Zostań naszym Fanem!
ZALOGUJ SIĘ: 
Polecamy
GTM Start rozegrał kolejny sparing. Zdecydowana wygrana gości
 29.03.2017 19:00
Drużyna Lejonen Gislaved wygrała towarzyskie spotkanie na torze w Gnieźnie z GTM Start. Drużyna ze szwedzkiej Elitserien pokonała miejscowych różnicą ośmiu punktów. Pogoda nie pozwoliła na dokończenie treningu punktowanego w Gnieźnie. Spotkanie zostało zakończone po 13 biegach z powodu ulewnego deszczu.
W porównaniu do wtorkowego treningu z Lokomotivem w składzie GTM Start doszło do kilku zmian. W zestawieniu czerwono-czarnych zabrakło żużlowców, którzy w czwartek startować będą w eliminacjach Złotego Kasku ? Marcina Nowaka (el. w Rawiczu) oraz Mirosława Jabłońskiego i Adriana Gały (el. w Gnieźnie). W ich miejsce na torze pojawił się jeżdżący trener Krzysztof Jabłoński oraz obcokrajowcy ? Danny Maassen i Jonas Davidsson.
 
Widowisko rozegrane na Wrzesińskiej 25 nie dostarczyło zgromadzonej publiczności zbyt wielu emocji. O kolejności na mecie głownie decydowało wyjście spod taśmy oraz ewentualnie rozegranie pierwszego łuku. Bieg inaugurujący to spotkanie rozstrzygnął się na korzyść gospodarzy.  Solidną postawę zaprezentował wówczas Jonas Davidsson. Zawodnik gnieźnieńskiego zespołu przegrał minimalnie przegrał start z Timo Lahti, jednak kapitalne rozegranie pierwszego łuku pozwoliło Szwedowi pomknął po trzy punkty. Emocjonujący był także bieg drugi, zwłaszcza w pierwszej jego fazie. Najlepiej spod taśmy wyszli młodzieżowcy GTM Start, jednak Jason Jorgensen wcisnął się pomiędzy nich na wyjściu z pierwszego łuku i objął prowadzenie. Na skutek popełnionego błędu na chwilę musiał on uznać wyższość Damiana Stalkowskiego, jednak udało mu się kolejnym nękającym atakiem odbić pozycję pierwszą. Sporo działo się także w kolejnym biegu, która miał dwie odsłony. Na skutek nie groźnej sytuacji z nawierzchnią gnieźnieńskiego owalu zapoznał się Eda Krcmar. Czech został zaatakowany przez Aleksandra Loktajewa na wyjściu pierwszego łuku drugiego okrążenia i upadł na tor w momencie utraty prowadzenia na rzecz przeciwnika. Rosjanin, choć był winny przerwania tej gonitwy nie został z niej wykluczony ze względu na nieoficjalny charakter tego pojedynku. W powtórce tego biegu Krcmara zastąpił Danny Maassen, który nie liczył się w walce o punkty. Po pierwszej rozegranej serii podopieczni Krzysztofa Jabłońskiego przegrywali 11:13.
 
W biegu 6 jeżdżący trener czerwono-czarnych stracił drugie miejsce na rzecz Domina Kubery, a w kolejnym wyścigu kapitalnym wyjściem spod taśmy popisał się Szwed Jason Davidsson. Obcokrajowiec GTM Start pewnie tryumfował i po dwóch latach nie najlepszych dla niego sezonach w lidze polskiej pokazał gnieźnieńskim kibicom, że stać go nadal na osiąganie dobrych rezultatów na znanym mu dobrze "betonie". W tym momencie ekipa z Grodu Lecha traciła cztery punkty do drużyny Lejonen (19:23).
 
Trzecia seria rozpoczęła się od problemów na dystansie Patryka Fajfera, który spadł na ostatnią lokatę. Dość ciekawie było w następnej gonitwie dnia, w której Kacper Woryna z Robinem Normanem najlepiej wyszli spod taśmy startowej, jednak para Krcmar - Maassen przedostać się na drugą i trzecią pozycję. Niestety, do podziału punktów w tej gonitwie nie doszło, ponieważ Niemiec miał problemy ze sprzętem na ostatnim okrążeniu i stracił jeden punkt na rzecz rywala. Lejonen powiększył przewagę do dziesięciu "oczek" (25:35).
 
Kolejny punkt czerwono-czarni utracili w biegu 11, kiedy to dość zdecydowanym atakiem jeżdżącego trenera czerwono-czarnych minął Rune Holta. W wyścigu 12 kolejny upadek zanotował Patryk Fajfer. Wychowanek gnieźnieńskiego Startu szybko podniósł się z toru i bieg był kontynuowany. Na czoło stawki udało się przebić Damianowi Stalkowskiemu, który odbił pierwszą lokatę przez moment należącą do Jasona Jorgensena. Ostatni bieg dnia, jak się chwilę później okazało należał do Olivera Bertzona. Co prawda, start należał do pary gości, którzy wysunęli się na prowadzenie, jednak na wyjściu z pierwszego łuku, Szwed rozdzielił zawodników Lejonen Gislaved, a następnie przebił się na pierwszą pozycję. 
 
Przed biegami nominowanymi goście prowadziła 43:35 i mogli być już prawie pewni zwycięstwa - tylko dwa podwójne zwycięstwa mogły uratować remis dla podopiecznych Krzysztofa Jabłońskiego. Jednak tym razem figla sprawiła pogoda. W momencie podawania składów na biegi nominowane zaczął padać ulewny deszcz i kierownictwo obu ekip zdecydowało się na zakończenie pojedynku.
 
Wyniki:
 
Lejonen Gislaved: 43
1. Timo Lahti (2,2,1) 5
2. Linus Ekloef (0,0,1*,0) 1+1
3. Aleksandr Loktajew (3,3,2*) 8+1
4. Dominik Kubera (2*,2*,3,1*,-) 8+3
5. Kacper Woryna (3,2,3,2,-) 10
6. Jason Jorgensen (3,0,2,-) 5
7. Robin Norman (0,0,1) 1
8. Rune Holta (3,2,-) 5
 
Start Gniezno: 35
9. Oliver Berntzon (1,1,D,3,-) 5
10. Jonas Davidsson (3,3,1,3) 10
11. Eduard Krcmar (2,2) 4
12. Thomas Jorgensen (1,1*,0,-) 2+1
13. Krzysztof Jabłoński (1*,1,3,1) 6+1
14. Damian Stalkowski (2,0,3,-) 5
15. Patryk Fajfer (1*,2,0,U) 3+1
16. Danny Maassen (0,0,-) 0
 
Bieg po biegu:
1. Davidsson, Lahti, Berntzon, Ekloef 4:2 
2. Jorgensen, Stalkowski, P. Fajfer, Norman 3:3 (7:5)
3. Loktajew, Kubera, Jorgensen, Maassen 1:5 (8:10)
4. Woryna, P. Fajfer, K. Jabłoński, Norman 3:3 (11:13)
5. Holta, Krcmar, Jorgensen, Ekloef 3:3 (14:16)
6. Loktajew, Kubera, K. Jabłoński, Stalkowski 1:5 (15:21)
7. Davidsson, Woryna, Berntzon, Jorgensen 4:2 (19:23)
8. K. Jabłoński, Lahti, Ekloef, P. Fajfer 3:3 (22:26)
9. Kubera, Loktajew, Davidsson, Berntzon (d) 1:5 (23:31)
10. Woryna, Krcmar, Norman, Maassen 2:4 (25:35)
11. Davidsson, Holta, K. Jabłoński, L. Ekloef 4:2 (29:37)
12. Stalkowski, Jorgensen, Lahti, P. Fajfer 3:3 (32:40)
13. Berntzon, Woryna, Kubera, Jorgensen 3:3 (35:43)
Natalia Zawodna (za: inf. własna)
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
TAK NIE
Komentarze (3)
3 lata temu
W odpowiedzi na komentarz:
Konto usunięte
Thomas Jorgensen syn Johna Jorgensena ?
Tego co startował w latach 90-tych w GKM?
Dokladnie Bartek,,,To czasy,,,,,Jak My sie Nim ,,,,ojcem,,,zachwycalismy,,,,Bo byl zajeb,,,,,,,y,,,,::::))))
  Lubię
  Nie lubię
3 lata temu
Konto usunięte
Jabłoński już chyba nie ma żużla w głowie, a dodatkowy błąd Gniezna że odgrzewa takie placki jak Davidsson. to nie powinno mieć miejsca, jedynie swoi młodzi plus nowe twarze z ambicjami z zewnątrz. słaba koncepcja.
  Lubię
  Nie lubię
3 lata temu
Konto usunięte
Thomas Jorgensen syn Johna Jorgensena ?
Tego co startował w latach 90-tych w GKM?
  Lubię
  Nie lubię
© 2002-2015 Zuzelend.com