Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
Co wpływa na popularność?
 23.01.2020 17:50
Cykl felietonów ALL FOUR RIDERS RESTART made by M.Lew.

To będą prawie 3 tygodnie od momentu wyłonienia Sportowca Roku 2019. Wyniki podzieliły sportowe środowisko kibiców.  Jedni się cieszą jednocześnie poszukując informacji co to takiego żużel, a inni do dzisiejszego dnia nie mogąc się pogodzić z ostatecznym werdyktem w plebiscycie, dają upust swojemu niezadowoleniu w mediach społecznościowych. W plebiscycie, w którym głos należał do kibiców.

 

Od wieków piłka nożna uznawana jest za sport narodowy. Czy słusznie? Nie mnie to oceniać. Z racji ogólnej dostępności, łatwości rozpoczęcia kariery i taniości sprzętu (na dobry start potrzebna jest czasami tylko piłka), jest praktykowana przez bardzo dużą część społeczeństwa niezwykle często. A początki sięgają zazwyczaj przy osiedlowych boisk, gdzie rosną następcy Deyny, Lubańskiego czy Lewandowskiego. Chcą być ostoją, kapitanem czy liderem kadry, która sięga po sukcesy, a w których poszukiwaniu musimy cofnąć się w przeszłość. I to dobrych kilkanaście lat. Wówczas mogliśmy świętować najlepsze okresy polskiej piłki. Obecne pokolenie zna je tylko z kaset VHS, na której obraz jest daleki od standardu 4K czy chociażby High Definition. Piłka nożna to sport drużynowy i dlatego w większej mierze tylko takie sukcesy pamiętamy. Indywidualne osiągnięcia, choć bardzo ważne, to jednak szybko idą w zapomnienie. Zresztą … na sukcesy zawodnika i tak pracuje cała drużyna. Taki paradoks.

 

Żużel to sport w większości indywidualny. Oczywiście zawodnik walczy w rozgrywkach ligowych, gdzie jest częścią drużyny ale żadna z nich nie ma zawodnika na wyłączność. Żużlowiec potrafi w jednym tygodniu odjechać trzy – cztery spotkania w różnych ligach. Oprócz tego ma jeszcze straty w zawodach indywidualnych, np. o Indywidualne Mistrzostwo Świata.

 

Porównywanie tych dwóch dyscyplin mija się z jakimkolwiek celem. Każda z nich ma swój określony harmonogram pracy i odpoczynku. Zimą faktycznie może i żużlowiec remontuje swoje motocykle ale latem, gdy w cieniu temperatura sięga 30 stopni Celsjusza, ten sam zawodnik zakłada kombinezon i startuje w zawodach.

 

Wróćmy zatem do wspomnianego na początku plebiscytu na Sportowca Roku. Zwycięstwo głosem Kibiców przypadło żużlowcowi, co w kraju gdzie prym wiedzie piłka nożna można odczytać za spory sukces. Zastanówmy się, dlaczego tak się stało? Może dlatego, że jak wspomniałem piłka nożna to sport drużynowy, na sukcesy której czekamy ładnych parę dekad? Na takim tle żużel bije piłkę na głowę. Nie ma roku, bez sukcesów drużynowych czy indywidualnych na arenie międzynarodowej. A może dlatego, że piłkarskich kibiców nie przekonały do końca osiągnięcia Roberta Lewandowskiego (przed którym osobiście chylę czoło)? Może chcą czegoś więcej? I wreszcie może dlatego, że po prostu piłka nożna wcale nie jest taka popularna, a żużel taki „zaściankowy” jak to co niektórym się wydaje?

 

Panie Wojciechu nie wiem. I nie wnikam. Pozostaje Panu się z tymi cyferkami oswoić i zaakceptować fakty. Toż to w końcu decyzja Kibiców, tych samych dla których występował Pan na murawie w biało – czerwonych barwach. Chciałby Pan teraz z nimi polemizować? Nie wydaje mi się. Prawda jest taka, że w życiu na wszystko trzeba zasłużyć. Nawet na sympatię. Tak samo jak w sporcie tak i życiu trzeba umieć wygrywać i trzeba umieć przegrywać.

Podobał Ci się ten artykuł?
Daj plusa autorowi, by zwiększyć jego szanse na nagrodę!
Aktualna ocena: 0
Michał Lewandowski (za: inf. własna)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (0)
Nie ma komentarzy związanych z tym artykułem. Twoja opinia może być pierwsza.
© 2002-2015 Zuzelend.com