Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
Milik w teamie Hancocka i Haja
 17.01.2018 22:33
Greg Hancock wraz ze swoim mechanikiem, Rafałem Hajem podjęli decyzję o dołączeniu do swojego nowego projektu jakim jes team żużlowy HHGP, najlepszego obecnie czeskiego żużlowca, Vaclava Milika.
Vaclav Milik będący obecnie najlepszym żużlowcem naszych południowych sąsiadów, który jako jedyny jest w stanie nawiązać równorzędną walkę z czołowymi zawodnikami świata dołączył do nowego temu, w którym znajdują się obecnie: czterokrotny mistrz świata, Greg Hancock oraz mistrz świata z 2012 roku, Chris Holder.
 
Wywodzący się z Pardubic, popularny Waszek będzie w tym roku drugim rezerwowym cyklu Grand Prix. Jego coraz lepsze wyniki nie umknęły uwadze Grega Hencocka oraz Rafała Haja, którzy stworzyli nowy projekt, jeżdżącego teamu.
- Kiedy doznałem kontuzji, miałem trochę czasu, aby przyjrzeć się nieco zawodnikom, a Vaclav był jednym z tych, który wywarł na mnie naprawdę re wrażenie. Był niesamowity w GP, w których się ścigał. Rafał pracował z nim sporo w ciągu ostatnich kilku sezonów i jest jego wielkim fanem. Pracuje naprawdę ciężko i cały czas chce się uczyć oraz doskonalić. W jego wynikach widać, jak bardzo się poprawia. Każdego roku wydaje się, że jest lepszy. W zeszłym roku miał trochę pecha, gdyż w nadchodzącym cyklu Grand Prix będzie jedynie drugim rezerwowym
 
Milik ma nadzieję, że doświadczenie z Grand Prix Grega Hancocka i Rafała Haj pomoże mu zrobić duży postęp w karierze.
 
- Jestem naprawdę szczęśliwy, mogąc dołączyć do HHGP i wierze, że będzie naprawdę fajnie. Znam Rafała, który wiele pomógł mi w zeszłym sezonie, dlatego wspaniale będzie dalej z nim współpracować. Wciąż muszę się dużo nauczyć, więc dobrym doświadczeniem będzie ściganie się z Gregiem i zdobywanie większej wiedzy od niego i od zespołu. Mają dużo wiedzy i doświadczenia, a ja chcę się uczyć jak najwięcej.
Ostatni sezon był dla mnie dobry i bardzo spodobały mi się występy w GP. Te występy spowodowały, że chciałbym ścigać się w jak największej ilości imprez cyklu Grand Prix, więc mam nadzieję, że w tym roku dostanę swoje szanse. Nigdy nie wiadomo, co się wydarzy ale jestem gotowy aby wykorzystać swoją szansę jeśli tylko ją dostanę - mówi Vaclav Milik.
 
Jest kimś, kto ma ogromną przyszłość i chcemy mu pomóc na tej drodze. Pokazał w zeszłym roku, na co go stać, więc jeśli dostanie zaproszenie do występów w GP, będziemy tam z nim, a on będzie częścią naszego zespołu - powiedział Greg Hancock.
Piotr Taskin (za: speedwaygp.com)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (263)
7 lat temu
Dziś w Poznaniu odbyło się spotkanie klubów mini żużlowych zgłoszonych do sezonu 2018. W zebraniu udział wziął oczywiście przedstawiciel GKZ Wybrzeże, trener Lech Kędziora.

Jednym z efektów spotkania było uzgodnienie terminarza rozgrywek Indywidualnych Mistrzostw Polski, Pucharu Polski Par Klubowych oraz Drużynowych Mistrzostw Polski w klasie 80-125cc. Zgodnie z ustalonym dziś harmonogramem rozgrywek najmłodsi żużlowcy dwukrotnie zjawią się w Gdańsku. W pierwszy weekend czerwca na mini torze stadionu im. Zbigniewa Podleckiego odbędzię się 4. runda IMP 80-125cc oraz PPPK 80-125cc, natomiast w pierwszy weekend sierpnia gdańscy kibice obejrzą 8. rundę IMP 80-125cc oraz 2. rundę DMP 80-125cc. Ponadto na gdańskim torze odbędą się półfinały Indywidualnych Mistrzostw Świata 250cc, o których więcej pisaliśmy tutaj.

Przypominamy, że aktualnym Indywidualnym Mistrzem Polski w klasie 80-125cc jest wychowanek Młodzieżowej Szkoły Żużlowej sponsorowanej przez Grupę Lotos.

Kwiecień
28 sob IMP 80-125 cc 1 runda Rybnik
29 ndz PPPK 80-125 cc 1 runda Rybnik

Maj
05 sob IMP 80-125 cc 2 runda Bydgoszcz
06 ndz PPPK 80-125 cc 2 runda Bydgoszcz
26 sob IMP 80-125 cc 3 runda Wawróww
27 ndz PPPK 80-125 cc 3 runda Wawrów

Czerwiec
02 sob IMP 80-125 cc 4 runda Gdańsk
03 ndz PPPK 80-125 cc 4 runda Gdańsk
16 sob IMP 80-125 cc 5 runda Toruń
17 ndz PPPK 80-125 cc 5 runda Toruń
23 sob IMP 80-125 cc 6 runda Częstochowa
24 ndz PPPK 80-125 cc 6 runda Finał Częstochowa

Lipiec
14. sob IMP 80-125 cc 7 runda Wawrów
15. ndz DMP 80-125 cc 1 Runda Wawrów

Sierpień
04 sob IMP 80-125 cc 8 runda Gdańsk
05 ndz DMP 80-125cc 2 runda Gdańsk
25 sob IMP 80-125 cc 9 Runda Częstochowa
26 ndz DMP 80-125 cc 3 Runda Częstochowa

Wrzesień
08 sob IMP 80-125 cc 10 runda Rybnik
09 nie DMP 80-125 cc 4 runda Rybnik
15 sob IMP 80-125 cc 11 runda Finał Toruń
16 ndz DMP 80-125 cc 5 runda Finał Bydgoszcz
  Lubię
  Nie lubię
7 lat temu
DZIS 21.00

SLANGERUP - SOMERSET
  Lubię
  Nie lubię
7 lat temu
DZIS 19,30

SMEDERNA - KING'S LYNN
  Lubię
  Nie lubię
7 lat temu
Dokładnie 12 listopada Patryk Wojdyło napisał w mediach społecznościowych, że poszukuje nowego klubu na nadchodzący sezon, po czym, zaledwie dzień później, junior został przedstawiony jako jeden z zawodników, który w przyszłym sezonie będzie tworzył skład Stal Rzeszów. Mogło się wydawać, że w temacie przynależności klubowej 19-latka nie dojdzie zatem do zmian.
W ostatnich dniach nastąpił zwrot akcji, gdyż Wojdyło przekazał działaczom Stali, że nie chce jeździć w barwach macierzystego zespołu. - Patryk kategorycznie stwierdził, że nie będzie jeździł i trenował w Stali. Nie wykazywał chęci współpracy, a przecież z niewolnika nie ma pracownika - mówi w rozmowie z "Gazetą Wyborczą Rzeszów" Władysław Biernat, dyrektor ZKS Stal Rzeszów.
Wojdyło ma trafić do PGE Ekstraligi. Pozyskaniem 19-latka zainteresowana jest Betard Sparta Wrocław, która ma w składzie tylko trzech juniorów (Maksym Drabik, Przemysław Liszka, Emil Peroń). Działacze wicemistrzów Polski już wystosowali do Stali Rzeszów stosowne pismo w sprawie transferu.
- Od razu, jak dostaliśmy pismo z Wrocławia, to zaprosiłem go do siebie na rozmowę. Chciałem go nawet przekonać do zmiany decyzji. Mówiłem mu, że jest nowy sponsor i będzie miał szanse trenować pod okiem samego Grega Hancocka. Niestety, to nie podziałało i powiedział mi otwarcie, że nawet jak go nie wypuścimy z klubu, to on i tak tutaj nie będzie jeździł. Stwierdził, że nawet jakby miał dostać rok zawieszenia, to i tak nie będzie trenował w Rzeszowie - komentuje Biernat.
  Lubię
  Nie lubię
7 lat temu
W odpowiedzi na komentarz:
Nowacki technicznie lepszy od Karczmarza, ale niestety. Wypadek.
karczmarz powinien isc do anglii na rok
  Lubię
  Nie lubię
7 lat temu
W odpowiedzi na komentarz:
I taki problem ma niestety Nowacki, gdy w 2016 uległ wypadkowi i złamał szczęke. To było jakoś na początku maja a pod koniec zginął młody Rempała i to sie nałożyło napewno i zostało u niego w psychice. Nie wiem czy się z tym upora bo talent ma większy nawet od Karczmarza.
Nowacki technicznie lepszy od Karczmarza, ale niestety. Wypadek.
  Lubię
  Nie lubię
7 lat temu
W odpowiedzi na komentarz:
Często mówi się, że to czy zawodnik nadaje się do uprawiania żużla weryfikuje pierwsza groźna kontuzja. Jeśli wyjdzie z niej bez szwanku, to może jeździć. Gdy jednak pozostanie ślad, zwłaszcza w psychice, to jest problem. Takie doświadczenie mają już za sobą chociażby Patryk Dudek, Bartosz Zmarzlik, Maksym Drabik czy Piotr Pawlicki. Szymon Woźniak jak do tej pory jeździ wybitnie bezkolizyjnie. Nie sposób przypomnieć sobie jego poważnego upadku, o kontuzji już nie wspominając.
Zdaniem Ryszarda Dołomisiewicza, brak obycia w kwestii kontuzji nie będzie dla aktualnego mistrza Polski żadnym problemem. - Nawet jeśli przytrafi mu się uraz, który będzie poważny to on z całą pewnością będzie w stanie dojrzale zareagować. Ma już bowiem spore doświadczenie, mimo stosunkowo młodego wieku. Nie tylko zawodnicze, ale również automenedżerskie, określiłbym. Woźniak wiele rzeczy robił sam - zauważył.
Były żużlowiec Polonii wskazuje przykład wielkiego zawodnika, który został mistrzem świata, mimo że nie odniósł wcześniej na torze poważnej kontuzji. - Takie nazwisko jak Hans Nielsen dla kibiców żużla nie powinno być obce. Mając już na koncie tytuł mistrza świata, doznał jednej kontuzji. Złamał bodajże lewą rękę, w dodatku podczas wypadku samochodowego. Brak urazów zatem nie musi wcale wskazywać na to, że zawodnik w jakiejś kwestii jest niedoświadczony - dodał.
Ryszard Dołomisiewicz uważa też, że największy problem z upadkami mają najmłodsi zawodnicy. Często ma to ogromny wpływ na ich kariery. - Taki chłopak się po prostu przestraszy. Pewne rzeczy są dla niego nowe. Kontynuowanie pasji, która zarazem jest wielkim zagrożeniem staje w tym momencie pod znakiem zapytania - zakończył.
I taki problem ma niestety Nowacki, gdy w 2016 uległ wypadkowi i złamał szczęke. To było jakoś na początku maja a pod koniec zginął młody Rempała i to sie nałożyło napewno i zostało u niego w psychice. Nie wiem czy się z tym upora bo talent ma większy nawet od Karczmarza.
  Lubię
  Nie lubię
7 lat temu
Często mówi się, że to czy zawodnik nadaje się do uprawiania żużla weryfikuje pierwsza groźna kontuzja. Jeśli wyjdzie z niej bez szwanku, to może jeździć. Gdy jednak pozostanie ślad, zwłaszcza w psychice, to jest problem. Takie doświadczenie mają już za sobą chociażby Patryk Dudek, Bartosz Zmarzlik, Maksym Drabik czy Piotr Pawlicki. Szymon Woźniak jak do tej pory jeździ wybitnie bezkolizyjnie. Nie sposób przypomnieć sobie jego poważnego upadku, o kontuzji już nie wspominając.
Zdaniem Ryszarda Dołomisiewicza, brak obycia w kwestii kontuzji nie będzie dla aktualnego mistrza Polski żadnym problemem. - Nawet jeśli przytrafi mu się uraz, który będzie poważny to on z całą pewnością będzie w stanie dojrzale zareagować. Ma już bowiem spore doświadczenie, mimo stosunkowo młodego wieku. Nie tylko zawodnicze, ale również automenedżerskie, określiłbym. Woźniak wiele rzeczy robił sam - zauważył.
Były żużlowiec Polonii wskazuje przykład wielkiego zawodnika, który został mistrzem świata, mimo że nie odniósł wcześniej na torze poważnej kontuzji. - Takie nazwisko jak Hans Nielsen dla kibiców żużla nie powinno być obce. Mając już na koncie tytuł mistrza świata, doznał jednej kontuzji. Złamał bodajże lewą rękę, w dodatku podczas wypadku samochodowego. Brak urazów zatem nie musi wcale wskazywać na to, że zawodnik w jakiejś kwestii jest niedoświadczony - dodał.
Ryszard Dołomisiewicz uważa też, że największy problem z upadkami mają najmłodsi zawodnicy. Często ma to ogromny wpływ na ich kariery. - Taki chłopak się po prostu przestraszy. Pewne rzeczy są dla niego nowe. Kontynuowanie pasji, która zarazem jest wielkim zagrożeniem staje w tym momencie pod znakiem zapytania - zakończył.
  Lubię
  Nie lubię
7 lat temu
W odpowiedzi na komentarz:
jak dobrze? Piwo zamula żołądek, hahaha
ja jeszcze troszke musze tutaj pognic a jutro to samo niesttey..
ja wekkend od jutra zaczynam xd
  Lubię
  Nie lubię
7 lat temu
W odpowiedzi na komentarz:
ty masz dobrze xd
jak dobrze? Piwo zamula żołądek, hahaha
  Lubię
  Nie lubię
© 2002-2024 Zuzelend.com