
Spartanie po pierwszym pewnie wygranym meczu pojechali na Wartę jako zdecydowani faworyci, na miejscu okazało się, że zwycięstwo nie jest takie proste. Ostatecznie po zaciętym meczu zwycięstwo dwoma punktami (46:44) przypieczętował w biegu piętnastym Bartłomiej Kowalski, który był zdecydowanym bohaterem gości podobnie jak Brady Kurtz i Maciej Janowskim. Po tej rozgrywce to właśnie z kapitanem i zdobywcą siedmiu cennych punktów udało nam się porozmawiać. Magic tak komentował występ swój i kolegów: - Gorzów nigdy nie był łatwym miejscem do walki. Na szczęście od początku byliśmy dobrze dysponowany. Gorsze występy niektórych zawodników nadrabiali koledzy. Cieszę się, że wyjeżdżamy stąd ze zwycięstwem. Ja czułem się bardzo szybki od początku później, w drugiej fazie zawodów coś przekombinowałem. Dzisiaj liczył się tylko start, nie było za bardzo ścigania na dystansie. Szpryca jest bardzo piaskowa i ciężko było coś tutaj zrobić. Tor jest na pewno atutem gospodarzy ale udało nam się pozbierać tyle punktów aby wywieźć stąd zwycięstwo - zakończył.