Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
LIVE
Dackarna Malilla
vs
Smederna Eskilstuna
Dzisiaj o 19:00
LIVE
Indianerna Speedway
vs
Vaestervik Speedway
Dzisiaj o 19:00
Polecamy
Piotr Paluch Nie jestem zadowolony z tych decyzji, które zostały podjęte
 01.09.2026 6:24
Powoli opadają emocje po niedzielnym spotkaniu derbowym w fazie play-down w PGE Ekstralidze. Selmet Falubaz Zielona Góra po zaciętym spotkaniu na swoim torze pokonał Gezet Stał Gorzów 48:42.

Zawody rozpoczęły się dla gości, lecz gospodarze szybko zaczęli odrabiać stracone punkty. Wynik przez całe spotkanie był na „styku”. Wieczór uświetnił też gromki doping  kibiców obu ekip, mimo iż gości nie zjechało zbyt wielu. Goście zadbali o piękną oprawę z pirotechniką i dodatkowe atrakcje w postaci burd na trybunach, podczas krowy j interweniowała gromiła szturmowa ochrony. Pikanterii spotkaniu dodały też dezycje arbitra zawodów Michała Sasienia. Zaczęło się od ruchów pod taśmą Przemysława Pawlickiego i ostrzenia, potem przy kolejnym stracie gdy ten zawodnik drgnął sędzia tego nie zauważył, a w kolejnym stracie Pawlickiego wykluczył na ponowne ruchy pod taśmą. Sędzie przerwał też bieg przy podwójnym prowadzeniu gości, z powodu oderwania się od bandy reklamy… Było to konsekwencja tego, że jedyna szybka ścieżka na torze prowadziła metr od bandy. Nie brakowało że ostrych ataków i blokowania płotu. 

 

Wszystkie te smaczki nadały niepowtarzalnego klimatu 109. Derbom Ziemi Lubuskiej. 


 

Po zawodach udało nam się porozmawiać z trenerem Gezet Stali Gorzów Piotrem Paluchem. Zapytany o to czy jest zadowolony ze swojej drużyny i  przebiegu zawodów tak to skomentował: -  Nie jestem zadowolony z tych decyzji, które zostały podjęte. Nie jestem zadowolony z tych przerw w  meczu to całkiem wytrąciło nas z równowagi. Specyfika toru, przygotowanie go tak żeby jechało metr od  bandy też jest nie halo przez to   spadła ta  reklama. Wiele biegów było powtórzonych, a wieźliśmy dobre pozycje.  W powtórce było  już inaczej. Za serce i za wolę walki  moim chłopakom bardzo dziękuję. Każdy z nich popełnił jakieś błędy ale myślę że to jest do odrobienia w Gorzowie. Będziemy  jeszcze bardziej walczyć aby odrobić te punkty, które tutaj straciliśmy- analizował Bolo.

 

Niedzielny tor też dość mocno różnił się od tego, który został przygotowany na 13. kolejkę PGE Ekstraligi. Jak to wpłynęło na zawodników inicjatywy postawę na torze- Niektórzy zawodnicy obierali nie takie ścieżki jak powinni ale w gruncie rzeczy to obiecaliśmy dobre ścieżki, dobrze wychodziliśmy ze startu, odwoziliśmy punkty. Było kilka takich przypadków gdzie potrafiliśmy pozycję. Odczytywanie toru to też była dobra sztuka i trzeba było nad tym zapanować. Tor też różnił się od tego, na którym jechaliśmy ostatnio, był dużo twardszy, zdecydowanie twardszy na  wewnętrznej części a  na zewnętrznej był przyczepniejszy. Ten płot chodził, blisko chodził. Do tego zrobiła się tam rynna, która zabierała zawodników. 

 

Nowy nabytek Stali Gorzów Charles Wright zdobył dwa oczka (1,1,0,-). Piotr Paluch mimo tego marnego wyniku dobrze ocenił występ Brytyjczyka -  Pozytywnie oceniam ten występ, patrząc  na ostatnie spotkanie w Gorzowie, to ono zaprocentowało. On dzisiaj pokazał też wolę walki, chociaż rzeczywiście popełnił błąd ale przywiózł punkty a one w kontekście dwumeczu mogą być bardzo ważne. 


Gezet Stal Gorzów ma do odrobienia 6 punktów w meczu u siebie. Czy to dużo czy mało? Piotr Paluch jak zawsze dyplomatycznie to oceni - Z perspektywy sportu to dużo o mało. Byłoby lepiej przegrać 47:43. Mogą iść też rezerwy taktyczne ze strony Falubazu i coś nadrabiać. Wierzę w to, że moi zawodnicy pojadą lepsze zawody. Tak samo Matias Pollesstad dużo oddał serca, walczył na torze. Dwa razy prowadził na 5:1 ale  przerwali bieg. Trochę tych punktów pogubił,w Gorzowie powinno być zdecydowanie lepiej. 



Jeśli chodzi o bieg czternasty i wykluczenie Adama Bednara tam trener widział tą sytuację -  To była bardzo podobna sytuacja do tej z Drużynowego Pucharu Świata jak Bartosz Zmarzlik mocno wszedł przed  Mikkela Michelsena. Ostro wszedł  Przemek tam (Adam Bednar- przyp. red.) miał trochę miejsca ale zachwiało to jego równowagę. Tam  szeroko było  nasypane  i już nie miał się jak zachować  Buba i dlatego upadł. Niestety jak pozwalamy na takie tory, to dlatego tak jest. 

Karolina Swora (za: informacja własna)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (0)
Nie ma komentarzy związanych z tym artykułem. Twoja opinia może być pierwsza.
© 2002-2026 Zuzelend.com