Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
Radosław Majewski: Mecz lepszy niż sparing
 04.02.2021 21:29
Drużyna Startu Gniezno otrzymała zielone światło na starty w lidze czeskiej. Prezes Startu widzi w tym wiele zalet, które mogą zaowocować w lidze polskiej. W krótkim wywiadzie poinformował o zasadach na jakich będą jeździć za granicą.

Po co Startowi jazda w czeskiej lidze?

Po to, żeby nasi młodzi zawodnicy mieli okazję do dodatkowych startów. Liga czeska to cztery imprezy. Wszystko stało się za namową Błażeja Skrzeszewskiego, który działa w Starcie i Libercu. Udało nam się spiąć budżet, więc jedziemy.

 

Jak to ma wyglądać?

Wystąpimy w czterech czwórmeczach. W każdym z nich wystawimy zespół złożony z czterech zawodników i rezerwowego. GKSŻ na to przystała, więc obecnie już tylko trudna sytuacja pandemiczna mogłaby stanąć na przeszkodzie do realizacji tego celu. Na szczęście do startu zostało jeszcze dużo czasu, bo liga czeska rusza w drugiej połowie roku. Według terminarza jedziemy 21 lipca w Pardubicach, 3 sierpnia w Libercu, 2 września w Slany i 21 września w Pradze.

 

Jak będzie wyglądał skład Startu?

Na pewno znajdą się w tym naszym zestawieniu juniorzy: Marcel Studziński, Mikołaj Czapla i Szymon Szwacher. Do tego dojdą Kevin Fajfer i Mirek Jabłoński. Oni mają mniej startów. Na pewno nie będziemy ciągnęli do Czech Oskara Fajfera, który ma Szwecję i Danię. Poza polską piątką mamy zagranicznych rezerwowych, więc w razie potrzeby sięgniemy po nich.

 

Jaki jest koszt czterech meczów?

W przedziale od 40 do 50 tysięcy złotych. Taki budżet przygotowaliśmy, To są koszty przejazdów, zakwaterowania i puntktówki. W Czechach są inne stawki niż w Polsce. U nas mamy 1000 złotych w przypadku zapełnienia trybun poniżej 50 procent i 1500 złotych, jak będzie 50 procent lub więcej ludzi na trybunach. W Czechach płaci się jednak mniej. Będziemy jednak rozmawiali jeszcze z naszymi zawodnikami, żeby nie byli stratni.

 

Pod jaką nazwą startujecie?

Aforti Start Gniezno Liberec. Nasz sponsor tytularny na ligę polską podchwycił temat i pomoże nam w Czechach.

 

Na Polskę to byłaby za długa nazwa. Według nowego regulaminu  by nie przeszła.

Jednak tak jak powiedziałem, mamy zgodę GKSŻ i jedziemy tam na polskich licencjach. Bardzo nam pomogła nie tylko polska, ale i czeska federacja. Petr Moravec, szef tamtejszego związku to wszystko pilotował. Zrobił ukłon w naszą stroną, dopasował do nas terminarz. Pierwsza wersja kolidowała nam z DMPJ, a to jest priorytet dla nas.

 

Start może zostać mistrzem kraju?

Mistrzem Czech. Jest taka możliwość, ale rywale są ambitni. I to nie są słabe drużyny. Na pewno będzie ciekawie i nie wieszajmy sobie żadnych medali, dopóki to nie stanie się faktem. Na razie cieszymy się z tego, że jako drugi polski klub pojedziemy w zagranicznej lidze. Pierwszy był Falubaz, który swego czasu związał się z Wolfslake Berlin. Dodam, że dla nas najważniejsze jest to, by zawodnicy mogli pojeździć, bo normalne zawody lepsze niż trening. Poza tym jest szansa, że dołożymy cegiełkę do ratowania żużla w Czechach i w samym Libercu.

Michał Lewandowski (za: polskizuzel.pl)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (0)
Nie ma komentarzy związanych z tym artykułem. Twoja opinia może być pierwsza.
© 2002-2015 Zuzelend.com