Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
Ligowa inauguracja w Łodzi dla gospodarzy - relacja z meczu Orzeł Łódź - Łączyńscy-Carbon Start Gnie
 26.04.2015 16:27
W niedzielne południe na stadionie w Łodzi odbyła się inauguracja sezonu 2015. Dla gospodarzy był to pierwszy mecz przed własną publicznością, ale też ogółem, w lidze. W spotkaniu ze Startem Gniezno, Łodzianie nie mieli większych problemów, by pokonać gości z Wielkopolski. Mecz zakończył się wynikiem

W 1 biegu zawodów najlepiej ze startu wystrzelił Bjarne Pedersen, ale ładnym atakiem po szerokiej wyprzedził go Rory Schlein, a za sprawą trzeciego miejsca Jakuba Jamróga, gospodarze prowadzili 4-2. W wyścigu juniorskim na drugim łuku motocykl nie opanował Szymona Grobelskim i z impetem uderzyl w bandę. W powtórce start wygrał Oskar Polis i dowiół spokojne 3 punkty. Gonitwa trzecia to wielkie emocje, a to za sprawą Łodzian, którzy zażarcie gonili za Adrianem Gomólskim. Słusznie, bo na trzecim okrążeniu Mariusz Puszakowski znalazł sposób na Gnieźnianina, a Mads Korneliussen o błysk szprycy zapewnił gospodarzom podwójną wygraną. W biegu czwartym było sporo zamieszania na pierwszym łuku. Najlepiej na tym wyszedł Nicolai Klindt, który zwyciężył z ogromną przewagą. Zbigniew Suchecki w początkowej fazie biegu musiał bronić się przed Oskarem Polisem.

 

 

Wyścig piąty to znów dobry start pary Pedersen-Adamczak, lecz dojazd do łuku i rozegranie pierwszego okrążenia należało do gospodarzy, którzy za sprawą kolejnej trójki Mariusza Puszakowskiego dowieźli biegowe zwycięstwo 4-2. W biegu szóstym w taśmę wjechał Klindt, a to mogła być w końcu szansa dla gości, ktorzy przegrywali już rożnicą 10 punktów. Oskar Polis, który go zastępował świetnie wyszedł spod taśmy, lecz na trzecim okrążeniu znów upadł Grobelski i wyścig przerwano. W trzeciej odsłonie osamotniony zawodnik gospodarzy wjechał w taśmę i przy czwartym podejściu goście przywieźli 5-0. W gonitiwie siodmej oglądaliśmy piękną walkę o jeden punkt pomiędzy Jamrogiem, a Dróżdżem. Lepiej z tej potyczki wyszedł ten bardziej doświadczony i Łodzianie wygrali 4-2, gdyż do mety na pierwszej pozycji znów przyjechał Rory Schlein.

 

 

Na początku trzeciej serii Dariusz Śledź zastosował rezerwę taktyczną, za Damiana Adamczaka pojechal Mikkel Bech. Najlepiej ze startu wyszli gospodarze, ale Bjarne Pedersen wszedł pomiędzy Klindta i Polisa i wygrał ten wyścig. Mikkel Bech dopiero na ostatnim łuku wyprzedził juniora Orła i goście wygrali 4-2. W kolejnej gonitwie dobrze ze startu wyszli gości, którzy prowadzili 4-2, lecz na drugim kółku motocykla nie opanował Duńczyk, Bech i osamotniony Gomólski dowiózł do mety 3-3. W biegu 10 najlepiej ze startu wystrzelil Suchecki, lecz genialny tego dnia Puszakowski szybko minął zawodnika gości. Gospodarze dowieźli 4-2 i w całym meczu prowadzili 33-26.

 

 

W biegu 11 Dariusz Śledź posłał do boju Bjarne Pedersena za Damiana Adamczaka i słusznie, bo Duńczyk przywiózł 3 punkty, zaś jego kolega z pary Adrian Gomólski dzielnie bronił się przed atakami Nicolaia Klindta i goście zwyciężyli 4-2. Do gonitwy 12 nie wyjechał Szymon Grobelski i osamotniony Mads Korneliussen  zdołał wyprzedzić jedynie Damiana Dróżdża. Gnieźnianie mozolnie odrabiali starty, które wynosiły już tylko 3 punkty. W ostatnim biegu przed wyścigami nominowanymi mocne uderzenie zadali gospodarze, którzy za sprawą fenomenalnych tego dnia Puszakowskiego i Schleina przywieźli pewne podwójne zwycięstwo i pratycznie zapewnili sobie wygraną w meczu, prowadząc 42-35.

 

 

Gnieźnianie wierzyli jednak w cud i w  biegu 14 jako rezerwa taktyczna pojechał Adrian Gomólski. Trener Startu popisał się dobrym nosem i przez 3 i pół okrążenia goście prowadzili podwójnie, gdy wydawało się, że nic się już nie wydarzy to Jamróg wyskoczył niczym Feniks z popiołów,  wszedł pod Gomólskiego i zapewniał wygraną w meczu Orłowi Łódź. W ostatniej gonitwie najlepiej ze startu wystrzeliła oczywiście para Puszakowski-Schlein, która podwójnego zwycięstwa nie oddała do mety i przypieczętowała wygraną gospdarzy na inaugurację ligi.

 

 

Orzeł Łódź nie miał większych kłopotów z gośćmi z Gniezna i wygrał ten mecz 49:40. Zawodnicy gości dzielnie próbowali ukąsić rywala, jednak nie udało się to i Start pozostaje bez punktów w Nice PLŻ 1. Fenomenalna postawa Mariusza Puszakowskiego i Roryego Schleina sprawiła, że łódzcy kibice mogli świętować pierwszą wygraną w sezonie.

 

Wyniki:

 

Łączyńscy Carbon-Start Gniezno:

1. Bjarne Pedersen 14 (2,2,3,3,3,1)

2. Damian Adamczak 0 (0,0,-,-)

3. Adrian Gomólski 9 (1,3,3,1,1,d)

4. Mikkel Bech 4 (0,2,1,u,1)

5. Zbigniew Suchecki 9 (2,2,2,d,3)

6. Damian Dróżdż(gość) 3 (2,0,1)

7. Dawid Wawrzyniak 1 (1,0,0)

 

Orzeł Łódź:

9. Rory Schlein 12+2 (3,3,2,2*,2*)

10. Jakub Jamróg 7 (1,1,1,2,2)

11. Mads Korneliussen 6+1 (2*,1,1,2,0)

12. Mariusz Puszakowski 15 (3,3,3,3,3)

13. Nicolai Klindt 5 (3,t,2,0)

14. Szymon Grobelski 0 (w,w,w)

15. Oskar Polis 4 (3,1,t,0)

 

Bieg po biegu:


1. R. Schlein, B. Pedersen, J. Jamróg, D. Adamczak 4:2 (4:2)
2. O. Polis, D. Dróźdż, D. Wawrzyniak, Sz. Grobelski (W) 3:3 (7:5)
3. M. Puszakowski, M. Korneliussen, A. Gomólski, M. Bech 5:1 (12:6)
4. N. Klindt, Z. Suchecki, O. Polis, D. Wawrzyniak 4:2 (16:8)
5. M. Puszakowski, B. Pedersen, M. Korneliussen, D. Adamczak 4:2 (20:10)
6. A. Gomólski, M. Bech, Sz. Grobelski (W), O. Polis (T) 0:5 (20:15)
7. R. Schlein, Z. Suchecki, J. Jamróg, D. Dróźdż 4:2 (24:17)
8. B. Pedersen, N. Klindt, M. Bech, O. Polis 2:4 (26:21)
9. A. Gomólski, R. Schlein, J. Jamróg, M. Bech (W) 3:3 (29:24)
10. M. Puszakowski, Z. Suchecki, M. Korneliussen, D. Wawrzyniak 4:2 (33:26)
11. B. Pedersen, J. Jamróg, A. Gomólski, N. Klindt 2:4 (35:30)
12. B. Pedersen, M. Korneliussen, D. Dróźdż, Sz. Grobelski (W/2min) 2:4 (37:34)
13. M. Puszakowski, R. Schlein, M. Bech, Z. Suchecki 5:1 (42:35)
14. Z. Suchecki, J. Jamróg, A. Gomólski, M. Korneliussen 2:4 (44:39)
15. M. Puszakowski, R. Schlein, B. Pedersen, A. Gomólski  5:1 (49:40)

Maciej Markowski (za: inf.własna)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (0)
Nie ma komentarzy związanych z tym artykułem. Twoja opinia może być pierwsza.
© 2002-2022 Zuzelend.com