Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
Patryk Rolnicki: Z sezonu nie mogę być zadowolony
 14.10.2019 23:42
Ze średnią 0,720 pkt/bieg w 8 meczach i 2,042 pkt na bieg w 5. spotkaniach odpowiednio w PGE Ekstarlidze w barwach MRGARDEN GKM Grudziądz oraz 2. LŻ w barwach Wilków Krosno sezon zakończył Patryk Rolnicki. Czy ze swojego wyniku jest zadowolony? Jaka przyszłość go czeka? Gdzie będzie występował? Zapraszamy do zapoznania się z poniższym wywiadem.

Sezon żużlowy 2019 zakończony. Jak możesz go podsumować?

Na pewno nie mogę być zadowolony z tego sezonu. Tak naprawdę mogę spisać go na straty, bo wychodziły mi pojedyncze zawody. W młodzieżowych wszystko szło fajnie, a w PGE Ekstralidze tylko jeden mecz był dobry, choć nie odjechałem ich zbyt wiele. Dobrze oceniam występy w 2. LŻ, choć ostatni mecz w Bydgoszczy też mi nie wyszedł. Są plusy i minusy, ale z sezonu nie mogę być zadowolony.

 

Przed sezonem zmieniłeś otoczenie pierwszy raz w swojej żużlowej karierze. Opuszczenie macierzystego Tarnowa czegoś cię nauczyło?

Zobaczyłem, jak to wszystko funkcjonuje w innym klubie. Na pewno odczucia są pozytywne, w Grudziądzu poznałem naprawdę fajnych ludzi, którzy też chcieli mi pomóc. Współpraca dobrze się układała zarówno z trenerami, prezesami, jak i z pozostałymi pracownikami klubu, czy chłopakami z drużyny. Nawiązując do pierwszego pytania, to zdecydowanie był plus tego sezonu.

 

To z kim się najbardziej zaprzyjaźniłeś?

Generalnie to ze wszystkimi się dobrze dogadywaliśmy. Dosyć często widzieliśmy się z Krzysztofem Buczkowskim, niejednokrotnie też mieszkałem u niego podczas moich wyjazdów. Dobre relacje miałem z Marcinem Turowskim, Kamilem Wieczorkiem, ale też z resztą ekipy.

 

Twoją kontuzję, niewątpliwie najbardziej przykry moment w mijającym sezonie, już całkowicie wyparłeś z pamięci, czy może jeszcze gdzieś do niej wracasz?

Do takich rzeczy też trzeba wracać. To również kształtuje zawodnika, a nawet – choć to może głupio zabrzmi – takie sytuacje są potrzebne, żeby zobaczyć na kogo możesz liczyć, a na kogo nie. Po takich zdarzeniach zupełnie inaczej patrzy się na sport i zmienia się nieco podejście do niego. Nie będę jednak rozmyślał „co by było gdyby”. Mogłoby być lepiej, ale mogłoby być po prostu tak samo. Nic z tym nie zrobię, patrzę w przyszłość.

 

W żużlu jest często tak, że brak sukcesów na szczeblu juniorskim, nie oznacza, że nie będzie ich w gronie seniorów. Co ty na to?

Tak do tego podchodzę. Wielu zawodników nie zrobiło wielkiej kariery jako juniorzy. Byli średniakami lub słabszymi zawodnikami, jak w moim przypadku. Mam nadzieję, że w mojej przygodzie z dorosłym speedwayem będzie to zupełnie inaczej wyglądało. Jak wspomniałem wcześniej, dziś nieco inaczej podchodzę do żużla i do sportu ogólnie. Mam nadzieję, że przyszłość będzie wyglądała lepiej, niż ostatnie pięć lat.

 

Przerwa zimowa to dla żużlowców czas odpoczynku. Planujesz jakieś wakacje?

Wakacje po takim sezonie raczej mi się nie szykują. Kilka zawodów mam jeszcze do objechania, a potem kończę sezon. W przerwie zimowej będę siedział w domu i załatwiał sprawy, na które nie miałem czasu w trakcie startów. Następnie biorę się za przygotowania do nowego sezonu.

 

Wiesz już gdzie, albo w której lidze będziesz startował?

Chciałbym startować w Nice 1. LŻ, ale zobaczymy, jak się to wszystko potoczy w okienku transferowym. Nie wykluczam też drugiej ligi, bo na obecnym moim poziomie te dwa szczeble rozgrywkowe wchodzą w grę.

 

A powrót do Tarnowa wchodzi w grę?

Nigdy nic nie wiadomo. Być może ktoś z mojego macierzystego klubu się odezwie, ja też nie naciskam. Gdyby taka możliwość się pojawiła, na pewno bym ją rozważył. Póki co nie ma żadnego odzewu, więc i tematu nie ma.

 

Powiedziałeś mi kiedyś, że zimą zamierzasz iść do pracy. Możesz zdradzić gdzie?

Po tym sezonie będę musiał sobie jakoś wypełnić mój czas i znaleźć zajęcie, bo na koncie nie mam półtora miliona. Na razie pomagam tacie w warsztacie ślusarskim. Muszę się czymś zająć, żeby zima była spokojna.

 

Za nami coroczna Gala PGE Ekstraligi. Miło spędziłeś czas?

Super było wszystko zorganizowane, zresztą jak co roku. Czy mi się podobała? Generalnie każda fajna impreza, nie tylko sportowa mi się podoba. Przede wszystkim fajnie, że można było się spotkać na luzie z kolegami z toru, czy znajomymi.

Michał Lewandowski (za: speedwayekstraliga.pl)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (25)
3 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
Siema
sima
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
siema wszystkim
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
Siema
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
Poole Pirates w Championship
Polskie Janusze sie ciesza ze IMS i IMSJ wygrali polscy rajderzy. Za chwile to IMS zamienia sie w Miedzynarodowe Mistrzostwa Polski Seniorow. Wystarczy przejrzec fb angielskich klubow by
zobaczyc ze ta liga jest o krok od upadku mimo ze jest juz od dawna liga amatorska. W najlepszej lidze swiata z 8 klubow 3 maja dlugi a reszta... nie wiadomo bo nikt glosno nie mowi.
siema
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
Poole Pirates w Championship
Polskie Janusze sie ciesza ze IMS i IMSJ wygrali polscy rajderzy. Za chwile to IMS zamienia sie w Miedzynarodowe Mistrzostwa Polski Seniorow. Wystarczy przejrzec fb angielskich klubow by
zobaczyc ze ta liga jest o krok od upadku mimo ze jest juz od dawna liga amatorska. W najlepszej lidze swiata z 8 klubow 3 maja dlugi a reszta... nie wiadomo bo nikt glosno nie mowi.
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
Konto usunięte
teraz poważnie
na Majdanku tam gdzie żołnierzyki mieli strzelnicę i taki mini poligon
uważam, że fajna lokalizacja
Drugi koniec ode mnie moze gdzies na czubach okolice Poreby? :)
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
Konto usunięte
W odpowiedzi na komentarz:
Moze gorki czechowskie zamiast parku hehe
teraz poważnie
na Majdanku tam gdzie żołnierzyki mieli strzelnicę i taki mini poligon
uważam, że fajna lokalizacja
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
Konto usunięte
W odpowiedzi na komentarz:
jedna lokalizacja to rzeszow a druga to krakow xd
o może we Lwowi hihihi
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
dopiero po pracy
tutaj w komorce nie mam jak
spoczko
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
Młodzi zawodnicy nie chcą zostać w Rzeszowie w II lidze i już rozmawiają na temat kontraktu w innych klubach z Nice 1. LŻ. Do tej pory wydawało się oczywiste, że trafią do Apatora Toruń, gdzie mogliby kontynuować karierę pod okiem trenera Tomasza Bajerskiego. Takie rozwiązanie staje się jednak coraz mniej prawdopodobne.

Wszystko przez to, że puszczenie zawodników do tego klubu nie za bardzo opłaca się rzeszowskim działaczom. Ci nie zamierzają żegnać się ze swoimi najzdolniejszymi adeptami i pozwalać na ich odejście do innego zespołu za zbyt niską cenę. A te są już naprawdę wysokie. Z naszych informacji wynika, że Orzeł Łódź jest gotowy zapłacić za wypożyczenie obu braci 120 tysięcy złotych i to tylko za jeden sezon. Obaj bracia mają odpowiednio 17 i 16 lat, a więc łatwo policzyć, że wypożyczając ich co roku do innego klubu rzeszowianie mogą zarobić w ciągu czterech lat przynajmniej pół miliona złotych.

Kluby będą się o nich biły, ale muszą pamiętać, że koszt wypożyczenia ze Stali to dopiero początek kosztów. Zawodnikom trzeba bowiem zapewnić mechanika i pomóc przy zakupieniu silników z najwyżej półki.

Cena może nieco dziwić tym bardziej, że do tej pory w rozgrywkach ligowych zdołał zadebiutować jedynie starszy z braci Michał. Wystąpił on w 47 biegach PSŻ Poznań i zdobył w nich średnio 1,277 pkt/bieg.
  Lubię
  Nie lubię
© 2002-2015 Zuzelend.com