Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
Fogo Unia Leszno - Grupa Azoty Unia Tarnów (wypowiedzi)
 27.05.2018 23:23
Fogo Unia Leszno w niedzielny wieczór na stadionie im. Alfreda Smoczyka podejmowała drużynę Grupy Azoty Unii Tarnów. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem miejscowej drużyny w stosunku 55:35.
Paweł Baran (Grupa Azoty Unia Tarnów): Chciałbym pogratulować drużynie z Leszna. Staraliśmy się dzisiaj postawić drużynie z Leszna, ale nie udało nam się odnieść zwycięstwa. Chciałbym podziękować swoim podopiecznym za walkę, nie mieliśmy dzisiaj nic do stracenia i jechaliśmy na tyle na ile byliśmy wstanie. Od dziewiątego biegu mecz był dla nas bardzo ciężki, bo dostaliśmy ciosy po 5:1. Staraliśmy się ratować wynik rezerwami taktycznymi. Oczywiście można było podjąć decyzję o tym, że Nicki Pedersen pojedzie sześć razy, ale nie chcieliśmy go forsować. Staraliśmy się dostarczyć kibicom jak najwięcej emocji na torze i wydaje mi się, że to zadanie udało nam się spełnić. Do połowy zawodów utrzymywaliśmy małą stratę do Leszna, ale ten tor zaczął się zmieniać. Miejscowi zawodnicy wiedzą jak się będzie zmieniać nawierzchnia w trakcie zawodów i może to była jedna z przyczyn tego, że przegraliśmy tak wyraźnie. Niektóre rzeczy u Nickiego działały, ale u innych zawodników w zespole nie działały, tak jak to w żużlu bywa, nie u każdego da się zastosować te same zmiany. Pogubiliśmy też trochę punktów, jak np. defekt na prowadzeniu Nickiego Pedersena, ale pewnie porażka ostatecznie była by w podobnych rozmiarach. Nie da się na jednym ustawieniu przejechać całych zawodów, Viktor Kulakov nie ma jeszcze tak dużego doświadczenia w PGE Ekstralidze i nie wszytko wychodziło. Leszczynianie na początku zawodów byli chyba gorzej spasowani, ale wiedzieli jak ten tor się zmieni w połowie zawodów i dzięki temu wygrali.
 
Nicki Pedersen (Grupy Azoty Unii Tarnów): Jeżeli chodzi o tor w Lesznie to był on chyba najlepszy na jakim jeździłem do tej pory na stadionie im. Alfreda Smoczyka. Piotr Baron przygotował wspaniale tor. Jestem zadowolony ze swoich silników, kiedy mam je przygotowane w odpowiedni sposób to mogę się ścigać. Ręka nie przeszkadza mi w startach, ale muszę uważać, bo czasami zaczyna ona puchnąć i trzeba na to uważać. Kiedy mam moc w motocyklach to mogę jeździć po przyczepnych torach i nie przeszkadza mi to, aż tak bardzo.
 
Piotr Baron (Fogo Unia Leszno): Zawody nie były dla nas łatwe i było to widać zwłaszcza na początku. Słyszałem opinie, że jak przyjedzie Tarnów to Leszno będzie miało łatwe zwycięstwo. Należy jednak zauważyć, że jest to bardzo mocna drużyna, a moi podopieczni mieli na początku problem z dopasowaniem się do toru. Nawierzchnia trochę różniła się od tej na której jechaliśmy do tej pory. Chciałbym podziękować całej drużynie, bo wszyscy pojechali na równym wysokim poziomie. W tym najtrudniejszym momencie, powiedzmy do tego siódmego biegu, gdzie nam się nie układało to drużyna mocno ze sobą współpracowała, wszyscy wymieniali się informacjami i za to chciałbym podziękować moim podopiecznym. Dzisiaj było bardzo ciepło i przez to też mieliśmy delikatny problem z silnikami, żeby je w odpowiedni sposób dopasować. Od każdego zawodnika oczekuję dobrej postawy na torze, mamy jeszcze osiem spotkań, żeby Brady Kurtz wskoczył na odpowiednie tory. W fazie play-off będziemy od niego więcej oczekiwać, na tą chwilę nasze spełnia oczekiwania. Ma na pewno większy potencjał i wiem, że stać go na więcej.
 
Piotr Pawlicki (Fogo Unia Leszno): Jestem zadowolony z dzisiejszego występu. Wiadomo, że lepiej jest gdy się robi komplety, ale nikt z nas nie jest robotem, żeby co mecz przywozić komplet punktów. Dzisiaj przyjechała do nas mocna drużyna, zresztą jak każdy inny zespół z PGE Ekstraligi. Na początku zawodów mieliśmy delikatny problem z dopasowaniem sprzętu, ale uporaliśmy się z tym i odskoczyliśmy rywalom. Najbardziej cieszy nas to, że mamy większą przewagę przed meczem rewanżowym. Wiemy, że Tarnów jest silną drużyną zwłaszcza na własnym obiekcie. W rewanżu będziemy starali się powalczyć o wygraną, a przynajmniej o punkt bonusowy. Przed rundą rewanżową mamy takie same plany jak przed tą pierwszą częścią sezonu. Będziemy trenowali i skupiali się na tym, żeby od pierwszego biegu łapać szybkość. Chcielibyśmy w tym roku obronić tytuł, ale zdajemy sobie sprawę, że przed nami jeszcze długa droga.
Dominika Bajer (za: inf. własna)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (0)
Nie ma komentarzy związanych z tym artykułem. Twoja opinia może być pierwsza.
© 2002-2024 Zuzelend.com