Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
Igor Kopeć-Sobczyński: Myślę, że liga angielska byłaby wyzwaniem i myślę o Poole Pirates
 01.09.2017 0:17
Igor Kopeć-Sobczyński w tym sezonie prezentuje sie najlepiej spośród wszystkich juniorów, którzy są wychowankami toruńskiej drużyny. Portalowi ZUZELEND.COM udało się porozmawiać z zawodnikiem czyniącym coraz to większe postępy, dającym jednocześnie nadzieję, że dobre wyniki w zawodach młodzieżowych przełożą się na dużą ilość punktów w meczach ligowych w przyszłym sezonie.
- Jak wyglądał dzień, w którym podjąłeś decyzję, że to będzie speedway, a nie jumping?
- To nie był jeden dzień, od małego chodziłem z dziadkiem, tatą i wujkiem na mecze Apatora na Broniewskiego, a w domu jeździłem na różnych zabawkach, był to również gokart, którego przerobił mój dziadek abym mógł sięgnąć do kierownicy, później był pierwszy cross i kolejny, aż po wielokrotnym wierceniu dziury w brzuchu moim rodzicom, postawili warunek, że jak wrócę z czerwonym paskiem na świadectwie na koniec 4 klasy podstawówki to się zgodzą i na koniec roku nie mieli wyjścia.
 
- Jeżeli nie żużel to, co innego; jakim innym sportem byś się zajął?
- W szkole podstawowej trenowałem judo, później 4 lata z sukcesami akrobatykę sportową (batuty), ale zawsze ciągnęło mnie do czegoś bardziej ekstremalnego, obecnie oprócz żużla kocham snowboard oraz kitesurfing i w obu tych dyscyplinach posiadam 3 klasę sportową co uprawnia mnie do zrobienia uprawnień instruktorskich. Lubię również sporty motorowodne.
 
- Czy życie młodego sportowca koliduje z zajęciami szkolnymi, ze spotkaniami z przyjaciółmi, z wolnym czasem?
- Oj bardzo jeśli chodzi o szkołę, szczególnie na początku sezonu od marca do czerwca, gdzie ilość nieobecności jest bardzo duża i trzeba nadrabiać zaległości. Ale również w okresie przygotowawczym zimą, bo 6 dni w tygodniu trenuję, przygotowując się do sezonu. A przyszły rok będzie jeszcze trudniejszy ponieważ będę w klasie maturalnej i chciałbym zdać maturę dobrze z myślą o AWFie.
Wielu kibiców nie zdaje sobie sprawy z tego, że oprócz jazdy jako młody żużlowiec, którego nie stać na dużą ilość osób w teamie mam wiele innych obowiązków związanych np. z przygotowaniem motocykla. Z moim mechanikiem Tomkiem zajmuje nam to 3-4 godziny po każdym treningu bądź zawodach. W tym miejscu Tomkowi bardzo dziękuję za wszystko. I tego czasu też nie mogę poświęcić na spotkania z przyjaciółmi.
 
- Ile jest beztroski w głowie młodego zawodnika?
- Chyba bardzo mało, zawsze pojawiają się jakieś kwestie do rozstrzygnięcia, problemy ze sprzętem, szkoła itp. Tej beztroski było dużo więcej kiedy bawiłem się w miniżużel.
 
 
- Jak się czujesz po przegranym, a jak po wygranym meczu?
- Obojętnie czy to przegrana czy wygrana, trzeba analizować swoje błędy. Oczywiście wygrana, daje dużo radości, ale trwa ona krótko, ponieważ już za chwilę jest kolejny mecz i może on być przegrany, a to daje również pozytywnego przysłowiowego kopa do jeszcze cięższej pracy.
 
- Czy spotykasz się z negatywnymi, wręcz dokuczliwymi, uszczypliwymi opiniami ze strony kolegów, nauczycieli, sąsiadów, rodziny, za zupełnie nieudany mecz drużyny i Twoją jazdę?
- Tak, takie uszczypliwości są, czasami w formie żartu, a czasami bardziej dosadne, ale trzeba wyciągać wnioski i małymi krokami podążać do przodu. Oczywiście nie mówię o fali hejtu, o której słyszałem od znajomych, w sytuacji w jakiej obecnie jest moja drużyna, ja po prostu tego nie czytam. Pozdrawiam kibiców.
 
- Jakie wyrzeczenia musiałeś zrobić i czego Tobie brakuje najbardziej?
- Brakuje mi czasu na przyjemności i spotkania ze znajomymi.
 
- W której drużynie chciałbyś zrobić karierę ? nie bierzemy pod uwagę Torunia, ale w to miejsce dołączmy ligę szwedzką, duńską i angielską.
- Myślę, że liga angielska byłaby wyzwaniem i myślę o Poole Pirates.
 
- Zrobiłeś w tym sezonie spore postępy w stosunku do ubiegłego roku, widać to po wynikach wszelakich młodzieżowej w jakich bierzesz udział. W meczach ligowych, jednak jest znacznie gorzej. Z czego wynika ta nieumiejętność przełożenia tej przyzwoitej dyspozycji w ligowce?
- Jest wiele elementów, w ekstralidze jadą najlepsi, trzeba mieć super sprzęt i umieć go właściwie dopasować do warunków torowych, ja jeszcze się tego uczę i czasami idę w złą stronę tak jak było podczas ostatniego meczu w Rybniku, że po dwóch super biegach zapędziłem się z przełożeniami.
 
- Igor czy miałeś chwile zwątpienia, że uprawianie tak niebezpiecznego sportu jak żużel jest złym wyborem?
- Chyba nie było takiego zwątpienia, nawet po kolizji z Kildemandem. Myślę, że jest to zasługą wsparcia od najbliższych oraz to, że kocham to co robię.
 
- Sam podjąłeś decyzję, że chcesz być riderem żużlowym czy ktoś Ciebie do tego namówił?
- To była jedynie moja decyzja.
 
- Poza sportem czym się interesujesz?
- Sporty motorowodne, snowboard i kitesurfing.
 
- Zdradź chociaż jedno z twoich marzeń/pragnień.
- Pojechać w meczu w parze z moim bratem Borysem.
 
- Twój ulubiony polski żużlowiec?
- Lubię kilku, m.in. Piotra Protasiewicza, Adriana Miedzińskiego, Pawła Przedpełskiego, Daniela Kaczmarka i wielu innych.
 
- A ulubiony zagraniczny żużlowiec?
- Zdecydowanie Greg Hancock.
 
- Bardziej "kopa" czy "betonowe" tory? Który rodzaj nawierzchni bardziej Tobie odpowiada?
- Lubię delikatnie pod koło.
 
 
 
- Poza Motoarena, który tor można by nazwać twoim "ulubionym"?
- Zielona Góra i chyba teraz Rybnik.
 
- Czy zobaczymy Ciebie kiedyś na torach angielskich?
- Być może.
 
- Czy kiedyś chciałbyś z bratem Borysem stworzyć "Kopeć Racing"?
- De facto jesteśmy w jednym zespole KSracing, bo Borys jest również zawodnikiem KS Toruń tylko w miniżużlu.
 
- Dziękuję serdecznie za rozmowę.
- Dziękuję również. W tym miejscu, bardzo chcę podziękować klubowi KS Toruń, trenerowi Robertowi oraz sponsorom za okazane wsparcie w sezonie 2017.
Redakcja (za: inf.własna)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (102)
10 lat temu
W odpowiedzi na komentarz:
Bo to bezsensowny ruch. Na naszym torze, to nie wiem, czy on pobije Szczotkę. Z pozostałych zawodników, to za wartościowego mógłby uchodzić tylko Cook. Mogli też brać jakiegoś młodziaka. Albo Chrzanowskiego nawet. Dostałby motor to jeszcze jakiegoś Karpova może by przewiózł.
Co do Cook to z tego co przeczytałem na innych portalach to nie ma sprzętu co jest dla mnie dziwną informacją.
  Lubię
  Nie lubię
10 lat temu
W odpowiedzi na komentarz:
To Ty to pierwszy powiedziałeś ja mogę tylko potwierdzić;)
Bo to bezsensowny ruch. Na naszym torze, to nie wiem, czy on pobije Szczotkę. Z pozostałych zawodników, to za wartościowego mógłby uchodzić tylko Cook. Mogli też brać jakiegoś młodziaka. Albo Chrzanowskiego nawet. Dostałby motor to jeszcze jakiegoś Karpova może by przewiózł.
  Lubię
  Nie lubię
10 lat temu
W odpowiedzi na komentarz:
Wzieliscie to kalectwo?
Daniel Davidsson. Średnia w elitserien to ponad 1,5. Nie rozumiem tego ruchu. Trza było brać jakiegoś szczeniaka i dać potrenować oraz podpisać umowę na kilka lat i wypożyczać
  Lubię
  Nie lubię
10 lat temu
W odpowiedzi na komentarz:
Czyli trochę dziwny wybór. Raczej zapchajdziura, aby wypełnić program (w razie potrzeby)
To Ty to pierwszy powiedziałeś ja mogę tylko potwierdzić;)
  Lubię
  Nie lubię
10 lat temu
Po wywiadzie z teminkaim stwierdzam ze kazdy moze trafic do torunia nawwt woffi i doyle jedniczensie
  Lubię
  Nie lubię
10 lat temu
W odpowiedzi na komentarz:
Witam. Ktoś wie, ile nowy Stalowiec ma lat?
Rzadko tu bywam teraz i następny tydzień też będzie taki. Jutro wesele, za 8 dni wesele. Kosztowny będzie ten wrzesień.
Witam
  Lubię
  Nie lubię
10 lat temu
W odpowiedzi na komentarz:
Czyli trochę dziwny wybór. Raczej zapchajdziura, aby wypełnić program (w razie potrzeby)
Wzieliscie to kalectwo?
  Lubię
  Nie lubię
10 lat temu
W odpowiedzi na komentarz:
Konto usunięte
hej, typujemy playoffs? :)
Witam
  Lubię
  Nie lubię
10 lat temu
W odpowiedzi na komentarz:
Witam. Daniel Davidsson urodzony 17 marca 1983 w Motali chyba 34 lata.
Czyli trochę dziwny wybór. Raczej zapchajdziura, aby wypełnić program (w razie potrzeby)
  Lubię
  Nie lubię
10 lat temu
Konto usunięte
Możliwe, że 31-latek tak bardzo zachłysnął się chwilową "wolnością", bowiem żona piłkarza wraz z dziećmi obecnie przebywa na wakacjach na Majorce.

Hahahaha Gdy nie ma w domu dzieci to jesteśmy niegrzeczni

  Lubię
  Nie lubię
© 2002-2026 Zuzelend.com