Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
Motor Lublin wygrywa na własnym torze 3 finał DMPJ i zdobywa złoty medal
 15.09.2022 20:10
W dniu dzisiejszym rozegrany został 3 finał Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów. Na torze w Lublinie gospodarze nie okazali się być gościnni i z 39 punktami na koncie odnieśli zwycięstwo. Drugie miejsce zajęła ekipa Arged Malesa TŻ Ostrovia Ostrów, a trzecie Maszewski GKM-u Grudziądz.

Po trzech finałach tytuł Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów zapewniła sobie drużyna Motoru Lublin. 

 

Przed ostatnim, 4 finałem, który rozegrany zostanie w Częstochowie o srebrny medal w walce pozostają trzy pozostałe zespoły.

 

 

 

 

Wyniki:

I. Motor Lublin: 39

1. Mateusz Cierniak (3,3,3,3,3,3) 18
2. Wiktor Lampart (3,3,3,3,3,3) 18
3. Jan Rachubik (1,0,0,2,w,u) 3
4. Wiktor Firmuga – zastępstwo zawodnika

 

II. Arged Malesa TŻ Ostrovia Ostrów: 32

9. Jakub Poczta (2,2,3,2,0) 9
10. Jakub Krawczyk (2,3,2,0,u) 7
11. Sebastian Szostak (2,2,0,2,3) 9
12. Kacper Grzelak (2,1,0,1,3) 7
 

III. Maszewski GKM-u Grudziądz: 26

13. Kacper Pludra - zastępstwo zawodnika
14. Seweryn Orgacki (1,0,1,2,1,2) 7
15. Wiktor Rafalski (1,2,1,2,1,1) 8
16. Kacper Łobodziński (0,3,2,3,2,1) 11
 
IV. Włókniarz Częstochowa: 22
5. Kacper Halkiewicz (0,1,1,1,1) 4
6. Franciszek Karczewski (3,1,1,2,2) 9
7. Kajetan Kupiec (1,2,1,3,2) 9
8. Szymon Wolski (0,0,0,u,w) 0
 
Bieg po biegu:
1. Cierniak, Grzelak, Orgacki, Halkiewicz 
2. Karczewski, Szostak, Rachubik 
3. Lampart, Poczta, Rafalski, Wolski 
4. Cierniak, Krawczyk, Kupiec, Łobodziński
5. Łobodziński, Poczta, Karczewski 
6. Krawczyk, Rafalski, Halkiewicz, Rachubik 
7. Lampart, Kupiec, Grzelak, Orgacki
8. Cierniak, Szostak, Orgacki, Wolski 
9. Lampart, Krawczyk, Rafalski, Wolski 
10. Poczta, Orgacki, Kupiec, Rachubik 
11. Lampart, Łobodziński, Halkiewicz, Szostak 
12. Cierniak, Rafalski, Karczewski, Grzelak 
13. Łobodziński, Rachubik, Grzelak, Wolski (u) 
14. Kupiec, Szostak, Rafalski 
15. Lampart, Karczewski, Orgacki, Krawczyk
16. Cierniak, Poczta, Halkiewicz
17. Grzelak, Łobodziński, Rachubik (u/w)
18. Szostak, Orgacki, Halkiewicz, Rachubik (u) 
19. Lampart, Kupiec, Rafalski, Krawczyk (u) 
20. Cierniak, Karczewski, Łobodziński, Poczta 
Redakcja (za: inf.własna)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (20)
3 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
w lublonie bedzie ciekawie jak przegraja
Głowy poleca?
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
united chyba to wygra
szkoda xd
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
w lublonie bedzie ciekawie jak przegraja
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
Czyli odchodzi
w opolu nie bedzie nikogo raczej z tego skaldu
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
W odpowiedzi na komentarz:
Co za rok? Zostaje pan w Opolu bez względu na wynik?

Nie będę ukrywał, że mam dużo ofert. To miłe, to cieszy. Wykonałem kawał dobrej roboty i dlatego to zainteresowanie jest takie duże. Na ten moment skupiam się jednak na finale. Chcę to przejechać, a potem zobaczymy. Mam finał ligi polskiej, potem mecz w Libercu i dopiero po nim będę analizował sytuację.

Dla pana te oferty to szansa na spróbowanie czegoś więcej, na wyrwanie się z drugiej ligi. Ona jest mocniejsza niż wcześniej, ale każdy chce iść wyżej.

Zdaję sobie z tego sprawę, ale nie chcę teraz nic mówić, wywoływać sensacji. Na razie mecz, potem przyjrzę się ofertom i będę się zastanawiał.
Czyli odchodzi
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
Obecnie w Rybniku trwa budowa kadry na sezon 2023. Według naszych informacji do drużyny może dołączyć Patrick Hansen.
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
Co za rok? Zostaje pan w Opolu bez względu na wynik?

Nie będę ukrywał, że mam dużo ofert. To miłe, to cieszy. Wykonałem kawał dobrej roboty i dlatego to zainteresowanie jest takie duże. Na ten moment skupiam się jednak na finale. Chcę to przejechać, a potem zobaczymy. Mam finał ligi polskiej, potem mecz w Libercu i dopiero po nim będę analizował sytuację.

Dla pana te oferty to szansa na spróbowanie czegoś więcej, na wyrwanie się z drugiej ligi. Ona jest mocniejsza niż wcześniej, ale każdy chce iść wyżej.

Zdaję sobie z tego sprawę, ale nie chcę teraz nic mówić, wywoływać sensacji. Na razie mecz, potem przyjrzę się ofertom i będę się zastanawiał.
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
Czy wynik 53:37 oznacza, że sprawa awansu jest już przesądzona, że wy jako Kolejarz nie macie już szans?

Oskar Polis: Szesnaście punktów straty, to dużo. Trochę nam się powtarza sytuacja z poprzedniego sezonu. Choć wystarczą cztery biegi podwójnie przez nas wygrane i wychodzimy na prostą. To jednak będzie ciężkie zadanie. Co do mnie, to myślę, że w pierwszym meczu zrobiłem swoje. Starałem się i jakoś poszło. Reszta się jednak męczyła. Tak bywa. Zostawmy to jednak, bo teraz trzeba mieć nadzieję, że uda nam się szybko odrobić stratę i ten dwumecz zacznie się od nowa.

Jak będą wyglądały ostatnie przygotowania do rewanżu?

W piątek mamy trening w Opolu. Do pierwszego meczu też się przygotowywałem na domowym torze i jak się okazało, to był dobry wybór.

Wróćmy jeszcze na chwilę do pierwszego meczu. Co nie zagrało?

Nie wiem, nie miałem czasu nad tym pomyśleć. Z mojego punktu widzenia dużo się działo, bo miałem wiele biegów i nie było chwili, żeby na spokojnie usiąść i się zastanowić. Chłopaki rozmawiali jednak z zarządem o tym, skąd u nich wzięły się problemy.
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
Frątczak przyznaje, że w rewanżu spodziewa się bardzo ciekawej rywalizacji o awans do PGE Ekstraligi, w której nie zdziwi go tak naprawdę żadne rozstrzygnięcie. – Krośnianie są zupełnie innym zespołem od Abramczyk Polonii. Przede wszystkim bardziej nieprzewidywalnym. Oni mogą w Zielonej Górze wysoko przegrać, ale równie dobrze wygrać mecz rewanżowy. Trudno nawet przewidzieć, kto w tym meczu będzie liderem tego zespołu, bo tam każdego stać na wygrywanie biegów. Z tego powodu w Falubazie na pewno nie ma poczucia bezpieczeństwa. Uważam, że zielonogórzanie mają minimalnie większe szanse na awans do PGE Ekstraligi, ale krośnianie też mają rezerwy i na pewno nie oddadzą tego bez walki. Będzie ciekawie – podsumowuje.
  Lubię
  Nie lubię
3 miesiące temu
Jego zdaniem zielonogórzanie będą w rewanżu zupełnie innym zespołem. – W zielonogórskich warunkach lepiej odnajdzie się przede wszystkim Piotr Protasiewicz. To nie podlega dyskusji. Nie wiem jednak, czy ta drużyna będzie mieć taki atut własnego toru, jak miało to miejsce przy okazji rywalizacji z Abramczyk Polonią. Mam pewne wątpliwości. Przede wszystkim zrobiło się znacznie chłodniej, więc motocykle będą pracować inaczej. Poza tym problem polega na tym, że w okolicach weekendu zanosi się na opady. Ma do nich dojść także w dniu spotkania. Jeśli zielonogórzanie potrenują w warunkach, które później odtworzą podczas meczu, to będzie w porządku. Mam jednak wątpliwości, czy uda się to zrobić – tłumaczy.
  Lubię
  Nie lubię
© 2002-2022 Zuzelend.com