Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
Mateusz Bartkowiak: Trenuje 6 razy w tygodniu
 15.12.2019 17:28
W piątkowy wieczór odbyła się prezentacja Stali Gorzów. Stalowa armia pod takim hasłem zaprezentowała się gorzowska drużyna. W sezonie 2020 do ekipy żółto-niebieskich dołączył Niels Krystian Iversen. Duńczyk po dwóch latach przerwy powrócił do Gorzowa.

Na prezentacji zabrakło Rafała Karczmarz niestety, ale na ten moment nie jest znana przyszłość 20-latka. Mamy jednak nadzieję, że Rafał mimo wszystko nie zakończy kariery. Sztab szkoleniowy Stali nie ma jednak powodów do zmartwień. Formacja juniorska zapowiada się obiecująco. Mateusz Bartkowiak, który swój pierwszy sezon w PGE Ekstralidze, może zaliczyć do udanych. Do zespołu Stanisława Chomskiego powraca Kamil Nowacki, żużlowiec ze sporym potencjałem. Barwy żółto-niebieskie w tym sezonie będzie reprezentować Wiktor Jasiński, który może być asem w talii trenera Chomskiego. 19-latek ma bez wątpienia talent, co pokazał w zawodach młodzieżowych.

W piątek miałam okazję zamienić parę słów z Mateuszem Bartkowiakiem. Mateusz to bardzo skromny i poukładany chłopak. Obserwuję go od zeszłego sezonu i mam nadzieję, że z takim podejściem zajdzie daleko.

Czy wychowanek Stali ma patent na to, aby poprawić wyniki z zeszłego sezonu?
-Na pewno trzeba trenować. Trenuje 6 razy w tygodniu. Jeśli chodzi o moje podejście psychiczne, to jestem pozytywnie nastawiony i staram się, myśleć pozytywnie. Nie do końca jestem zadowolony z tego sezonu, chciałbym jednak poprawić swoje wyniki w lidze, jestem za to zadowolony z wyników, jakie osiągnąłem w zawodach młodzieżowych -oznajmił 16-latek.

Wiadomo nie od dziś, że kluczem do sukcesu, aby zdobyć tytuł Drużynowego Mistrza Polski, jest formacja juniorska. Jak Mateusz ocenia siłę młodzieżowców z miasta nad Wartą?
-Ciężko ocenić. Na ten moment mogę powiedzieć, że nasza siła jest zagadkowa. Jednak uważam, że jeśli wykonamy kawał dobrej pracy zimą, to ta nasza ciężka praca przełoży się na wyniki w przyszłym sezonie- zakończył junior gorzowskiej Stali.

 

Aleksandra Gucia (za: informacja własna)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (16)
miesiąc temu
https://twitter.com/i/status/1206277626773422080
  Lubię
  Nie lubię
miesiąc temu
https://twitter.com/i/status/1206277717689135104
  Lubię
  Nie lubię
miesiąc temu
Żużlowcy podczas sesji reagują całkiem dobrze. Mają już obycie z kamerami, więc pozowanie przed aparatem fotograficznym nie jest dla nich czymś całkiem nowym. W trakcie sezonu też mają robione zdjęcia, więc są już do tego trochę przyzwyczajeni. Niektórzy się mocno stresują, ale dają radę. Czasami muszę podejść i ustawić ich konkretnie, jakbym to ja widziała, tak żeby dobrze wyszli na zdjęciu – mówi Anna Kłopocka, autorka sesji.

-Rok tego braliśmy po raz pierwszy udział w takiej sesji. Myślę, że jest to fajne doświadczenie, coś nowego. Może nie jesteśmy przyzwyczajeni do pozowania jak modela, ale jest ok – dodaje Sebastian Szostak. – Czułem się dobrze w roli modela. Myślę, że było ok. Przed rokiem mieliśmy pierwszą taką sesję. Te zdjęcia, które wykonujemy w grudniu później są wykorzystywane przez cały sezon, czy to z okazji świąt, Walentynek, Dnia Kobiet czy innych okazji – dodaje Kacper Grzelak.

-Sesja zdjęciowa to ważne wydarzenie dla klubu. Zbieramy się tutaj wszyscy i pokazujemy do zdjęć, bo przecież działalność marketingowa jest bardzo ważna, istnienie w mediach społecznościowych, kontakt z kibicami, a także właściwe eksponowanie naszych sponsorów, którzy przecież są niezwykle istotni w naszej pracy – podkreśla Tomasz Gapiński.
  Lubię
  Nie lubię
miesiąc temu
roma - spal 3-1 a bylo0-1
  Lubię
  Nie lubię
miesiąc temu
zaraz
VALENCIA - REAL
  Lubię
  Nie lubię
miesiąc temu
torun - jastrzebie 2-1
  Lubię
  Nie lubię
miesiąc temu
Wiślacy w piątek wreszcie wygrali ligowy mecz. Pokonali Pogoń Szczecin - było to pierwsze zwycięstwo od sierpnia.

Zdobycie trzech punktów chciał świętować prezes Wisły, Piotr Obidziński. W tym celu udał się do jednego z krakowskich lokali. Został z niego jednak wyrzucony przez ochronę z powodu koszulki retro, którą miał na sobie. To specjalna, limitowana wersja koszulki Wisły Kraków.

O opuszczenie przez niego klubu zadbał sam szef ochrony. Obidziński nazwał Kraków "chorym miastem" (pisownia oryginalna):

- No to pierwsze wyrzucenie przez ochronę (stricte przez szefa ochrony wbrew managerowi) za koszulkę retro za mną. Duży żal. Bo niby główny klub w mieście. Chore miasto - napisał.

  Lubię
  Nie lubię
miesiąc temu
Zaskakująca decyzja Tysona Fury'ego. Rozstał się z trenerem tuż przed walką z Wilderem
  Lubię
  Nie lubię
miesiąc temu
Poza wszystkim warto na nową tabelę biegową spojrzeć nie jako zarzewie konfliktów, lecz jako wiele otwierających się możliwości. Daje ona szanse na nowe kalkulacje. Doskonale rozumiem menedżera Barona mówiącego, że numery zawodników będą się zmieniać. Skład trzeba będzie dopasowywać do przeciwnika, do jego klasy - komentuje Dankiewicz.
Brzmi pięknie, ale Baron chyba zdaje sobie sprawę, że to, co w teorii wydaje się łatwe, niekoniecznie będzie można w prosty sposób przełożyć na praktykę. W Radio Canal Baron wyznał wprost, że jemu zmiana tabeli biegowej nie pasuje, że wolał starą. Choćby z racji tego, że w tej starej zawodnicy częściej jeździli ze sobą w parze.
  Lubię
  Nie lubię
miesiąc temu
Zmiana numeru u zawodnika może być problemem. Ktoś, kto dotąd był prowadzącym parę, może to potraktować jako degradację. - To faktycznie jest trudny temat z psychologicznego punktu widzenia - stwierdza ekspert Canal Plus Wojciech Dankiewicz. - Kiedy byłem kierownikiem Unii Leszno, to byli tacy, którzy mieli ciągłe pretensje o to, że numer im nie pasuje. Zresztą widać, jak ważny jest to temat na bazie częstych kłótni o to, kto, z jakiego pola jedzie w nominowanych. Wiadomo, że każdy numer oznacza określone pola.
Po takim wstępie trudno nie zadać pytania, czy Unią nie zaczną wstrząsać konflikty z powodu czyjejś urażonej dumy? - Myślę, że tego można uniknąć - analizuje Dankiewicz. - Wystarczy, że trener porozmawia z zawodnikiem i wyjaśnia swoją decyzję, dobrze ją uzasadni. Poza tym klasowy żużlowiec nie powinien się zastanawiać, dlaczego jedzie z takim, a nie innym numerem. Powinien raczej skupić się na tym, żeby dobrze wypaść, pamiętając o tym, że żużel to nie tylko start, ale i trasa. Na szczęście w Unii większość jeździ ofensywnie na dystansie. Start ma największe znaczenie u Jarka.
  Lubię
  Nie lubię
© 2002-2015 Zuzelend.com