Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
KMŻ-tu mecz o życie - zapowiedź spotkania PGE Marma Rzeszów - KMŻ Lublin
 30.08.2014 16:12
W niedzielę PGE Marma Rzeszów podejmie na własnym obiekcie drużynę dla KMŻ Lublin. Dla "Koziołków' jest to spotkanie na wagę pozostania w stawce pierwszoligowców.
Sytuacja lublinian w walce o utrzymanie jest jednak - delikatnie mówiąc - nie najlepsza. Wbrew nadziejom lubelskich sympatyków, Polonia Bydgoszcz poległa we wczorajszym spotkaniu z Lokomotivem Daugavpils co oznacza, że by obronić się przed spadkiem, drużyna KMŻ w Rzeszowie musi wygrać. Biorąc pod uwagę, że podopieczni Mariana Wardzały w tym seoznie na wyjazdach spisują się kiepsko, do stolicy Podkarpacia jadą w roli skazanych na pożarcie - tym bardziej, że rzeszowianie to główny kandydat do awansu i aktualny lider ligi, co więcej na własnym torze przegrywać w tym roku nie zwykli.
 
Największą bolączką gości przed niedzielnym spotkaniem jest dyspozycja Davey'a Watta. Lider "Koziołków" może mówić o prawdziwym pechu, bowiem w ciągu ostatnich miesięcy zaliczył kilka bardzo nieprzyjemnych upadków. Najświeższy - w meczy ligi angielskiej w ostatni czwartek. 
 
Z wpisów zamieszczanych przez zawodnika na Twitterze wynika, że jego organizm nie najlepiej znosi kolejne wypadki i w perspektywie niedzielnego spotkania pod znakiem zapytania stoi nie tylko dyspozycja "Daisy'ego", lecz jego występ.
 
W przypadku absencji bądź słabej dyspozycji Watta, ciężar robienia wyniku powinien spocząć na Dawidzie Lampardzie. "Lampcio" jest wychowankiem PGE Marmy i tor przy Hetmańskiej zna jak własną kieszeń. Znajomością rzeszowskiego owalu pochwalić może się także Cameron 
Woodward, który w przeszłości występował w barwach drużyny z Rzeszowa. Ten drugi spisuje się się jednak w obecnym sezonie znacznie poniżej oczekiwań, bolączką popularnego "Cama" przez są mianowicie problemy sprzętowe. Dużo zależeć będzie także od postawy Roberta Miśkowiaka i Andrieja Kudriaszowa.
 
Liderem "Żurawi" na ten mecz powinien być Kenni Larsen. Jak dotąd, w barwach rzeszowskiej drużyny spisywał się bezbłędnie, jednak ostatnio w turniejach międzynarodowych nie błyszczał. Drugą linię w drużynie PGE Marmy stanowi para Maciej Kuciapa - Paweł Miesiąc, którzy jeszcze w zeszłym sezonie reprezentowali barwy KMŻ. W ostatnim czasie spisują się oni "w kratkę", jednak na własnym torze powinni być groźni. Zwycięstwo w tym meczu da rzeszowianom komfort przed rundą finałową, bowiem będą oni podchodzić do niej jako liderzy tabeli. Dzięki temu ostatnie, finałowe spotkanie Nice PLŻ rozgrywane będzie w Rzeszowie, co może okazać się pomocne w walce o awans do Ekstraligi.
 
Na papierze obydwie drużyny prezentują się znakomicie. Dzieli je jednak ogromna różnica, bowiem gdy jedni snują plany powrotu do elity, drudzy balansują na krawędzi życia i śmierci. Są to jednak derby, Derby Wschodu, a derby swój klimat mają i własnymi prawami się rządzą. W chwili, gdy ów tekst kończy się pisać, nad Kozim Grodem rozlega się hejnał. Dla lubelskiej ekipy brzmi to jak ostatni dzwonek, by poderwać się do boju, nim pierwszoligowa przygoda, a wraz z nią byt żużla nad Bystrzycą urwie się, niczym hejnał, boleśnie...
Tomasz Jastrzębski (za: inf. własna)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (0)
Nie ma komentarzy związanych z tym artykułem. Twoja opinia może być pierwsza.
© 2002-2024 Zuzelend.com