Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
Robert Chmiel: Najważniejsze, że wygraliśmy mecz
 01.05.2019 23:14
W spotkaniu IV kolejki Nice 1. Ligi Żużlowej PGG ROW Rybnik pokonał na własnym obiekcie Unię Tarnów. Kolejny dobry występ w tym sezonie zaliczył junior rybnickiej drużyny - Robert Chmiel.

Niedzielne spotkanie w Rybniku było bardzo emocjonujące. Goście z Tarnowa tego dnia byli dobrze dysponowani. Po zaciętych trzynastu biegach sędzia przerwał spotkanie z powodu złego stanu nawierzchni. Ostatecznie to rybniczanie triumfowali 43:35. Kluczową postacią w drużynie gospodarzy był lider formacji młodzieżowej Robert Chmiel. Skuteczny 20-latek zdobył w tym spotkaniu 8 punktów i dwa bonusy. Jak sam zawodnik ocenia ten pojedynek? - Początek spotkania był dla nas trudny, ponieważ tor był inny niż na treningach. Zazwyczaj zostawialiśmy ustawienia motocykli takie, jakie były na treningach. Trzeba było się szybko przestawić. Dopasowaliśmy się w drugiej części meczu, która była na naszą korzyść. Najważniejsze, że wygraliśmy mecz - ocenił Robert Chmiel.

Z powodu opadów deszczu rybnicki tor sprawiał zawodnikom wiele problemów. Kibice Rekinów byli świadkami kolejnego solidnego występu Roberta Chmiela, który bardzo dobrze spisał się w trudnych warunkach. - Tor był wymagający, ale pasują mi takie tory. Jestem zadowolony z postawy mojej i drużyny. Będę starał się, aby kolejne mecze wyglądały równie dobrze - zapowiedział.

W środę na torze w Krakowie miał odbyć się finał Srebrnego Kasku. Wiemy, jednak że z powodu kilkudniowych opadów deszczu zawody te zostały odwołane. Na tą chwilę nie jest znany nowy termin imprezy. W turnieju zobaczymy Roberta Chmiela, który rok temu zajął miejsce na podium, dzięki czemu wystąpił w eliminacjach do IMŚJ. W nich wywalczył awans do finałowego cyklu, w którym zajął 9. miejsce. Z jakim nastawieniem młody rybniczanin przystąpi do tegorocznego finału Srebrnego Kasku? - Najlepiej byłoby wygrać te zawody. Ważne, aby wywalczyć miejsce w eliminacjach do Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów. To jest dla mnie priorytetem w tym sezonie - powiedział w rozmowie z portalem ZUZELEND.com Robert Chmiel.

 

W niedzielę Robert Chmiel zaliczył kolejne udane zawody w tym sezonie.

Dominik Niczke (za: inf.własna)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (63)
2 lata temu
Dziękuję wszystkim, którzy się ze mną przywitali. Karol jestem, obecnie - Poole UK. Pozdrawiam wszystkich :)
  Lubię
  Nie lubię
2 lata temu
W odpowiedzi na komentarz:
Konto usunięte
gregowi to większość żużlwców może buty czyścić, to jest przegość i każdy zawdonik, każdy! ma mega szacunek do niego
Widocznie są jeszcze większymi "Dziadami" niż sam "Dziad Greg":)
  Lubię
  Nie lubię
2 lata temu
W odpowiedzi na komentarz:
Konto usunięte
a ja jestem wyjątkowo wrażliwy na obrażanie zawodników i greg tutaj to głównie "dziad" i kilka lat jazdy po nim. wiem bo reagowałem wiele razy. nie dogadamy się grun. albo sie kogoś szanuje albo nie, to widać. a jak potem wygląda "współczucie" to mnie już mało interere niestety. "dziad" to "dziad".
No chyba się nie dogadamy. Różne też mamy pojęcia szacunku - za jego akcje na torze i jazdę - owszem ma duży szacunek, jednak za inne sprawy już niekoniecznie.

Słynne odpuszczenie na GP, by Bartek nie zdobył brązu? Sam się pchał w szemrane interesy i kontrakty "lewe" - typu Nawrocki, sprawa umowy z Polonią Bydgoszcz, ba...kiedyś nawet gdyby nie Bjarne Pedersen - to by przez tego "Dziada" Wybrzeże też utonęło.

Nic obraźliwego w określeniu "Dziad" nie widzę. Nie jest to ani ubliżające,, ani uwłaczające. Nie popadajmy w przesadyzm.

Ja jestem kibicem, odbieram sprawy tak jak są przedstawiane- być może kuluary są inne- ale skoro kogoś media czy inne sprawy przedstawiają w sposób jednoznacznie krytyczny, to te osoby milczą?

Pamiętasz sprawę ugód dla zawodników po bankructwie Wybrzeża- i słynne 30 % od Zdunka z układu- Arturowi Mroczcce się to nie podobało, wydał oświadczenie - wszyscy wiedzieliśmy rację jednych, i rację drugich.

A u "Dziada Grega" nigdy nie było wiadomo - nawet jeśli ktoś go oszukiwał, to on milczał? Dlaczego? Bo moim zdaniem, sam był uwikłany w wiele nie za czystych spraw, i kibiców miał w poważaniu.

Jesteś bliżej zawodników, to jak kiedyś będziesz rozmawiał im , to powiedz że niektórzy kibice wolą prawdę i rację drugiej strony - tak jak to zrobił Mroczka- zamiast milczenia, i nic nie mówienia, a potem gorzkich żalach po latach.

Co i tak nie zmienia sprawy - że współczuje obecnej sytuacji "Dziadowi" i liczę, że uda się pokonać chorobę jego żonie.
  Lubię
  Nie lubię
2 lata temu
W odpowiedzi na komentarz:
Konto usunięte
cześć, sorry bo wszedłeś po mnie i widzę że nie odpisałęm na powitanie
Witaj
  Lubię
  Nie lubię
2 lata temu
Konto usunięte
W odpowiedzi na komentarz:
Witam
cześć, sorry bo wszedłeś po mnie i widzę że nie odpisałęm na powitanie
  Lubię
  Nie lubię
2 lata temu
Konto usunięte
W odpowiedzi na komentarz:
Siema! ;)
cześć cześć
  Lubię
  Nie lubię
2 lata temu
Konto usunięte
bardzo liczyłem że w gp w warszawie wygra kilka wyścigów, udowadniając wszystkim swoją wartość, bardzo liczyłem.... kurde, ciężki czas przed rodziną grega, niech będą silni i pokonają tą trudną drogę. wierzę że jennie przez to przejdzie z pomocą fantastycznej rodziny. bardzo, bardzo trzymam za to kciuki.
  Lubię
  Nie lubię
2 lata temu
Konto usunięte
W odpowiedzi na komentarz:
Ja tak pisałem przyznaje ale to nie znaczy że mu nie współczuje
to bez większego znaczenia ravsta, mnie nie chodzi o to kto, to tylko o sytuacje. wiele razy pisałem, że życie bywa zaskakujące, że gość może kiedyś nie wrócić do parkingu po biegu... ale to jest właśnie poldon. bo co ten greg zrobił temu czy innemu kibicowi? nic. robi sobie to co kocha i jest w tym wyjątkowy. nie czepiam się tego czemu nie piszesz "wpółczuję dziadowi" tylko normalnie po ludzku kolejny raz sygnalizuję, że warto szanować innych, po prostu być życzliwym. greg dał tej dyscyplinie coś niesamowitego, nie można dopisywać teorii do jego osoby. a że się jakiś prezes na nim zawiódł? nie jest jedynym i są gorsi od niego. z tym facetem naprawdę mega się rozmawia i on zawsze znajdował czas po meczu dla ludzi chcących z nim pogadać, to koleś z klasą i szacunkiem. żużlowiec, do którego powinniśmy być nastawieni przyjaźnie jak do całej dyscypliny.
  Lubię
  Nie lubię
2 lata temu
W odpowiedzi na komentarz:
Konto usunięte
a ja jestem wyjątkowo wrażliwy na obrażanie zawodników i greg tutaj to głównie "dziad" i kilka lat jazdy po nim. wiem bo reagowałem wiele razy. nie dogadamy się grun. albo sie kogoś szanuje albo nie, to widać. a jak potem wygląda "współczucie" to mnie już mało interere niestety. "dziad" to "dziad".
Ja tak pisałem przyznaje ale to nie znaczy że mu nie współczuje
  Lubię
  Nie lubię
2 lata temu
Konto usunięte
W odpowiedzi na komentarz:
Siema.

Nie przasadzajmy :) Przecież wiadomo, że wszystko zależy od kontekstu i sytuacji . W pewnych sprawach jest Greg, w pewnych Dziad. Świat nie jest zero-jedynkowy czy czarno-biały - są różne kolory i odcienie.

Ja nie widzę powodów, by teraz w obliczu tragedii rodzinnej mu nie współczuć, a kiedy będę rozmawiał o jego innych znanych postępowaniach - to będę go nazywał Dziadem.

A na szacunek - to się pracuje latami , szczególnie jak się jest osobą publiczną. Pojedyncze wydarzenia czy incydenty nie zmieniają obrazu o 180 stopni.

I nieprawda- że często tutaj był brak szacunku- ja jak jestem od ponad roku, to kojarzę tak - jak jeździł w GP, w barwach Stali - i robił to dobrze, to był chwalony.
Jak były inne sprawy - które wiemy jak się toczyły to był Dziad.

Nie można wszystkiego przedstawiać 0-1.
gregowi to większość żużlwców może buty czyścić, to jest przegość i każdy zawdonik, każdy! ma mega szacunek do niego
  Lubię
  Nie lubię
© 2002-2015 Zuzelend.com