Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
1 runda DMPJ: Opolanie wygrywają na własnym torze
 08.05.2019 0:02
Niezbyt gościnni okazali się juniorzy opolskiego OK Bedmet Kolejarza wygrywając na własnym torze w pierwszej rundzie DMPJ. Na drugim miejscu sklasyfikowano ex aequo ekipę Arged Malesa TŻ Ostrovia oraz PGG ROW Rybnik.

 

 

 

 

 

 

 

 

Wyniki:
I. OK Bedmet Kolejarz Opole: 19
1. Adrian Bialk (2,3, 7
2. Mateusz Adamczewski (1,1*,2*,1*) 5+3
3. Jarosław Krzywosz (2,2,2,-) 6
19. Mateusz Dul (1,w) 1
 
II-III. Arged Malesa TŻ Ostrovia: 18
4. Kacper Grzelak (u,0,2,w) 2
5. Marcin Kościelski (3,2*,u,3) 8+1
6. Kamil Nowacki (1,3,3,1) 8
 
II-III. PGG ROW Rybnik: 18
10. Przemysław Giera (w,2,-,2) 4
11. Mateusz Tudzież (3,3,3,3) 12
12. Dominik Tyman (0,-,w,-) 0
22. Kacper Kłosok (1,1,0) 2
 
IV. Drużyna ACCR: 16
7. Daniel Klima (2,1,3,1*) 7+1
8. Jan Macek (2,0,2,2) 6
9. Daniel Silhan (1,1,0,1) 3
 
NK. Fogo Unia Leszno 2: 19
16. Keynan Rew (3,2*,2,2) 9+1
17. Paweł Nagibin (3,3,1*,3) 10+1
18.
 
NK. Fogo Unia Leszno: 16
13. Kacper Pludra (3,3,3,3) 12
14. Krzysztof Sadurski (2,1,0,1) 4
15.
 
Bieg po biegu:
1. Kościelski, Bialk, Adamczewski, Grzelak (u)
2. Tudzież, Klima, Silhan, Giera (u/w)
3. Rew, Sadurski
4. Tudzież, Krzywosz, Adamczewski, Tyman
5. Pludra, Macek, Silhan
6. Nagibin, Rew, Nowacki, Grzelak
7. Bialk, Adamczewski, Klima, Silhan
8. Nagibin, Giera, Kłosok
9. Nowacki, Kościelski, Sadurski
10. Klima, Rew, Nagibin, Macek
11. Pludra, Krzywosz, Adamczewski, Sadurski
12. Tudzież, Grzelak, Kłosok, Kościelski (u)
13. Nagibin, Krzywosz, Dul
14. Pludra, Giera, Sadurski, Tyman (u/w)
15. Nowacki, Macek, Silhan, Grzelak (w)
16. Tudzież, Macek, Klima, Kłosok
17. Kościelski, Rew, Nowacki
18. (64,81) Pludra, Bialk, Dul (u/w)
Redakcja (za: inf. własna)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (43)
7 miesięcy temu
W odpowiedzi na komentarz:
Zdunek ma wiele racji w swoim felietonie.
Czytałem owszem w wielu kwestiach ma rację
  Lubię
  Nie lubię
7 miesięcy temu
W odpowiedzi na komentarz:
My w tym roku zakontraktowaliśmy łącznie trzech zawodników z PGE Ekstraligi. Dobrze w sezon wszedł Krystian, chociaż zarówno my i jak i on wierzymy, że to nie jest jeszcze maksimum jego możliwości. To bardzo ambinty zawodnik. Jeden mecz ma za sobą Jacob Thorssell, który pojechał bardzo dobrze i od razu został nominowany do 15. biegu. Po drugiej stronie jest z kolei ostatnio Kacper Gomólski ma niesamowitego pecha i coś ewidentnie mu się nie układa. Mieliśmy rozmowę i prosiłem go o zachowanie spokoju i koncentracji, bo to bardzo dobre dla niego i zespołu. W I lidze też nie da się łatwo wszystkiego wygrywać. Ja jednak wierzę, że te perturbacje będą już za chwilę za nim. W niedzielę na torze mieliśmy innego "spadkowicza" z najwyższej ligi, Grzegorza Walaska i też na naszym torze nie błyszczał. Generalnie uważam, że ta różnica poziomów nie jest szczególnie duża i leży ona przede wszystkim w podejściu zawodników. Żeby osiągać sukcesy w ekstralidze trzeba żużlem żyć.
W mojej opinii to, że nieźle spisuje się w PGE Ekstralidze beniaminek z Lublina czy to, że nasi byli zawodnicy sobie radzą w PGE Ekstralidze pokazuje, że w żużlu też można budować od niejako podstaw. Patrząc już stricte na nasz klub myślę, że potrafiliśmy wybrać i w jakiś sposób przygotować tercet zagranicznych żużlowców na jazdę po ewentualnym awansie. Wymiany wymagali tylko polscy seniorzy, bo zachowując parę juniorów Żupiński - Turowski też mielibyśmy przyzwoitych młodzieżowców. Niestety do awansu jednak trochę nam zabrakło. Tak staramy się budować ten zespół odkąd jestem jego Prezesem. Ten skład jest zupełnie inny i myślę, że wszyscy musimy dać sobie trochę cierpliwości. Nasi obecni zawodnicy muszą pójść drogą tych, którzy teraz ścigają się z powodzeniem w PGE Ekstralidze. Będę szczery, na ten moment Thorssell to nie Michelsen, Pieszczek to nie Thomsen. Ci zawodnicy dopiero muszą się zbudować i nie chodzi mi o umiejętności. Tych im nie brakuje. Nie oczekujmy, że to się stanie z dnia na dzień. My ich wspieramy i wierzymy, że jeżdżąc w Wybrzeżu wejdą na taki poziom, na jaki ich stać. Oczywiście w przypadku awansu już teraz, bralibyśmy ich mocno pod uwagę w kontekście ustalania składu. Wierzymy też w Mikkela Becha, który co prawda w ostatnim czasie nie zrobił tak wielkich postępów jak jego dwaj rodacy, jednak wciąż stać go na to, żeby jeszcze w tym sezonie był liderem z prawdziwego zdarzenia. Dla przykładu Anders potrzebował trzech pełnych sezonów na zapleczu najwyższej ligi, by pójść dalej. Mikkel ma dopiero za sobą jeden taki rok. Dlatego jeszcze raz podkreślę. Do osiągania sukcesów potrzebne jest przygotowanie. Bez tego można błysnąć i szybko zniknąć. Jestem przekonany, że nasi żużlowcy o tym wiedzą dlatego jestem spokojny, że idziemy dobrą drogą mimo, że czasem zdarzają nam się potknięcia.

Tadeusz Zdunek
Zdunek ma wiele racji w swoim felietonie.
  Lubię
  Nie lubię
7 miesięcy temu
Witam

Taki mam zapierdziel w robocie, od rana, że nie ma gdzie taczek załadować....
  Lubię
  Nie lubię
7 miesięcy temu
W odpowiedzi na komentarz:
Konto usunięte
gość pisze o toaletach dla zawodników ma coś z deklem Hahaha
trochę nie na temat
jak tam we Włoszech ?
pozdrowiłeś Adę od starych wariatów z ZE ? :)))
  Lubię
  Nie lubię
+2
7 miesięcy temu
My w tym roku zakontraktowaliśmy łącznie trzech zawodników z PGE Ekstraligi. Dobrze w sezon wszedł Krystian, chociaż zarówno my i jak i on wierzymy, że to nie jest jeszcze maksimum jego możliwości. To bardzo ambinty zawodnik. Jeden mecz ma za sobą Jacob Thorssell, który pojechał bardzo dobrze i od razu został nominowany do 15. biegu. Po drugiej stronie jest z kolei ostatnio Kacper Gomólski ma niesamowitego pecha i coś ewidentnie mu się nie układa. Mieliśmy rozmowę i prosiłem go o zachowanie spokoju i koncentracji, bo to bardzo dobre dla niego i zespołu. W I lidze też nie da się łatwo wszystkiego wygrywać. Ja jednak wierzę, że te perturbacje będą już za chwilę za nim. W niedzielę na torze mieliśmy innego "spadkowicza" z najwyższej ligi, Grzegorza Walaska i też na naszym torze nie błyszczał. Generalnie uważam, że ta różnica poziomów nie jest szczególnie duża i leży ona przede wszystkim w podejściu zawodników. Żeby osiągać sukcesy w ekstralidze trzeba żużlem żyć.
W mojej opinii to, że nieźle spisuje się w PGE Ekstralidze beniaminek z Lublina czy to, że nasi byli zawodnicy sobie radzą w PGE Ekstralidze pokazuje, że w żużlu też można budować od niejako podstaw. Patrząc już stricte na nasz klub myślę, że potrafiliśmy wybrać i w jakiś sposób przygotować tercet zagranicznych żużlowców na jazdę po ewentualnym awansie. Wymiany wymagali tylko polscy seniorzy, bo zachowując parę juniorów Żupiński - Turowski też mielibyśmy przyzwoitych młodzieżowców. Niestety do awansu jednak trochę nam zabrakło. Tak staramy się budować ten zespół odkąd jestem jego Prezesem. Ten skład jest zupełnie inny i myślę, że wszyscy musimy dać sobie trochę cierpliwości. Nasi obecni zawodnicy muszą pójść drogą tych, którzy teraz ścigają się z powodzeniem w PGE Ekstralidze. Będę szczery, na ten moment Thorssell to nie Michelsen, Pieszczek to nie Thomsen. Ci zawodnicy dopiero muszą się zbudować i nie chodzi mi o umiejętności. Tych im nie brakuje. Nie oczekujmy, że to się stanie z dnia na dzień. My ich wspieramy i wierzymy, że jeżdżąc w Wybrzeżu wejdą na taki poziom, na jaki ich stać. Oczywiście w przypadku awansu już teraz, bralibyśmy ich mocno pod uwagę w kontekście ustalania składu. Wierzymy też w Mikkela Becha, który co prawda w ostatnim czasie nie zrobił tak wielkich postępów jak jego dwaj rodacy, jednak wciąż stać go na to, żeby jeszcze w tym sezonie był liderem z prawdziwego zdarzenia. Dla przykładu Anders potrzebował trzech pełnych sezonów na zapleczu najwyższej ligi, by pójść dalej. Mikkel ma dopiero za sobą jeden taki rok. Dlatego jeszcze raz podkreślę. Do osiągania sukcesów potrzebne jest przygotowanie. Bez tego można błysnąć i szybko zniknąć. Jestem przekonany, że nasi żużlowcy o tym wiedzą dlatego jestem spokojny, że idziemy dobrą drogą mimo, że czasem zdarzają nam się potknięcia.

Tadeusz Zdunek
  Lubię
  Nie lubię
7 miesięcy temu
W ostatnich tygodniach słyszymy coraz więcej rozważań na temat zaskakująco dobrych wyników niektórych zawodników na torach Ekstraligi. Ja z kolei się zupełnie nie dziwię temu, że Anders Thomsen i Mikkel Michelsen radzą sobie w PGE Ekstralidze, przecież przez lata byli w ścisłej czołówce najlepszych zawodników Nice 1.LŻ. Przygotowali się mentalnie i sprzętowo do większych sportowych wyzwań. Tacy żużlowcy po awansie powinni sobie radzić w wyższej lidze - oni nie awansowali z klubem, jednak indywidualnie już tak. Są oczywiście inne przykłady jak choćby Andreas Jonsson, jednak nie może być tak że poradzą sobie wszyscy, bo byłoby to zbyt proste. Jonsson zszedł do niższej ligi jako doświadczony zawodnik, bo sobie nie radził w Ekstralidze i jego postawa pokazuje, że poziom najwyższej ligi, ale też cała jej otoczka już są ponad jego możliwości. Thomsen i Michelsen są wciąż młodzi, więc to naturalna kolej rzeczy.
Zdarzają się tutaj fenomeny, jak choćby Paweł Miesiąc, ale on niejako odbił się od dna, od drugiej ligi i stopniowo idzie w górę. To się zdarza, ja tutaj pamiętam Fredrika Lindgrena. W Wybrzeżu radził sobie średnio, a teraz jest jednym z najlepszych zawodników świata. To pokazuje jak ważne są pewność siebie, spokój w domu czy ułożenie sobie życia rodzinnego. Przykładem takiej osoby jest Paweł Hlib, który po tym jak wszystko sobie ułożył, znów jeździ fenomenalnie. Czasem można się odbudować w rok czy dwa, czasem potrzeba długiego czasu, by odnaleźć pomysł na siebie, sposób jak radzić sobie z presją.
Ruch w drugą stronę też ma różne rezultaty. Mamy przykłady takich, którzy byłyszczą od razu w Nice 1. Lidze Żużlowej, ale i tacy którzy również tu mają problemy. Zdecydowanie więcej jest tych pierwszych, szczególnie na początku sezonu. Często bowiem tacy żużlowcy przychodzą z dużo lepszym sprzętem, bo stawki w PGE Ekstralidze są jednak wyższe i mogą się na tle swoich kolegów wyróżniać. Tutaj mają pewność startów, taki Krystian Pieszczek zawsze czekał na to jak pojedzie Kai Huckenbeck i nie miał jak tego zbudować, gdy był wpuszczany w ostatniej chwili.
  Lubię
  Nie lubię
7 miesięcy temu
9 Nikita Korowko - - - = 0
10 Mark Karion 2* 0 = 2+1
11 Norbert Kościuch 3 2 2 = 7
12 Witalij Kotlar 1* w - = 1+1
13 Siergiej Łogaczow 3 = 3
14 Paweł Łaguta 2* 0 = 2+1
15 Grigorij Łaguta 2 3 = 5
------------------------------------
1 Wiktor Kułakow 3 3 3 = 9
2 Nikita Zubariew 0 - - = 0
3 Igor Kononow 0 1 - = 1
4 Iwan Bolszakow 0 1 - = 1
5 Marat Gatiatow - 2 = 2
6 Arsłan Fajzulin 1 1* = 2+1
7 Denis Gizatullin 1 = 1
  Lubię
  Nie lubię
7 miesięcy temu
W odpowiedzi na komentarz:
Get Well na świeczniku również na sf, hehe pierdołami sie zajmują.
bez torunia nie ma sf.
termat duzyrnyhaha
  Lubię
  Nie lubię
7 miesięcy temu
Grisza "tylko" 2 pkt w pierwszym biegu, zniżka formy ;))))))
  Lubię
  Nie lubię
7 miesięcy temu
Norbi ładnie zaczął dziś w lidze rosyjskiej 3pkt w pierwszym starcie
  Lubię
  Nie lubię
© 2002-2015 Zuzelend.com