Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
vs
Dzisiaj o 16:00
Polecamy
Indywidualne Mistrzostwa eWinner 1. Ligi w Bydgoszczy
 13.07.2020 10:47
13 lipca o godzinie 18:45 w Bydgoszczy odbędą się Indywidualne Mistrzostwa eWinner 1. Ligi Żużlowej. Do rywalizacji stanie 15 najlepszych zawodników, którzy uzyskali nominację na podstawie średnich biegopunktowych za poprzedni sezon oraz żużlowiec z tak zwaną dziką kartą – Matic Ivacic (Abramczyk Polonia Bydgoszcz). Tytułu broni Peter Ljung (Unia Tarnów).

Początek sezonu będzie emocjonujący nie tylko ze względu na rozpoczęcie walki o ligowe mistrzostwo eWinner 1. Ligi Żużlowej, ale również z uwagi na wyłonienie najlepszego indywidualnego zawodnika zaplecza najsilniejszej ligi świata.

 

Zwyczajowo ta impreza odbywała się między po fazie zasadniczej sezonu. Ale w 2020 roku wszystko wygląda inaczej. Indywidualnego Mistrza eWinner 1. Ligi poznamy po pierwszej kolejce rozgrywek drużynowych. Stawka jest bardzo wyrównana i trudno wytypować faworyta. Ja wszystkim zawodnikom życzę bezpiecznej jazdy – mówi przewodniczący GKSŻ Piotr Szymański.

 

Do rywalizacji stanie 15 zawodników, wyłonionych na podstawie klasyfikacji według średnich biegopunktowych uzyskanych na zakończenie sezonu 2019 i zawodnik z „dziką kartą” nominowany przez GKSŻ, w tym przypadku przedstawiciel klubu Abramczyk Polonia Bydgoszcz Matic Ivacic.

Cieszę się, że będę mógł zaprezentować się przed swoją publicznością w Bydgoszczy. Dziękuję władzom GKSŻ za przyznanie mi “dzikiej karty” i ze swojej strony obiecuję, że zrobię wszystko aby sprostać oczekiwaniom kibiców, jak i własnym – zaznacza słoweński zawodnik, który swoją dobrą postawą przyczynił się do awansu Polonii Bydgoszcz do eWinner 1. Ligi Żużlowej.

 

Tytułu natomiast będzie bronił doświadczony Peter Ljung, który jak sam zaznacza, uwielbia ścigać się na torze żużlowym przy Sportowej 2. Uwielbiam bydgoski tor, to jeden z najlepszych obiektów żużlowych na świecie do ścigania. Jeden z takich, na którym czuć radość z jazdy. Miałem okazję jeździć na nim parę dni temu i wiem co mówię. Start w turnieju SEC tylko potwierdził moje zdanie – puentuje Szwed.

 

Na liście startowej nie zabraknie znanych nazwisk. Mamy między innymi byłego mistrza świata Chrisa Holdera (eWinner Apator Toruń), jego klubowego kolegę Viktora Kulakova, Nicolaia Klindta (Arged Malesa TŻ Ostrovia), Timo Lahtiego (Car Gwarant Kapi Meble Budex Start Gniezno) czy Davida Bellego (Abramczyk Polonia Bydgoszcz), a także zawodników krajowych: Tobiasza Musielaka (eWinner Apator) czy Krystiana Pieszczka (Zdunek Wybrzeże Gdańsk). Walki na pewno nie zabraknie, a i formuła zawodów gwarantuje emocje do samego końca.

 

Po 20 biegach rundy zasadniczej zawodnicy sklasyfikowani zostali na miejscach od 3 do 6 przystąpią do wyścigu barażowego. Dwaj pierwsi na mecie awansują do finału, gdzie czekać już na nich będą zawodnicy sklasyfikowani na miejscach 1 i 2 po rundzie zasadniczej.

 

Lista startowa prezentuje się następująca:

Tomasz Gapiński (Arged Malesa TŻ Ostrovia Ostrów Wielkopolski)

Oliver Berntzon (Car Gwarant Kapi Meble Budex Start Gniezno)

Peter Ljung (Unia Tarnów)

Nicolai Klindt (Arged Malesa TŻ Ostrovia Ostrów Wielkopolski)

Matic Ivacic (Abramczyk Polonia Bydgoszcz) – dzika karta

David Bellego (Abramczyk Polonia Bydgoszcz)

Tobiasz Musielak (eWinner Apator Toruń)

Jacob Thorssell (Zdunek Wybrzeże Gdańsk)

Chris Holder (eWinner Apator Toruń)

Rafał Okoniewski (Arged Malesa TŻ Ostrovia Ostrów Wielkopolski)

Grzegorz Walasek (Arged Malesa TŻ Ostrovia Ostrów Wielkopolski)

Daniel Jeleniewski (Orzeł Łódź)

Krystian Pieszczek (Zdunek Wybrzeże Gdańsk)

Timo Lahti (Car Gwarant Kapi Meble Budex Start Gniezno)

Adrian Gała (Car Gwarant Kapi Meble Budex Start Gniezno)

Viktor Kulakov (eWinner Apator Toruń)

 

Rezerwowi:

Mateusz Błażykowski (Abramczyk Polonia Bydgoszcz)

Mateusz Jagła (Abramczyk Polonia Bydgoszcz)

 

 

Pierwszy w historii oficjalny turniej o miano najlepszego zawodnika pierwszej ligi (Puchar Nice Polskiej Ligi Żużlowej) został rozegrany przed czterema laty w Lublinie, na stadionie przy Al. Zygmuntowskich, z inicjatywy ówczesnego sponsora tytularnego rozgrywek – firmy Nice.

Przypomnijmy, że zwyciężył wówczas Robert Miśkowiak, który reprezentował klub Orzeł Łódź. Podczas kolejnego rozegranego finału w roku 2017 w Pile wygrał Norbert Kościuch, jeżdżący wówczas w barwach gospodarzy. W roku 2018 w Gdańsk najlepszy okazał się Mikkel Michelsen z Wybrzeża. Czwartą rundę rozegraną w Gnieźnie wygrał wspomniany już Peter Ljung z Unii Tarnów. Teraz pora na kolejną, piątą już odsłonę Indywidualnych Mistrzostw 1. Ligi Żużlowej, tym razem w Bydgoszczy. Kto okaże się jego zwycięzcą?

Michał Lewandowski (za: speedwayevents.pl)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (106)
4 tygodnie temu
W odpowiedzi na komentarz:
no to wracamy do typowania
Oglądałeś żużel w Ostrowie w niedziele?
  Lubię
  Nie lubię
4 tygodnie temu
W odpowiedzi na komentarz:
Siemka wszystkim :)
Cze
  Lubię
  Nie lubię
4 tygodnie temu
W odpowiedzi na komentarz:
Siemka wszystkim :)
siema
  Lubię
  Nie lubię
4 tygodnie temu
no to wracamy do typowania
  Lubię
  Nie lubię
4 tygodnie temu
W odpowiedzi na komentarz:
Przyzwoite zawody przy W69 odjechał Szymon Woźniak. Były Indywidualny Mistrz Polski zainkasował dla „żółto-niebieskich” 6 punktów i 2 bonusy. Sam zainteresowany nie był z siebie do końca zadowolony. - Rzadko mi się zdarzają momenty załamania. Jeżeli już, to po meczu. W trakcie spotkania staram się merytorycznie podchodzić do sprawy. Gdy zostanie mi tylko jeden wyścig to staram się w nim zawsze pojechać jak najlepiej, by na koniec zawodów przełamać tą swoją niemoc. Poniekąd w niedzielę to się w jakimś stopniu udało. Po pierwszym wyścigu stanęliśmy przed ryzykowną opcją w jaką stronę pójść i popełniliśmy drobny błąd. Później próbowaliśmy to korygować. Było bardzo źle, ale sprawiliśmy na koniec że było już tylko źle.

Zarówno Szymon Woźniak, jak i cała ekipa z miasta nad Wartą nienajlepiej rozpoczęli sezon 2020 w najlepszej lidze świata. Gorzowianie aktualnie znajdują się na ostatnim miejscu w tabeli i ani razu w tym roku nie zdołali pokonać swojego przeciwnika. Co jest powodem takiego a nie innego stanu rzeczy? - Troszeczkę się to pechowo układa. Raz przesadzimy w jedną stronę, a raz w drugą. Brakuje takiego meczu, gdzie będzie to szczęście i wstrzelimy się z ustawieniami by wtedy pójść za ciosem. Uważam, że moja dyspozycja jest daleka od ideału i wymagam od siebie dużo więcej. Rzecz, która mnie cieszy to fakt, że jesteśmy coraz bliżej jeśli chodzi o regulację motocykli. Jestem pewien, że moja jazda z meczu na mecz będzie wyglądała coraz lepiej. Mam nadzieję, że już niedługo pojadę przełomowe zawody, po których będę mógł powiedzieć, że jestem w domu. Na pewno teraz jeszcze nie jest ten moment – zakończył Szymon Woźniak.
Ponad 1/3 rundy zasadniczej a ten o poszukiwaniach jakiś? Weźcie, zamaist Julki, najmijcie jakiegos fizyka (albo mechanika, który poza umiejetnościami naprawy, bedzie posiadał też wiedzę
  Lubię
  Nie lubię
4 tygodnie temu
Siemka wszystkim :)
  Lubię
  Nie lubię
4 tygodnie temu
W odpowiedzi na komentarz:
Przyzwoite zawody przy W69 odjechał Szymon Woźniak. Były Indywidualny Mistrz Polski zainkasował dla „żółto-niebieskich” 6 punktów i 2 bonusy. Sam zainteresowany nie był z siebie do końca zadowolony. - Rzadko mi się zdarzają momenty załamania. Jeżeli już, to po meczu. W trakcie spotkania staram się merytorycznie podchodzić do sprawy. Gdy zostanie mi tylko jeden wyścig to staram się w nim zawsze pojechać jak najlepiej, by na koniec zawodów przełamać tą swoją niemoc. Poniekąd w niedzielę to się w jakimś stopniu udało. Po pierwszym wyścigu stanęliśmy przed ryzykowną opcją w jaką stronę pójść i popełniliśmy drobny błąd. Później próbowaliśmy to korygować. Było bardzo źle, ale sprawiliśmy na koniec że było już tylko źle.

Zarówno Szymon Woźniak, jak i cała ekipa z miasta nad Wartą nienajlepiej rozpoczęli sezon 2020 w najlepszej lidze świata. Gorzowianie aktualnie znajdują się na ostatnim miejscu w tabeli i ani razu w tym roku nie zdołali pokonać swojego przeciwnika. Co jest powodem takiego a nie innego stanu rzeczy? - Troszeczkę się to pechowo układa. Raz przesadzimy w jedną stronę, a raz w drugą. Brakuje takiego meczu, gdzie będzie to szczęście i wstrzelimy się z ustawieniami by wtedy pójść za ciosem. Uważam, że moja dyspozycja jest daleka od ideału i wymagam od siebie dużo więcej. Rzecz, która mnie cieszy to fakt, że jesteśmy coraz bliżej jeśli chodzi o regulację motocykli. Jestem pewien, że moja jazda z meczu na mecz będzie wyglądała coraz lepiej. Mam nadzieję, że już niedługo pojadę przełomowe zawody, po których będę mógł powiedzieć, że jestem w domu. Na pewno teraz jeszcze nie jest ten moment – zakończył Szymon Woźniak.
Woźniak wczoraj na rywalach to zdobył tylko 3 punkty. Jaki to prwoity wynik? A wszystkie 3 jadąc z torów wewnętrznych
  Lubię
  Nie lubię
4 tygodnie temu
W odpowiedzi na komentarz:
No to jak Loko się utrzyma to my spadamy bez jaj kto inny ma niby spaść.
Spaść może każdy. I Start, i Wybrzeże
  Lubię
  Nie lubię
4 tygodnie temu
W odpowiedzi na komentarz:
Nie można wiecznie o medale ,sa i chude lata.
Z Chomskim 80% to chude lata. Nawet gdy miał dobry skład
  Lubię
  Nie lubię
4 tygodnie temu
https://twitter.com/i/status/1282648505518088192
  Lubię
  Nie lubię
© 2002-2015 Zuzelend.com