Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
Wypowiedzi po pierwszym meczu finałowym w Poznaniu
 09.09.2019 19:43
Power Duck Iveston PSŻ Poznań wysoko wygrał z ZOOleszcz Polonia Bydgoszcz w pierwszym meczu finałowym, którego stawką jest awans do Nice 1. Ligi Żużlowej. Na gorąco po spotkaniu swoimi spostrzeżeniami podzielili się przedstawiciele obu zespołów.

Arkadiusz Ładziński (prezes Power Duck Iveston PSŻ Poznań): W każdym sporcie należy stąpać po ziemi. Przed nami kolejne 15. biegów. Polonia potrafi jeździć to nie jest zepół który za tydzień wywiesi białą flagę. Trzeba się bardzo skupić i jechać. Mnie osobiście zaskoczył ten wynik. W ciemno wziąłbym 14 – punktową zaliczkę. W najodważniejszych snach nie spodziewałbym się 28 – punktowej zaliczki.

 

Kamil Brzozowski (kapitan ZOOleszcz Polonii Bydgoszcz): To jest sport żużlowy. Raz jest tydzień lepszy raz gorszy. Dziś nikt z nas nie odjechał dobrego spotkania, poza Joshem Grajczonkiem. Ale to drużyna wygrywa i drużyna przegrywa. Okazaliśmy się dziś dużo słabszą drużyna i jest mi po prostu przykro że tak się stało. Chcę jak najszybciej zapomnieć o tym spotkaniu. 28 punktów zaliczki to jest bardzo dużo. Na pocieszenie jest to, że skoro Poznań był wstanie wygrać tutaj tyle z nami, to jest szansa że tyle samo my możemy wygrać u siebie. Podkreślić jednak trzeba że to będzie trudne. Do Bydgoszczy wracamy niepocieszeni, może lekko załamani ale będziemy walczyć. Nie poddamy się.

 

Jerzy Kanclerz (prezes ZOOleszcz Polonii Bydgoszcz): Kapitan słusznie zauważył, że w rewanżu wszystko się może zdarzyć. Ja jednak podkreślam, że przegraliśmy zasłużenie. Drużyna poznańska nie zostawiła cienia wątpliwości kto jest dziś lepszy. Spodziewałem się wyniku z rundy zasadniczej w okolicach 50:40. Rzeczywistość zweryfikowała przypuszczenia. Dobrze pojechali Josh Grajczonek i Kamil Brzozowski. Trzeba pamiętać, że Kamil miał tydzień temu groźny upadek. Pozostała trójka seniorów: Bach, Berge i Siopek zawiedli. Mecz jak mecz. Każdy może mieć słabszy dzień. Szkoda, że akurat całej trójce przydarzył się w meczu finałowym. Ogólnie jednak z postawy całej drużyny w całym sezonie jestem zadowolony. Nie postawiliśmy kropki nad „i” bo nasze aspiracje były większe. Awansowaliśmy do finału i chcieliśmy go wygrać. Raczej to się nie uda i przed nami będą baraże z Orłem Łódź. Tam się wszystko może zdarzyć. Myślę, że klimat w Bydgosczy się ocieplił. W Poznaniu zresztą również. Podsumuję jeszcze raz. Drużyna poznańska była lepsza. W meczu rewanżowym najprawdopodobniej Mateusz Tonder też się pojawi. My musieliśmy zrobić tak, aby jak to nazywam team w sensie drużyny był jak najmocniejszy i to się udało. W swoim pierwszym wyścigu Mateusz miał pecha, kiedy będąc na drugiej pozycji upadł i stracił 2 punkty.

Michał Lewandowski (za: inf. własna)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (35)
10 miesięcy temu
batchelor zdrowo wyrznal w nbande
  Lubię
  Nie lubię
10 miesięcy temu
zdrowo wyrzneli
  Lubię
  Nie lubię
10 miesięcy temu
no to czekjmay na magazyn z lublina
  Lubię
  Nie lubię
10 miesięcy temu
hans kryminla zuzlowca
  Lubię
  Nie lubię
10 miesięcy temu
3
R. Jensen 3
T. Musielak 2*
S. Nicholls 1
H. Andersen 0
1:5
7:11
  Lubię
  Nie lubię
10 miesięcy temu
dobrze mowi cieslka
slabi zaowncy beda beczec o numer zawszer
  Lubię
  Nie lubię
10 miesięcy temu
musielak super
  Lubię
  Nie lubię
10 miesięcy temu
cieslamk o odbudownaiu hada
hahaha
kur,.. czy on siebie slucha?
bidon 1,0 srednia
leze
  Lubię
  Nie lubię
10 miesięcy temu
cieslak ty hipokryto
SAM CHCIALME NUMER 8
ALE DO LAT 25
BO THOMSENA CHCIALES BRAC ZA POLAKA
co za leb
  Lubię
  Nie lubię
10 miesięcy temu
cieslak bierz bidona
krzyz na droge
  Lubię
  Nie lubię
© 2002-2015 Zuzelend.com