podkreśla fakt, że opolanie do maksimum chcą uszczuplić budżet przed zbliżającą się fazą play-off, w której wydaje się, że są na straconej pozycji. Głównym faworytem do awansu jest Zooleszcz Polonia Bydgoszcz, która wygrywa mecz za meczem. Wydaje się, że opolanie są skazani na kolejny rok jazdy w najniższej klasie rozgrywkowej.
Kolejnym dowodem na problemy finansowe Kolejarza jest komentarz Mateusza Szczepaniaka na facebook'u, pod awizowanymi składami na piątkowy mecz OK Bedmet Kolejarza Opole ze Speedway Wandą Kraków, w którym jasno przyznał, że w Opolu, jak i w Krakowie dawno nikt nie otrzymał wynagrodzenia. Zawodnik PGG ROW-u doskonale wie jak wygląda sytuacja, bo w Opolu jeździ jego starszy brat, Michał, który ten sezon ma katastrofalny. Być może jego regres formy ma ścisły związek z pieniędzmi w klubowej kasie, a raczej ich brakiem.
  Lubię
  Nie lubię
rok temu
W odpowiedzi na komentarz:
Chyba TRENER hahaha
trener personalny dodjamy xd
  Lubię
  Nie lubię
rok temu
i odrabia dacarna
ona ten mecz wygra
  Lubię
  Nie lubię
© 2002-2015 Zuzelend.com