Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
OK Kolejarz Opole - Speed Car Motor Lublin 48:42
 02.04.2018 23:57
Już niemal tradycją dla opolskiego kibica stało się, iż w Lany Poniedziałek godziny popołudniowe przeznaczyć należy na zawody żużlowe na stadionie przy ulicy Wschodniej 5. Nie inaczej było dzisiaj, kiedy to OK Kolejarz Opole w meczu sparingowym mierzył się z pierwszoligowym Speed Car Motor Lublin.
Mecz kontrolny pomiędzy opolskim OK Kolejarzem a lubelskim Speed Car Motorem zgromadził na Stadionie im. Mariana Spychały blisko 1500 widzów. W zespole gospodarzy zabrakło Niemca, Kevina Woelberta, zaś goście przyjechali do opola w niepełnym składzie, w którym zabrakło Pawła Miesiąca oraz zawodników zagranicznych.
 
Zawodnicy Kolejarza po słabszym początku, zdecydowali się na zmiany w ustawieniach sprzętowych i od 5 biegu zaczęli udowadniać kibicom oraz rywalowi, że wcześniejsze treningi przygotowujące do nadchodzącego sezonu nie poszły na marne. To właśnie w tym wyścigu para Polis - Ułamek przywiozła na podwójnym prowadzeniu braci Lampartów. Dodatkowo Opolanie wykorzystywali brak zawodnika pod numerem 5. 
 
Dzięki temu OK Kolejarz Opole po 15 biegu mógł cieszyć się z odniesionego zwycięstwa nad pierwszoligowym zespołem 48:42. 
 
Liderem wśród opolan był zdobywca 11 punktów Denis Gizatullin. Najwięcej punktów dla drużyny gości zdobył startujący na pozycji seniora Oskar Bober, kończąc zawody z 10 punktami i bonusem.
 
O wielkim pechu może powiedzieć Adrian Gomólski. Starszy z braci Gomólskich dwukrotnie musiał zapoznać się z twardością nawierzchni opolskiego toru. W obu przypadkach zawodnik leżał nie ze swojej winy.Pierwszy upadek zanotował w biegu 9. Prowadzący Daniel Jeleniewski poszerzył swój tor jazdy i uderzył w napędzającego się po zewnętrznej Gomólskiego. Z powtórki biegu wykluczony został zawodnik gości. Mniej szczęscia wychowanek klubu z Gniezna miał w wyścigu 15. Bardzo ostry atak przeprowadził Oskar Bober. 21-letni zawodnik z Lublina na wejściu w drugi łuk próbował wejść pod łokieć "Adika". Próba ta jednak nie zakończyła się zamierzonym skutkiem, ponieważ junior lubelskiego klubu spowodował bardzo groźny upadek Gomólskiego.
W jego konsekwencji Adrian Gomólski wylądował w szpitalu, z podejrzeniem złamania ręki. Po szczegółowych badaniach lekarze stwierdzili, że nie nastąpiło żadne złamanie, a ręka jest mocno stłuczona i poparzona.
 
 
Speed Car Motor Lublin: 42
1. Wiktor Lampart (3,0,1*,2,3) 9+1
2. Dawid Lampart (1,1,2,1*,2*) 7+2
3. Oskar Bober (2*,3,3,2,w) 10+1
4. Daniel Jeleniewski (3,1,w,2,3) 9
5. brak zawodnika
6. Emil Peroń (2,2,1,1,0) 6
7. Maciej Kuromonow (1,-,0,0,0) 1
 
OK Kolejarz Opole: 48
9. Adrian Gomólski (2,2*,1,3,u/-) 8+1
10. Hubert Łęgowik (d,3,2,0,0) 5
11. Sebastian Ułamek (1,3,2*,3) 9+1
12. Oskar Polis (t,2*,3,1,1) 7+1
13. Denis Gizatullin (3,2,3,3,-) 11
14. Jarosław Krzywosz (3,0,1,2) 6
15. Kamil Kamiński (t,1,0,2) 2
16. Mateusz Pacek (w,0) 0
 
Bieg po biegu:
1. W.Lampart, Gomólski, D.Lampart 2:4 
2. Krzywosz, Peroń, Kuromonow, Pacek (w), Kamiński (t) 3-3 (5:7)
3. Jeleniewski, Bober, Ułamek, Pacek, Polis (t) 1-5 (6:12)
4. Gizatullin, Peroń, Kamiński 4-2 (10:14)
5. Ułamek, Polis, D.Lampart, W.Lampart 5-1 (15:15)
6. Bober, Gizatullin, Jeleniewski, Krzywosz 2-4 (17:19)
7. Łęgowik, Gomólski, Peroń, Kuromonow 5-1 (22:20)
8. Gizatullin, D.Lampart, W.Lampart, Kamiński 3-3 (25:23)
9. Bober, Łęgowik, Gomólski, Jeleniewski (su/w) 3-3 (28:26)
10. Polis, Ułamek, Peroń, Kuromonow 5-1 (33:27)
11. Gizatullin, Bober, D.Lampart, Łęgowik 3-3 (36:30)
12. Ułamek, W.Lampart, Krzywosz, Peroń 4-2 (40:32)
13. Gomólski, Jeleniewski, Polis, Kuromonow 4-2 (44:34)
14. Jeleniewski, D.Lampart, Polis, Łęgowik 1-5 (45:39)
15. W.Lampart, Krzywosz, Kamiński, Bober (su/w), Gomólski (u/-) 3-3 (48:42)
 
 
 
Redakcja (za: inf.prasowa)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (101)
7 lat temu
W odpowiedzi na komentarz:
oni spadna i dlugo nie wrpca do ee
To chyba oczywiste,nie wygrają nawet jednego spotkania pewnie, chyba że będą kontuzje...
  Lubię
  Nie lubię
7 lat temu
W odpowiedzi na komentarz:
Też nie wiem...
oni spadna i dlugo nie wrpca do ee
  Lubię
  Nie lubię
7 lat temu
W odpowiedzi na komentarz:
oni pod kazdym wzgledme nie sa gotowi na ekstralige.
nie wiem po co im to w ogole jest
Też nie wiem...
  Lubię
  Nie lubię
7 lat temu
W odpowiedzi na komentarz:
Jeszcze ten stadion...
oni pod kazdym wzgledme nie sa gotowi na ekstralige.
nie wiem po co im to w ogole jest
  Lubię
  Nie lubię
7 lat temu
W odpowiedzi na komentarz:
dziwny klub
Jeszcze ten stadion...
  Lubię
  Nie lubię
7 lat temu

GKM Grudziądz S.A.
‏ @GKMGrudziadzSA
3 min.3 minuty temu

GKM Grudziądz S.A. podał/a dalej PGE Ekstraliga

Jeśli ktoś miał wątpliwości to informujemy. W niedzielę jedziemy z @CKM_Wlokniarz zgodnie z planem!
  Lubię
  Nie lubię
7 lat temu
W odpowiedzi na komentarz:
To wiadomo nie od dziś...
dziwny klub
  Lubię
  Nie lubię
7 lat temu
Trener Dariusz Śledź przestrzega jednak przed jakimkolwiek odwoływaniem tego pojedynku. Według niego, wszystko jest w rękach przede wszystkim pogody.
- W poniedziałek w Lublinie sypnęło śniegiem. Jechaliśmy do Opola pełni obaw, czy ten sparing dojdzie do skutku. Prognozy są dla nas takie, że od wtorku powinniśmy wyjechać ze sprzętem na swój tor i go osuszać, bo czasu nie ma za wiele. Zaczynamy sezon u siebie, przynajmniej taki jest plan, a jak wyjdzie to zobaczymy. Dzisiaj nie ma co przesądzać sprawy. Sześć dni to i dużo, i mało. Na przygotowanie toru wystarczy, ale przydałoby się z nim zaznajomić, nieco potrenować. – mówił nie do końca przekonany do startu rozgrywek, szkoleniowiec lublinian.
Nieco bardziej entuzjastycznie do sprawy podchodzi junior i zarazem wychowanek Motoru, Oskar Bober. Żużlowiec uważa, że nawet dwie sesje treningowe mogą wystarczyć, by zapoznać się z nawierzchnią.
- Trzymam kciuki za toromistrzów, żeby jakoś to ogarnęli. Od wtorku ma być ładna pogoda, więc mam nadzieję, że chociaż dwa dni przed meczem uda nam się potrenować.
Czy jednak dwa dni, o których wspomniał zawodnik, mogą wystarczyć by odpowiednio podejść do meczu z Orłem Łódź?
- Nie chodzi już o nawierzchnię, bo ta też pod wpływem narastających okrążeń będzie się zmieniać, ale chociaż żeby przypomnieć sobie kąty tego toru. W poniedziałek wzięliśmy udział w drugim sparingu (przegrana z drugoligowym OK Kolejarzem Opole 48:42), każdy z nas tej jazdy trochę zaznał, ale do pełni szczęścia brakuje naszego toru. Wszystko jest jeszcze trochę sztywne, brakuje luzu – zakończył wypowiedź junior lubelskiego Motoru.
Źródło: Przegląd Sportowy
  Lubię
  Nie lubię
7 lat temu
W odpowiedzi na komentarz:
zenada
i straca glupki 50.000 zl
tym klubem rzadzi glupke totalny
To wiadomo nie od dziś...
  Lubię
  Nie lubię
7 lat temu
Jak się okazuje, zaangażowanie w młodzieżowców Falubazu wcale nie oznacza końca marzeń o jeździe na żużlu. Specjalnie w tym celu doświadczony zawodnik podpisał z Falubazem kontrakt warszawski i w każdej chwili może pojawić się w kadrze innego zespołu ligowego. Taki plan potwierdził też brat zawodnika.
– Nie wydaję mi się, by Krzysztof skończył karierę. Na pewno, gdy zjawi się rozsądny klub z rozsądną propozycją, to na pewno podejmie rękawicę. Wierzę w to, że nie powiedział ostatniego słowa i jeszcze kilka biegów w życiu wygra – zdradził Mirosław Jabłoński.
Starszy z braci jeszcze rok temu oprócz regularnych występów w Starcie Gniezno, kierował tamtejszą szkółką. Poróżnił się jednak z działaczami i w niezbyt dobrej atmosferze musiał opuścić lub.
– Szkoda, że nie ma go w tym roku w Gnieźnie. Na miejscu we dwójkę na pewno byłoby łatwiej. Niestety takie jest życie i na razie nasze drogi się rozeszły – mówi Mirosław Jabłoński, który podczas poniedziałkowego sparingu z Fogo Unią Leszno zdobył w czterech startach osiem punktów i bonus.
Źródło: Przegląd Sportowy
  Lubię
  Nie lubię
© 2002-2024 Zuzelend.com