Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
Wypowiedzi po meczu CASH BROKER Stal Gorzów-GRUPA AZOTY Unia Tarnów
 30.04.2018 14:14
We wczorajszym spotkaniu Gorzowianie pokonali tarnowską Unię 53:37.

Spotkanie zakończyło się pechowo dla Nickiego Pedersena, który wraz z Bartkiem Zmarzlikiem i Szymonem Woźniakiem upadł na tor. Sędzia uznał, że winny całej sytuacji jest Bartek Zmarzlik i wykluczył zawodnika żółto-niebieskich. Duńczyk, nie był zdolny dalszej jazdy. Okazało się, że zawodnika z kraju Hamleta czeka przerwa w startach, ponieważ pęknięta jest kość grochowata w nadgarstku. Na ten moment nie wiadomo ile potrwa rekonwalescencja żużlowca.

 

 

 

Paweł Baran trener GRUPA AZOTY Unii Tarnów

-Dużo mówiło się, że Stal Gorzów jest osłabiona. Nie myśleliśmy w ten sposób. Patrzę zawsze na swoją drużynę. Przyjechaliśmy do Gorzowa, żeby walczyć. Zaczęło się pechowo, bo można mieć na początku jakieś założenia, ale upadek Jakuba Jamroga trochę pokrzyżował nam plany. Gdy gospodarze „odjeżdżali” od nas punktowo, to broniliśmy się rezerwami taktycznymi. Jak przyjeżdżamy do Gorzowa z naszego tarnowskiego toru, to zawsze mamy problem. Moi zawodnicy nie ustrzegli się błędów, w sytuacji, gdy dobrze wychodzili spod taśmy, to następnie tracili pozycje na dystansie kosztem rywali.

 

 

Kenneth Bjerre GRUPA AZOTY Unia Tarnów:

- W moim przypadku wszystko było prawie dobre, ale nie doskonałe. Wygrałem tylko jeden wyścig. Miałem starty spod taśmy takie, jakie chciałem mieć, miałem też prędkość. Gorzów jechał bez Martina Vaculika, chcieliśmy ich mocno naciskać i to nam się do pewnego momentu udawało. Będziemy walczyć o punkt bonusowy na naszym torze.

 

 

Stanisław Chomski trener CASH BROKER Stali Gorzów:

- Chciałem pogratulować postawy zawodnikom i trenerowi z Tarnowa. Ustawili nam poprzeczkę bardzo wysoko, czego się spodziewałem. Drużyna z Tarnowa jest oparta na trzech liderach, a zawodnicy prowadzący pary w Gorzowie również wywiązywali się z tej roli. Z perspektywy całego meczu to wcale łatwo nie było i dopiero czwarta seria zadecydowała o tym, że dwa punkty zostaną w Gorzowie. Cieszę się z bardzo dobrej postawy Szymona Woźniaka, który po upadku potrafił jeszcze wygrać bieg. Szkoda ostatniego wyścigu, kiedy to doszło do kolizji Bartka Zmarzlika z Nickim Pedersenem. Spotkały się dwa charaktery, które nie lubią przegrywać. Mam nadzieję, że obędzie się bez poważnych konsekwencji tego upadku, zwłaszcza u Nickiego.

Aleksandra Gucia (za: informacja własna)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (0)
Nie ma komentarzy związanych z tym artykułem. Twoja opinia może być pierwsza.
© 2002-2024 Zuzelend.com