Reprezentacje Szwecji, Łotwy, Danii i Polski wystąpią w Wielkim Finale LOTTO European Team Speedway Championship, który 9 maja o 16.15 odbędzie się w Rzeszowie. Biało-Czerwoni mają na koncie cztery złote medale w czteroletniej historii tej imprezy i w sobotę – pod wodzą sześciokrotnego mistrz świata Bartosza Zmarzlika – będą chcieli sięgnąć po piąty triumf.
Polska triumfowała we wszystkich dotychczas zorganizowanych Wielkich Finałach Drużynowych Mistrzostw Europy seniorów (Poznań 2022, Stralsund 2023, Grudziądz 2024, Gdańsk 2025), ale to z racji pełnienia roli gospodarza miała z urzędu przydzielone miejsce w rzeszowskich zawodach. Stawkę uzupełniły reprezentacje Danii, Szwecji oraz Łotwy, które wywalczyły kwalifikację w Pardubicach podczas ETSC Challenge Day.
Pięciu wspaniałych
Trener Żużlowej Reprezentacji Polski Stanisław Chomski, dla którego będą to pierwsze oficjalne zawody od momentu powrotu po 20 latach do pełnienia tej roli, zdecydował się powołać Bartosza Zmarzlika (Orlen Oil Motor Lublin), Przemysława Pawlickiego (Stelmet Falubaz Zielona Góra), Piotra Pawlickiego (FOGO Unia Leszno), Bartłomieja Kowalskiego (Betard Sparta Wrocław) oraz Bartosza Bańbora (Orlen Oil Motor Lublin).
– To jest nasze optymalne zestawienie. Ci zawodnicy prezentują się w tym momencie najlepiej. Będziemy chcieli walczyć w Rzeszowie o wygraną – podkreślił selekcjoner, który ustalanie składu rozpoczął od Zmarzlika, który jako jedyny uczestniczył we wszystkich dotychczasowych finałach Drużynowych Mistrzostw Europy i ma komplet złotych medali. – To nasz kapitan, mistrz świata, więc ten wybór był oczywisty. Piotr Pawlicki również prezentuje wysoki poziom, więc tu nie było dylematu. Jeśli chodzi o Przemysława Pawlickiego, jest on zawodnikiem w miarę stabilnym i powinien sobie poradzić w tym towarzystwie. Natomiast Bartek Kowalski przekonał mnie, bo zaliczył dobre mecze ligowe. Wreszcie Bartek Bańbor to obecnie juniorski numer jeden w Polsce. Bardzo dobrze rozpoczął ten sezon – dodał Chomski.
Po jednym uczestniku Speedway Grand Prix
Zgodnie z regulaminem w składzie może znaleźć się tylko jeden stały uczestnik cyklu Speedway Grand Prix, a pozycję rezerwowego musi obsadzić zawodnik poniżej 21. roku życia. Tym ostatnim zagwarantowano po dwa starty w swoim gronie (w pozostałych wyścigach mogą oczywiście zastępować swoich kolegów z zespołu na dotychczasowych zasadach), co oznacza, że kibice zobaczą aż 22 wyścigi.
Na papierze najgroźniejszym rywalem Polaków będzie reprezentacja Danii, która w finałach Drużynowych Mistrzostw Europy ma na koncie cztery srebrne medale. Nicki Pedersen sięgnął po silne zestawienie, znajdując m.in. miejsce dla zawodnika rzeszowskiej Stali Rasmusa Jensena. Swoje ambicje mają jednak także Szwedzi i debiutujący w Wielkim Finale Łotysze.
– Na pewno wiemy, jak wysokie są oczekiwania w kontekście naszej reprezentacji odnośnie sobotnich zawodów. Jedziemy o złoto i każdy ma to w głowie. Myślę, że jest to do zrobienia i na pewno trzeba walczyć o najwyższe cele – mówił podczas czwartkowej konferencji prasowej reprezentant Polski, Bartłomiej Kowalski. – Wiemy, jednak jak żużel potrafi być przewrotny, każda z drużyn, które przyjadą do Rzeszowa będzie chciała bić się o medale. Czeka nas zacięta rywalizacja i fajne ściganie. Osobiście bardzo lubię rzeszowski tor – dodał.
Składy drużyn:
POLSKA:
1. Bartosz Zmarzlik
2. Przemysław Pawlicki
3. Piotr Pawlicki
4. Bartłomiej Kowalski
17. Bartosz Bańbor
SZWECJA:
5. Oliver Berntzon
6. Fredrik Lindgren
7. Kim Nilsson
8. Jacob Thorssell
19. Erik Persson
ŁOTWA:
9. Andzejs Lebedevs
10. Daniils Kolodinskis
11. Jevgenijs Kostigovs
12. Francis Gusts
19. Emils Rimicans
DANIA:
13. Frederik Jakobsen
14. Rasmus Jensen
15. Michael Jepsen Jensen
16. Mikkel Michelsen
20. Villads Nagel