Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
Get Well Toruń w coraz trudniejszej sytuacji
 05.05.2019 23:22
Zła passa nie opuszcza zawodników z Torunia. W niedzielnym meczu z forBET Włókniarz Częstochowa przegrali wynikiem (39:51). Sytuacja zaczyna stawać się coraz bardziej niebezpieczna. Tak źle rozpoczętego sezonu nikt się nie spodziewał. Na swoim koncie nie mają żadnego wygranego meczu. Ich pozycja jest coraz bardziej zagrożona.

Na toruńskim owalu, atutem dla gospodarzy nie był nawet ich własny tor. Goście z Częstochowy poradzili sobie z nim zdecydowanie lepiej. Gdy tylko zdobyli przewagę punktową po biegu 2., tak utrzymali ją już do samego końca zostawiając rywali daleko w tyle. Nad zawodnikami z Grodu Kopernika krążą czarne chmury. Najpierw brak Rune Holty, który miał długą przerwę po kontuzji. Na próbie toru przed niedzielnym meczem, Kristianowi Iversenowi wybuchł najlepszy silnik jaki posiadał. Żeby jednak tego było zbyt mało w biegu siódmym, Jason Doyle zaliczył groźny upadek. Matej Zagar poszerzył Jasonowi tor jazdy, uderzył w jego motocykl co doprowadziło do tego nieszczęśliwego wypadku. Zagar został wykluczony z powtórki biegu. Jasona Doyle'a odwieziono karetką do szpitala co w tym przypadku było dla Get Well kolejnym osłabieniem zespołu. Stracili lidera i nie byli w stanie go zastąpić. Stan zdrowia Doyle'a jest jednak priorytetową sprawą . Jego upadek wyglądał fatalnie – Nie wiem co dokładnie jest z Jasonem, ale ten upadek wyglądał bardzo źle. Widziałem cierpienie na jego twarzy – wspomniał tuż po meczu menadżer Jacek Frątczak. Sporym zaskoczeniem w tym spotkaniu była jazda Chrisa Holdera. Nabrał wiatru w skrzydła i zdobył (15 pkt.), takiego zwrotu akcji nikt się nie spodziewał, jego poprzednie występy były bardzo słabe. Po takim widowisku, optymistycznie zatem zapowiada się jego dalsza jazda. Po utracie Jasona, menadżer Jacek Frątczak postanowił uruchomić Jacka Holdera. Była to słuszna decyzja, dzięki roszadom i zmianom, młodszy z braci Holderów wywiózł cenne punkty dla drużyny. Kolejny raz zabrakło jednak lepszych wyników juniorów (2 pkt.) to zdecydowanie zbyt mało by osiągnąć sukces. Zdecydowanie lepsze nastroje panowały po stronie gości. Leon Madsen oraz Fredrik Lindgren najlepiej wypadli w tym spotkaniu, zdobywając po (10 pkt.). W dobrej formie zaprezentowali się również wychowankowie Torunia. Adrian Miedziński oraz Paweł Przedpełski dorzucli do puli swoje punkty, zapewniając drużynie zwycięstwo. Zabrakło trochę lepszych wyników u Mateja Zagara, który wykręcił (7 pkt.). Zdecydowanie lepiej na tle juniorów gospodarzy wypadli goście. Widać więc, że nad tym Get Well Toruń musi jeszcze popracować. Każdy punkt juniora jest na wagę złota.

Drużyna forBET Włókniarz Częstochowa zrealizowała swój plan, zapisując na swoim koncie kolejne zwycięstwo. Nad Toruniem wisi jakieś fatum, które na każdym kroku oddala ich od wygranej. Sytuacja staje się coraz bardziej napięta i trudna. Przed Get Well Toruń nie lada wyzwanie na znalezienie złotego środka w ich obecnej sytuacji.

Wyniki końcowe:
Get Well Toruń - 39

9. Jason Doyle - 3 (3,u,-,-,-,-)
10. Norbert Kościuch - 1 (0,1,-,-)
11. Chris Holder - 15 (3,3,3,3,3,0)
12. Rune Holta - 4 (0,1,1,2,0)
13. Niels Kristian Iversen - 7 (1,1,1,3,1)
14. Maksymilian Bogdanowicz - 0 (0,0,0)
15. Igor Kopeć-Sobczyński - 2 (2,0,0)
16. Jack Holder - 7+1 (3,1,2*,0,1)

forBET Włókniarz Częstochowa - 51
1. Leon Madsen - 10+2 (2,2,2*,2,2*)
2. Paweł Przedpełski - 5+1 (1*,0,3,1)
3. Adrian Miedziński - 9+1 (2,2*,2,w,3)
4. Fredrik Lindgren - 10+1 (1*,3,0,3,3)
5. Matej Zagar - 7+2 (2*,w,2,1,2*)
6. Michał Gruchalski - 6+1 (3,2,1*)
7. Jakub Miśkowiak - 4 (1,3,0)
8. Damian Dróżdż - ns

 

Bieg po biegu:
1. Doyle, Madsen, Przedpełski, Kościuch  3:3  (3:3)
2. Gruchalski, Kopeć-Sobczyński, Miśkowiak, Bogdanowicz  2:4  (5:7)
3. Ch. Holder, Miedziński, Lindgren, Holta  3:3  (8:10)
4. Miśkowiak, Zagar, Iversen, Kopeć-Sobczyński  1:5  (9:15)
5. Ch. Holder, Madsen, Holta, Przedpełski  4:2  (13:17)
6. Lindgren, Miedziński, Iversen, Bogdanowicz  1:5  (14:22)
7. J. Holder (Doyle u), Gruchalski, Kościuch, Zagar (w)  4:2  (18:24)
8. Przedpełski, Madsen, Iversen, Kopeć-Sobczyński  1:5  (19:29)
9. Ch. Holder, Miedziński, J. Holder, Lindgren  4:2  (23:31)
10. Ch. Holder, Zagar, Holta, Miśkowiak  4:2  (27:33)
11.  Iversen, J. Holder, Przedpełski, Miedziński (w)  5:1  (32:34)
12. Ch. Holder, Madsen, Gruchalski, Bogdanowicz  3:3  (35:37)
13. Lindgren, Holta, Zagar, J. Holder  2:4  (37:41)
14. Miedziński, Zagar, J. Holder, Holta  1:5  (38:46)
15. Lindgren, Madsen, Iversen, Ch. Holder  1:5 (39:51)

Anna Trojanowska (za: informacja własna)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (73)
3 miesiące temu
Szkoda Torunia i jednocześnie to zastanawiające że klub bądź co bądź wypłacalny ma realny problem ze znalezieniem solidnego Polaka. Oparcie tego na Kościuchu i Holcie to takie trochę dziwne jest. Mecz z Grudziądzem też raczej miodem nie pachnie a na Lublin będzie już Łaguta więc też przy tej formie te 2pkt nie są pewne szczególnie że Lublin "poczuł krew".
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
Witam. Ale mnie wczoraj wqrwili. Chomski to nawet nie nadaje się do tarcia chrzanu, bo by się popłakał. Qźwa, tor był do mijania, tylko naszym gwiazdorkom nikt nie powiedział, że mozna latać po dużej. należy tylko nastawic niższe przyłożenie. Zrozumiał to od początku Vaculik. Wszyscy pchali się do małej, a jak przegrywali starty to było po zawodach. Doświadczone Myszy jak PePe szybko się połapały i przy starcie każdego z naszych wypychali pod bandę. Z wysokim przylożeniem, stamtąd nie dało się napędzic. Bartkowi się wydawało, że duża chodzi, ale w pierwszym biegu się zakopał i już Vacula nie wyprzedził. Za każdym razem się wahał (jako jedyny z naszych) i wychodził zdwoma motorami. Ostatecznie wybierał ten z wysoki przełożeniem, a jak przegrywał starty, to było po ptokach. Dopiero w 15 biegu wziął motor z niskim przyłożeniem i latał po orbicie..
Mecz do wygrania. Gdyby były odpowiednie przyłżenia, to mati wziąłby Pawliczaka w juniorskim (Krakowiak sprytnie wypchnął Matiego pod bandę). Falubazy byli przygotowani na nasz tor, a Stalowcy nie. Choć Myszaci też woleli krótka, poza Słowakiem.
To na temat meczu w Toruniu??
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
No niestety :) Słabe dobieranie ścieżek.
Oraz złe przełożenia. Szybszy start ma się przy wysokich (jednak na trasie jest się wolniejszym, stąd trzymanie kredy i pilnowanie rywali), ale większą predkość uzyska sie przy niskich. A większość robi wysokie i od razu do kredy.. Wczoraj na naszym torze dało się orbitować, ale to załapał Bartek dopiero przed 15 biegiem. A wcześniej Vacul tam robił co chciał. Można było się ładnie napędzić
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
Mecz Rybnik- Wybrzeże w sobotę o 13.15 na Eleven :)
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
jest kilku zawodnik co niesttey dobrze startuja a ponzije zaczyna sie slabizna
cyfer
wozniak
przedpslki

ale chyba oni juztak maja i to sie nie zmieni
No niestety :) Słabe dobieranie ścieżek.
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
Nasi jada do Gniezna liczę że wygramy jest na to szansa nawet bez Mroczki.
Wydaje mi się, że w Gnieźnie w tym roku już nikt nie wygra- ale życzę Wam powodzenia !!!
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
Witam. Ale mnie wczoraj wqrwili. Chomski to nawet nie nadaje się do tarcia chrzanu, bo by się popłakał. Qźwa, tor był do mijania, tylko naszym gwiazdorkom nikt nie powiedział, że mozna latać po dużej. należy tylko nastawic niższe przyłożenie. Zrozumiał to od początku Vaculik. Wszyscy pchali się do małej, a jak przegrywali starty to było po zawodach. Doświadczone Myszy jak PePe szybko się połapały i przy starcie każdego z naszych wypychali pod bandę. Z wysokim przylożeniem, stamtąd nie dało się napędzic. Bartkowi się wydawało, że duża chodzi, ale w pierwszym biegu się zakopał i już Vacula nie wyprzedził. Za każdym razem się wahał (jako jedyny z naszych) i wychodził zdwoma motorami. Ostatecznie wybierał ten z wysoki przełożeniem, a jak przegrywał starty, to było po ptokach. Dopiero w 15 biegu wziął motor z niskim przyłożeniem i latał po orbicie..
Mecz do wygrania. Gdyby były odpowiednie przyłżenia, to mati wziąłby Pawliczaka w juniorskim (Krakowiak sprytnie wypchnął Matiego pod bandę). Falubazy byli przygotowani na nasz tor, a Stalowcy nie. Choć Myszaci też woleli krótka, poza Słowakiem.
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
zgadza się daja się mijać ale to po prostu rzemieślnicy bez polotu na trasie.
startowcy. chyba juz tak maja poza malymi wyjatkami xd
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
oczywscie ze tak
tylko ja odnosilem sie do samej postawy nw torze w kwestjii mijania
zgadza się daja się mijać ale to po prostu rzemieślnicy bez polotu na trasie.
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
Cyfer to zawodnik w 1 lidze na 8 punktów i tyle robi według mnie on swoje jedzie to samo Woźniak w ekstralidze.
oczywscie ze tak
tylko ja odnosilem sie do samej postawy nw torze w kwestjii mijania
  Lubię
  Nie lubię
© 2002-2015 Zuzelend.com